Te wirusy dziś są ignorowane. Badacze ostrzegają przed kolejnymi epidemiami
Dwa "niedoceniane" obecnie wirusy mogą w przyszłości stać się odpowiedzialne za kolejne epidemie, a nawet pandemie. Naukowcy nie mają wątpliwości, że odzwierzęce odmiany grypy i koronawirusa powinny być stale obserwowane, jeśli świat chce uniknąć powtórki kryzysu zdrowia publicznego sprzed kilku lat.

Na potencjalne ryzyko wskazują autorzy publikacji naukowej dotyczącej wirusa grypy typu D oraz psiego koronawirusa, opublikowanej w styczniowym wydaniu czasopisma "Emerging Infectious Diseases".
- Nasz przegląd literatury wskazuje, że te dwa wirusy stanowią zagrożenie dla zdrowia układu oddechowego u ludzi, jednak niewiele zrobiono, aby reagować na zakażenia tymi wirusami lub im zapobiegać - wskazuje dr John Lednicky z University of Florida, cytowany w materiale opublikowanym na stronie uczelni, odnosząc się do wyników analizy przedstawionej w Emerging Infectious Diseases.
ZOBACZ: 30 lat badań nie pozostawia złudzeń. U mężczyzn ryzyko zawału rośnie dużo wcześniej
Badacze wskazują, że wirus grypy typu D oraz psi koronawirus mają "znaczny potencjał wywoływania przyszłych epidemii u ludzi". W publikacji podkreślono również, że są to "poważne, nowo rozpoznane zagrożenia", wobec których wciąż brakuje odpowiedniej diagnostyki i skutecznego nadzoru epidemiologicznego. Zdaniem badaczy utrudnia to reagowanie na choroby związane z tymi wirusami oraz ich zapobieganie.
Grypa typu D pod obserwacją naukowców
- Jeśli te wirusy nabiorą zdolności łatwego przenoszenia się z osoby na osobę, mogą wywołać epidemie lub pandemie, ponieważ większość ludzi nie będzie miała na nie odporności - podkreślił dr John Lednicky.
Chociaż grypa typu D na razie dość "łaskawie" obchodzi się z organizmem człowieka - i tak stanowi wyzwanie dla części państw. Patogen ten najczęściej wykrywany jest u świń i krów, choć notowano również przypadki jego występowania u drobiu.
ZOBACZ: Czy chleb może mieć wpływ na ryzyko demencji? Są badania
Według danych przytoczonych w badaniu - wirus ten przyczynia się do rozwoju bydlęcej choroby układu oddechowego, której skutki kosztują amerykański przemysł hodowlany około miliarda dolarów rocznie.
Nawet 97 proc. osób pracujących przy zwierzętach hodowlanych posiada przeciwciała związane z wirusem grypy typu D. Oznacza to, że ma on stały kontakt z człowiekiem. Aktualnie nie wywołuje to objawów. Nie zmienia to faktu, że według naukowców jest to mikroorganizm, który ma potencjał ewolucyjny. Potwierdza to przypadek z Chin, gdzie wyizolowano szczep mogący przenosić się między ludźmi.
Czy psi koronawirus może zaszkodzić ludziom?
Psie koronawirusy (CCoV) były wiązane z rzadkimi, lecz udokumentowanymi infekcjami u ludzi. Jak podkreśla dr Lednicky, problemem pozostaje brak rutynowych testów diagnostycznych.
"Jak dotąd wirus grypy typu D nie był powiązany z poważnymi infekcjami u ludzi. Psi koronawirus jest, ale testy diagnostyczne nie są rutynowo wykonywane, dlatego nie wiadomo, w jakim stopniu wirus ten wpływa na całą populację" - czytamy w materiale University of Florida.
Choć nazwa to sugeruje, CCoV nie jest tożsamy z SARS-CoV-2, wywołującym COVID-19. Hospitalizacje w Azji Południowo-Wschodniej potwierdzają jednak, że i ten patogen może doprowadzić do zapalenia płuc.
ZOBACZ: Tylko co piąta osoba utrzymuje wagę po diecie. Naukowcy tłumaczą dlaczego
Wiadomo, że psi koronawirus "wędruje" po świecie. Dr Lednicky wraz ze swoim zespołem wyizolował szczep, którego nosiciel podróżował z Florydy na Haiti. Inną odmianę wykrył u dziecka z Malezji dr Gary Gray z University of Texas. CCoV łączono też z pacjentami z Tajlandii, Wietnamu i stanu Arkansas w USA.
Fakt, że obecnie oba drobnoustroje nie szkodzą masowo światowej populacji, nie zmienia tego, że trzeba się przygotować na szybki rozwój tych oraz innych mikroorganizmów.
"[..] Wirusy te stanowią poważne, nowo rozpoznane zagrożenie. Jednak niewiele robi się, aby reagować na choroby związane z tymi wirusami lub im zapobiegać, co rodzi pytanie, czy wyciągniemy wnioski z poprzednich pandemii" - podkreślają naukowcy w "Emerging Infectious Diseases". Badacze apelują o monitoring zakażeń i stworzenie wiarygodnych testów, leków i szczepionek.
Polsat News
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej