Domowe psy, a są niczym wilki. Tak wojna w Ukrainie zmieniła zwierzęta

Świat

Wojna sprawia, że psy coraz bardziej przypominają swoich dzikich przodków - wywnioskowali naukowcy, którzy zbadali zwierzęta żyjące w Ukrainie. "Nasze badanie pokazuje, że wojny mogą być czynnikami silnej i szybkiej selekcji naturalnej, ze skutkami porównywalnymi do katastrof naturalnych lub antropogenicznych na dużą skalę" - podkreślono w podsumowaniu.

Pies przemierza zniszczoną ulicę w pobliżu zrujnowanego bloku mieszkalnego w Ukrainie.
Oleg Petrasiuk/Ukraine's 24th Mechanized Brigade via AP
Wojna w Ukrainie wpływa na zwierzęta domowe

W badaniu opublikowanym w grudniu w czasopiśmie "Evolutionary Applications" międzynarodowy zespół naukowców przedstawił wnioski na temat wpływu konfliktu wojennego na zwierzęta domowe. Zebrali dane dotyczące 763 psów z dziewięciu obwodów Ukrainy: lwowskiego, kijowskiego, czernihowskiego, zaporoskiego, chmielnickiego, mikołajowskiego, dnieprowskiego, charkowskiego oraz donieckiego.

Ukraina. Zbadali wpływ wojny na psy. Nieoczywiste wnioski

Zespół badawczy współpracował ze schroniskami dla zwierząt, weterynarzami i wolontariuszami w stosunkowo bezpiecznych obszarach, ale czasami i na tych uznawanych za niebezpieczne - opisuje "The New York Times". Jak ustalono, psy w obszarze przyfrontowym w zaskakująco krótkim czasie zaczęły upodabniać się do dzikich gatunków psów, takich jak wilki, kojoty i psy dingo.

 

Wiele z nich miało zmniejszoną masę ciała, zmienił się też kształt ich uszu - częściej były stojące niż oklapnięte. Odnotowano również, że zwierzęta rzadko miały pyski charakterystyczne dla psów brachycefalicznych (np. buldog francuski) lub wydłużone (np. jamnik).

 

ZOBACZ: Rosja planuje wielką ofensywę w Ukrainie. Czyni pierwsze kroki. Padł możliwy termin

 

Zbieraniem danych zajmował się między innymi dr Ihor Dykyj, zoolog z Narodowego Uniwersytetu im. Iwana Franki we Lwowie. Mężczyzna służył jako ochotnik w Siłach Zbrojnych Ukrainy przez dwa lata na linii frontu. On i inne walczące osoby zapewniali psom schronienie i posiłek, gdy tylko byli w stanie.

 

- Wiele bezpańskich psów mieszkało z nami we wsi Zariczne. Były przerażone walkami, niektóre doznały urazowego wstrząsu mózgu. Jeden mały pies miał złamaną łapę, która nie goiła się prawidłowo, przez co stał się trwale kulawy. Inny był ślepy na jedno oko, które stracił w wyniku eksplozji - powiedział amerykańskiemu dziennikowi.

Ukraina. "Wojny mogą być czynnikami szybkiej selekcji naturalnej"

"Stwierdziliśmy istotne różnice w częstości i zróżnicowaniu wielu cech morfologicznych, co jest zgodne z selekcją opartą na śmiertelności na linii frontu. Stwierdziliśmy również różnice w strukturze wiekowej i częstości chorób i urazów, co jest zgodne z wysoką śmiertelnością osób starszych i chorych" - czytamy w podsumowaniu badania.

 

"Nasze badanie pokazuje, że wojny mogą być czynnikami silnej i szybkiej selekcji naturalnej, ze skutkami porównywalnymi do katastrof naturalnych lub antropogenicznych na dużą skalę" - podkreślono.


Naukowcy zaznaczyli, że ich odkryć nie należy traktować jako obrazu przyspieszonej ewolucji spowodowanej wojną. Jak dodali, większość psów w strefie przyfrontowej pozostała zależna od ludzi w kwestii pożywienia. Czasami żywiły się roślinami, upolowanymi zwierzętami, niekiedy zmuszone były do żerowania na ciałach poległych.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Anna Nicz / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie