Ostre słowa Giorgii Meloni podczas igrzysk. "Są wrogami Włoch"
Premier Włoch Giorgia Meloni oświadczyła w niedzielę, że każdy, kto manifestuje przeciwko igrzyskom olimpijskim, trwającym na północy kraju, jest wrogiem państwa. Odniosła się w ten sposób do sobotniej demonstracji w Mediolanie z udziałem około 10 tys. osób. Zgromadzenie to zakończyło się starciami z policją.

Szefowa rządu napisała na portalu społecznościowym: "Tysiące Włochów pracują w tych godzinach po to, aby wszystko dobrze funkcjonowało podczas igrzysk. Bardzo wielu robi to jako wolontariusze, bo chcą, aby ich kraj dobrze wypadł, był podziwiany i szanowany".
"Ale są też oni, wrogowie Włoch i Włochów, którzy manifestują 'przeciwko igrzyskom', a sceny te pokazują telewizje w połowie świata. Jeszcze inni przecinają kable na kolei, chcąc nie dopuścić do tego, aby pociągi wyruszyły" - zaznaczyła Meloni.
ZOBACZ: Skandal podczas ceremonii otwarcia. Rosyjscy kibice złamali zakaz
Włochy. Giorgia Meloni krytykuje protestujących
Szefowa rządu skomentowała w ten sposób zdarzenie w rejonie stacji kolejowej w Bolonii, gdzie w sobotę zerwane zostały kable trakcji, co spowodowało duże utrudnienia. Śledczy nie wykluczają sabotażu.
Premier wyraziła solidarność z siłami porządkowymi i z Mediolanem, oraz z tymi, którzy - jak dodała - "widzą, że ich praca idzie marne przez te bandy przestępców".
Zimowe igrzyska Mediolan-Cortina trwają od 6 do 22 lutego.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej