Duda: chcemy, by Białoruś szła w kierunku demokracji

Świat
Duda: chcemy, by Białoruś szła w kierunku demokracji
PAP/Łukasz Gągulski
Prezydent Andrzej Duda w Rumunii

- Chcielibyśmy bardzo, aby Białoruś szła w kierunku demokracji, żeby stawała się krajem w pełni suwerennym i niepodległym - powiedział w poniedziałek w Bukareszcie prezydent Andrzej Duda. Zwrócił też uwagę na represje, które spotykają polską mniejszość ze strony białoruskiego reżimu.

Szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki, czyli debata prezydentów Polski, Rumunii, Litwy, Łotwy, Estonii, Czech, Słowacji, Bułgarii i Węgier będzie okazją do wypracowania wspólnego stanowiska na szczyt NATO, który zaplanowano na czerwiec.

 

Podczas spotkań w Rumunii prezydentowi towarzyszy szef MON Mariusz Błaszczak.

Spotkanie "w przyjacielskiej atmosferze"

Prezydent Rumunii Klaus Iohannis relacjonował, że poniedziałkowe spotkanie z prezydentem Dudą odbyło się w atmosferze bardzo otwartej i przyjacielskiej.

 

- Rozmawialiśmy o poszerzeniu i pogłębieniu partnerstwa strategicznego rumuńsko-polskiego, które zostało zawiązane w październiku 2009 roku i odnowione w roku 2015 - mówił.

 

Wyraził też zadowolenie, że to partnerstwo strategiczne rozpoczęło rozwój stosunków dwustronnych w ostatnich latach.

 

ZOBACZ: Unia Europejska wprowadzi paszporty szczepień. "Chcemy zdążyć do lata"

 

Prezydent Rumunii oświadczył ponadto, że w drugiej części tego roku ma się odbyć wspólne posiedzenie rządów naszych krajów. Ma zostać na nim uzgodniony nowy plan działań partnerstwa strategicznego na lata 2021-2025.

 

- Uzgodniliśmy z panem prezydentem Dudą konieczność dalszej stymulacji naszej wspólnej wymiany handlowej, która w 2020 roku pomimo pandemii osiągnęła siedem miliardów euro, jak również wspólnych inwestycji - mówił Iohannis.

"Szczególną uwagę poświęciliśmy obszarowi bezpieczeństwa" 

- Rozmawialiśmy też o współpracy regionalnej w ramach Inicjatywy Trójmorza z naciskiem na wdrożenie projektów strategicznych połączenia regionalnego - poinformował. - Uzgodniliśmy kontynuację dalszej promocji projektu kolejowego Rail-2-Sea, który połączy porty w Konstancji i w Gdańsku oraz projektu drogowego Via Carpatia - dodał prezydent Rumunii.

 

- W ramach rozmów szczególną uwagę poświęciliśmy obszarowi bezpieczeństwa, który stanowi ważny komponent naszego partnerstwa strategicznego i który bardzo nabrał na znaczeniu w ostatnich latach - mówił prezydent Rumunii. - Dialog polsko-rumuński na temat obronności przynosi zdecydowane, wspólne korzyści obydwu krajom, naszemu regionowi i Sojuszowi Północnoatlantyckiemu - podkreślał.

 

Jak mówił Iohannis, innym tematem rozmów były także bezpieczeństwo na Morzu Czarnym i flance wschodniej NATO oraz priorytetach na tegoroczny szczyt NATO.

"Chcielibyśmy, aby Białoruś szła w kierunku demokracji"

Andrzej Duda z kolei podał, że jednym z tematów rozmowy była też sytuacja na Białorusi.

 

Duda zwracał uwagę na represje, które spotykają obywateli Białorusi polskiej narodowości ze strony białoruskiego reżimu; mówił m.in. o aresztowaniu liderów polskiej mniejszości. - Sytuacja pod tym względem jest bardzo trudna - alarmował.

 

ZOBACZ: Łukaszenka: Zachód "absolutnie" nie pomógł Białorusi w walce z COVID-19

 

- Chcielibyśmy bardzo, aby kraj ten szedł w kierunku demokracji, żeby kraj ten stawał się krajem rzeczywiście w pełni suwerennym i niepodległym. Chcielibyśmy, aby te ambicje i aspiracje narodu białoruskiego i wszystkich, którzy zamieszkują Białoruś, obywateli Białorusi były realizowane - podkreślił Duda.

 

- Musimy być bardzo czujni obserwując po pierwsze sytuację, po drugie będąc w stanie gotowości na wypadek jakiegokolwiek zagrożenia z tamtej strony, ale także i na forum międzynarodowym generalnie stawać w obronie Białorusi tak, aby ta jej suwerenność pozostała - zaznaczył polski prezydent.

"Dobra, sprawdzona tradycja"

Wyraził nadzieję, że trudny czas pandemii dobiega już końca i przechodzi w czas, "w którym należy w bardzo dynamicznie starać się zintensyfikować zarówno współpracę polityczną, jak i gospodarczą".

 

Duda podziękował Iohannisowi za zaproszenie do Bukaresztu oraz za zorganizowanie spotkania Bukaresztańskiej Dziewiątki.

 

Podkreślił, że szczyt B-9 odbywa się przed szczytem NATO w Brukseli. Prezydent wyraził zadowolenie, że "stało się to bardzo dobrą i sprawdzoną tradycją, że nasza część Europy mająca w ramach NATO swoje uwarunkowania, potrzeby, spojrzenie na kwestie związane z bezpieczeństwem spotyka się razem i dyskutuje przed spotkaniami całego Sojuszu Północnoatlantyckiego po to, by móc jednym głosem (...) przedstawić swoje spojrzenie na naszą sytuacją, a także i przedstawić w związku z tym nasz punkt widzenia i nasze potrzeby". Jak zaznaczył, tak się stało w przededniu szczytu NATO w Warszawie w 2016 r.

 

ZOBACZ: Nieformalny szczyt UE. Morawiecki chce szybkiego uwspólnotowienia patentów szczepionek

 

Prezydent Duda podkreślił, że mamy dziś wysuniętą obecność NATO w naszej części Europy, obecność amerykańską w naszych krajach. - Mamy wojska sojusznicze na naszym terytorium, które w ogromnym stopniu gwarantują nam bezpieczeństwo i możemy w sposób spokojny realizować modernizację i rozwój naszych własnych sił zbrojnych - zaznaczył.

"Wzmocnienie i naszego bezpieczeństwa"

Duda mówił też rozwoju infrastruktury kolejowej i drogowej, wspomniał o Via Carpatii. - To ma dwa niezwykle istotne aspekty. Z jednej strony ten aspekt czysto infrastrukturalny, który ma służyć nam na co dzień w sensie gospodarczym, w sensie ludzkim, czyli turystycznym, wymiany międzyludzkiej. Elementy bardzo ważne budujące nasz potencjał ekonomiczny - zauważył.

 

ZOBACZ: Via Carpatia po raz pierwszy na liście priorytetowych inwestycji UE

 

A z drugiej strony - jak dodał - "to jest wzmocnienie również i naszego bezpieczeństwa". - To możliwość relokacji wojsk w szybszym tempie, nie tylko drogą powietrzną, ale także drogą lodową. Nikomu nie trzeba tutaj szczegółów tłumaczyć, to jest oczywiste, że ten rozwój jest bardzo ważny - podkreślił prezydent RP.

 

Jak dodał, bardzo chciałby, żeby "rozwijała się również współpraca energetyczna pomiędzy Polską a Rumunią. - I na płaszczyźnie politycznej, ale także - a może przede wszystkim - na płaszczyźnie gospodarczej. Mam nadzieję na to, że tutaj również w najbliższym czasie zajdą pewne polityczne zmiany, pewne polityczne działania - zaznaczył Duda.

"Tereny Ukrainy są dziś okupowane"

Podkreślił na konferencji prasowej, że jednym tematów spotkania z Iohannisem była kwestia Ukrainy. - I problem, który w tej chwili jest mniejszy, ale dwa tygodnie temu był rzeczywiście ogromny - relokacja rosyjskich wojsk w kierunku granicy ukraińskiej, niebezpieczeństwo potencjalnej kolejnej inwazji na Ukrainę, które dzisiaj wiemy, można mówić oddaliło się na skutek tego, że rosyjskie jednostki wracają do swoich macierzystych baz - zaznaczył.

 

- Natomiast nie ma żadnej wątpliwości, że sytuacja jest tam bardzo trudna, że te tereny Ukrainy są dziś okupowane - powiedział prezydent. Jak dodał, ma na myśli Krym i tereny w obwodach donieckim i ługańskim.

 

ZOBACZ: Rosyjskie manewry na Krymie. Wojska opuszczają półwysep

 

- I ani Europa, ani świat nie może spuszczać wzroku z tej części naszego kontynentu. Absolutnie tutaj wszyscy musimy stać za Ukrainą z jednej strony, ale z drugiej strony musimy stać także na straży naszego bezpieczeństwa, bo to jest nasza wschodnia flanka, zarówno dla Rumunii jak i dla Polski. W związku z powyższym na pewno będzie to istotny element rozmów na zbliżającym się szczycie NATO w Brukseli i na pewno będzie to istotny element rozmów naszych dzisiaj w czasie szczytu Bukareszteńskiej Dziewiątki, który za kilka godzin, tuż przed nami - mówił Andrzej Duda.

Relacje między Mołdawią a UE

Poruszono też temat m.in. relacji pomiędzy Mołdawią a Unią Europejską.

 

- Relacjonowałem prezydentowi Rumunii moje ostatnie rozmowy z panią prezydent (Mołdawii - red.) Marią Sandu. Ja zapraszałem na wizytę, byliśmy umówieni na wizytę (z prezydent Mołdawii - red.). Miał być to początek maja. Sytuacja wewnętrzna spowodowała, że pani prezydent tą wizytę przełożyła na czas późniejszy, ale mamy nadzieję, że będzie ona możliwa do zrealizowania jeszcze w czerwcu - powiedział prezydent Duda.

 

Podkreślił też, że Polska wspiera "zbliżanie się Mołdawii w kierunku Unii Europejskiej", "aspiracje narodu mołdawskiego, wszystkich obywateli Mołdawii do tego, aby stać się częścią Unii Europejskiej, aby zbliżać się w kierunku zachodu". Zapewnił również, że Polska wspiera wszystkie działania "prowadzone przez Rumunię w tym zakresie".

 

ZOBACZ: Wybory w Mołdawii. UE chce zacieśnić relacje z nową prezydent

 

Prezydent Duda poinformował też o rozmowie z Klausem Iohannisem dotyczącej współpracy gospodarczej. - Chcielibyśmy, żeby ona się intensyfikowała - zadeklarował. - Bardzo bym chciał, żeby pogłębiła się współpraca na różnych poziomach gospodarczych pomiędzy naszymi krajami i naszymi serwerami ekonomicznymi oraz przedsiębiorcami. Chciałbym także, żeby poprawiła się współpraca gospodarcza militarna, jeżeli chodzi o modernizację naszych Sił Zbrojnych. Są ku temu szanse - powiedział Andrzej Duda.

 

Podziękował też prezydentowi Rumunii za aktywny udział we współpracy w ramach inicjatywy Trójmorza. Podkreślił, że dzięki zaangażowaniu prezydenta Rumunii "udało się stworzyć fundusz Trójmorza", w którym jest już zrzeszonych dziewięć państw.

 

- Pierwsze działania inwestycyjne w ramach tego funduszu są już prowadzone - zapewnił Andrzej Duda. Wyraził nadzieję, że do funduszu włączą się USA. Mówił też o współpracy z innymi krajami - wspomniał o rozmowach na ten temat, które prowadził z ministrem spraw zagranicznych Japonii. 

"Agresywne zachowania Rosji"

Prezydenci - w kontekście sytuacji na Ukrainie - byli pytani o konieczne gwarancje bezpieczeństwa ze strony NATO.

 

Andrzej Duda podkreślił, że "przede wszystkim będziemy chcieli, aby ta polityka, którą do tej pory realizował Sojusz Północnoatlantycki w zakresie budowania zdolności na wschodniej flance NATO była kontynuowana i realizowana". Jak dodał, to że potrzeba jej kontynuacji jasno pokazuje rozwój sytuacji wokół Ukrainy.

 

Prezydent Duda zwracał uwagę na agresywne zachowania Rosji i jej powrót do imperialnej polityki. W takiej sytuacji - kontynuował - bardzo ważne jest abyśmy pokazywali, że Sojusz Północnoatlantycki "jest żywy, że dopasowuje się do rozwijającej się sytuacji".

 

ZOBACZ: Wladimir Putin i Aleksandr Łukaszenka złożyli sobie życzenia z okazji Dnia Zwycięstwa nad Niemcami

 

Zaznaczył jednocześnie, że Sojusz ma charakter defensywny, że jest sojuszem obronnym. - Służy temu, aby nie dopuścić do zaatakowania państwa członkowskiego. Temu służą siły Sojuszu Północnoatlantyckiego i taka polityka Sojuszu jest w skuteczny sposób realizowana w ostatnim czasie także w naszej części Europy - ocenił.

 

- Na pewno będziemy optowali za tym i w tym kierunku z całą pewnością będą szły dzisiaj rozmowy, aby ta polityka była skutecznie przez Sojusz kontynuowana - powiedział Andrzej Duda.

 

Prezydent Rumunii Klaus Iohannis stwierdził natomiast, że począwszy od szczytu w 2016 r. wraz z prezydentem Dudą mocno angażował się w to, aby sprawić, że "zachowanie NATO wobec wschodniej flanki zostało zmienione". Zwracał uwagę m.in. na siły szybkiego reagowania na flance wschodniej.

 

- Bardzo angażujemy się w dalszym ciągu w powiększenie naszej obronności na flance wschodniej, aby wzmocnić efekt odstraszania wszelkich działań skierowanych przeciwko nam - zapewnił.

W rozmowach weźmie udział Biden

W poniedziałek po południu w spotkaniu Bukareszteńskiej Dziewiątki wezmą też udział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg oraz prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, któremu towarzyszyć będzie szef Departamentu Stanu Antony Blinken.

 

- Prezydent Andrzej Duda i pan prezydent (Rumunii) Klaus Iohannis wystosowali zaproszenie zarówno do sekretarza generalnego NATO jak i do prezydenta Stanów Zjednoczonych. Obaj potwierdzili swój udział, więc dzisiaj po południu w spotkaniu weźmie udział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg, prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden, któremu towarzyszyć będzie również szef Departamentu Stanu Antony Blinken - podkreślił szef BBN Paweł Soloch.

 

 

Duda wyraził zadowolenie z tej sytuacji. Ocenił, że to pokazuje, iż to spotkanie jest ważne i spójność euroatlantycką.

Plan wizyty

Wizyta polskiego prezydenta w Rumunii rozpoczęła się w poniedziałek przed południem od ceremonii oficjalnego powitania w Pałacu Cotroceni w Bukareszcie przez prezydenta Klausa Iohannisa.

 

Następnie odbyła się rozmowa w "cztery oczy" prezydentów, a po niej rozmowy plenarne delegacji polskiej i rumuńskiej pod przewodnictwem prezydenta Dudy i prezydenta Iohannisa. W południe, po zakończeniu rozmów, zaplanowane jest spotkanie prezydentów z mediami.

 

Po rozmowach z Pałacu Cotroceni prezydent Duda złoży wieniec przed Grobem Nieznanego Żołnierza a następnie uda się na spotkanie z premierem Rumunii Florinem Citu. Po rozmowie z szefem rumuńskiego rządu, prezydent będzie rozmawiał w siedzibie rumuńskiego parlamentu z przewodniczącym Senatu Rumunii i przewodniczącym Izby Deputowanych Rumunii.

 

ZOBACZ: Prezydent Andrzej Duda na Wawelu. "Jestem tu, żeby oddać hołd"

 

Po południu prezydenci Duda i Iohannis wezmą udział w szczycie Bukareszteńskiej Dziewiątki organizowanym w formule online.

 

Z kolei we wtorek w Smardan prezydenci Duda i Iohannis wezmą udział w ćwiczeniach wojskowych "Justice Sword 21". Prezydent Duda spotka się ponadto z polskimi żołnierzami biorącymi udział w ćwiczeniach.

 

Minister obrony narodowej, który wchodzi w skład prezydenckiej delegacji, spotka się ze swoim rumuńskim odpowiednikiem. Błaszczak spotka się też z żołnierzami polskiego kontyngentu wchodzącego w skład wielonarodowego batalionu sił tFP (dopasowanej wysuniętej obecności) NATO stacjonującego w Rumunii.

 

Szef MON i minister obrony Rumunii Nicolae-Ionel Ciuca wręczą żołnierzom polskie i rumuńskie odznaczenia. Wraz z prezydentem szef MON będzie na poligonie obserwował desant polskich skoczków z 6. Brygady Powietrznodesantowej uczestniczących w Swift Response - jednym z ćwiczeń powiązanych z amerykańskimi manewrami Defender-Europe 21; a także działania stacjonujących w Rumunii polskich żołnierzy biorących udział w ćwiczeniu Justice Sword.

Spotkanie przed szczytem NATO w Brukseli

Poniedziałkowe spotkanie Bukareszteńskiej Dziewiątki odbędzie się w perspektywie zaplanowanego na połowę czerwca w Brukseli szczytu NATO. Szef BBN podkreślił, że chodzi o "zaakcentowanie stanowiska grupy państw wschodniej flanki NATO na pierwszym szczycie Sojuszu z udziałem prezydenta USA Joe Bidena".

 

Soloch zwrócił uwagę, że data spotkania Bukareszteńskiej Dziewiątki - 10 maja - zbiega się z największym tegorocznym ćwiczeniem z udziałem sojuszników - organizowanymi przez USA manewrami Defender-Europe 21. - Istotna część ćwiczenia będzie przebiegać na terytorium Rumunii. Pobyt polskiej delegacji zbiegnie się z częścią ćwiczenia, w której wezmą udział także polscy żołnierze - skoczkowie z 6. Brygady Powietrznodesantowej będą ćwiczyli przerzut z Amerykanami, Niemcami i Holendrami - zaznaczył.

 

ZOBACZ: Andrzej Duda napisał list do prezydenta Bidena ws. Polaków na Białorusi

 

W tegorocznym ćwiczeniu Defender-Europe, weźmie udział ponad 30 tys. żołnierzy z USA, krajów sojuszniczych i partnerskich. Odbędzie się ono na terenie 12 państw, od krajów bałtyckich po Afrykę.

 

- Niezamierzenie wyszedł także kontekst niedawnych manewrów i demonstracji siły przez Rosję przy granicy z Ukrainą - zaznaczył Soloch.

 

- Nasz prezydent - myślę, że także nasi partnerzy z Dziewiątki - będzie akcentował konieczność dalszego wzmacniania NATO, przede wszystkim adaptacji wojskowej Sojuszu, również w związku z agresywną polityką rosyjską, i potrzebę zacieśnienia więzi transatlantyckich. Będzie to okazja dla państw B-9, by zademonstrować własny wkład w bezpieczeństwo regionu - powiedział szef BBN.

 

Spotkanie ma mieć charakter hybrydowy - prezydenci Polski i Rumunii spotkają się w Bukareszcie osobiście, pozostali przywódcy wezmą udział w spotkaniu w formule online.

ac/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie