Pomoc Ukraińcom. Polska przygotowała pociąg dla rannych, punkty recepcyjne

Polska
Pomoc Ukraińcom. Polska przygotowała pociąg dla rannych, punkty recepcyjne
PAP/Darek Delmanowicz
Miejsce pomocy dla uchodźców z Ukrainy w Przemyślu

W Przemyślu gotowy jest pociąg sanitarny m.in. z wagonami przystosowanymi do transportu rannych - poinformował szef KPRM Michał Dworczyk. Z kolei wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker podaje, że ukraińscy uchodźcy mogą udać się do punktów recepcyjnych gdzie uzyskają pomoc medyczną, otrzymają wyżywienie lub odpoczną. Dodał, że w ciągu trzech dni 100 tys. osób przekroczyło granicę z Ukrainy do Polski.

- Wszyscy uchodźcy z Ukrainy potrzebujący pomocy znajdą ją w Polsce - zapewnił w sobotę Komendant Główny Straży Granicznej gen. Tomasz Praga. Poinformował, że procedury odprawy dla osób uchodzących z Ukrainy przed wojną zostały uproszczone.

 

- Obsady przejść granicznych i obsada tzw. zielonej granicy zostały zwiększone - poinformował zapewniając, że Straż Graniczna działa adekwatnie do liczby osób, które chcą się dostać z Ukrainy do Polski. Dodał, że uruchomione zostały też dodatkowe połączenia kolejowe dla osób udających się z granicy w głąb kraju.

 

ZOBACZ: Walki w Kijowie. Prezydent Ukrainy odmówił ewakuacji: Jestem tu. Nie składamy żadnej broni

 

Stwierdził, że odnotowywane są też pojedyncze próby nielegalnego przekroczenia granicy. Zapewnił, że "wszystkie osoby, które będą potrzebowały pomocy i opieki" ze strony Polski znajdą ją. - Będziemy bardzo elastycznie i indywidualnie podchodzić do wszystkich takich sytuacji - zadeklarował.

 

- Uruchomiliśmy wszystkie procedury graniczne, tak aby ta odprawa trwała jak najkrócej - podkreślił. 

Długie kolejki do przejścia na granicy 

Wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker podczas briefingu prasowego na przejściu granicznym w Medyce w woj. podkarpackim poinformował, że od rozpoczęcia działań wojennych na Ukrainie do soboty 100 tys. osób przekroczyło granicę z Ukrainy do Polski.

 

Odniósł się także do długich kolejek uchodźców, którzy czekali na przejście granicy w piątek, wśród których są kobiety z dziećmi. "Pierwsza decyzja pana komendanta generała Tomasza Pragi była taka, że we wszystkich punktach granicznych otworzyliśmy ruch pieszy. Tam gdzie nie było do tej pory ruchu pieszego, został on otwarty" - podkreślił Szefernaker.

 

ZOBACZ: Atak Rosji na Kijów. Kliczko: nie korzystajcie z mostów na Dnieprze, wojsko strzela, aby zabić

 

- Nasza straż graniczna musi się dostosowywać i również reagować na sytuację, która jest po drugiej stronie granicy - zauważył.

 

Jak dodał, było wiele sygnałów, informacji dotyczących kolejek, zapytań Polaków, którzy się martwili, że może dojść do kryzysu humanitarnego na granicy. Zapewnił, że podejmowano wiele różnych działań także dyplomatycznych w tej sprawie. - Także tutaj w relacjach komendantów w tej placówce z komendantami ukraińskimi, aby jak najlepiej udrożnić ten kanał - podkreślił Szefernaker.

"Kolejka powinna się systematycznie zmniejszać"

- Dzięki tym działaniom dziś od godz. 7:00 rano strona ukraińska zamknęła część pasów, które były do tej pory dla ruchu osobowego, dla samochodów osobowych, i puszczono osoby w ruchu pieszym - poinformował. Jak zaznaczył, "w związku z tym w tej chwili wiele osób jest odprawianych". - W ciągu kolejnych godzin ta kolejka, która po drugiej stronie, po stronie ukraińskiej, powinna systematycznie się zmniejszać.

 

- Żeby pokazać jak wiele osób w tej chwili jest w ruchu pieszym i ma możliwość przejścia, jest odprawianych, to od godz. 7:00 rano, gdy zapadła decyzja o tym żeby zamknąć część tych pasów dla ruchu osobowego, otworzyć dla ruchu pieszego po stronie ukraińskiej, a my byliśmy na to gotowi - do godz. 9:00, tylko w ciągu dwóch godzin, 5 tys. osób przeszło w ruchu pieszym, zostało odprawionych - zaznaczył.

 

ZOBACZ: Kijów. W schronie podczas bombardowania urodziło się dziecko

 

- Współpraca tutaj jest bardzo dobra - dodał. - Jest szybka ścieżka dla kobiet dziećmi. Mamy nadzieję, że w ciągu kolejnych godzin przepustowość będzie dużo przepustowość będzie dużo lepsza, będzie dużo lepiej wyglądała - powiedział Szefernaker.

 

Według niego "dotychczasowe kolejki, które się pojawiały, wynikały z mniejszej przepustowości po stronie ukraińskiej". - My od samego początku byliśmy w stanie wesprzeć stronę ukraińską w różnych działaniach, jeżeli chodzi o Straż Graniczną - podkreślił. Jak dodał, wojewoda podkarpacki Ewa Leniart zaproponowała także namioty.

Pomoc dla Ukrainy. Punkty recepcyjne dla uchodźców

Paweł Szefernaker dodał także, że coraz więcej uchodźców z Ukrainy korzysta z punktów recepcyjnych po polskiej stronie granicy. - Ostatniej doby do tych punktów zgłosiła się, co 10 osoba po przekroczeniu granicy z Polską - poinformował. 

 

Wiceminister wyjaśnił, że w pierwszych dobach po rosyjskim ataku na Ukrainę, na wielu przejeżdżających do Polski czekały na granicy rodziny. Uchodźcy ci byli zabieranie przez nich, do ich miejsc pobytu.

 

ZOBACZ: Atak Rosji na Ukrainę. Rosjanie imitują walki powietrzne nad elektrownią w Czarnobylu


- Przez pierwsze dwie doby zaledwie parę procent osób, które przekraczały granicę nie miały celu wizyty w Polsce. Były one wówczas kierowane do punktów recepcyjnych, których przy całej długości granicy mamy 9 – powiedział Szefernaker.


Dodał, że "w ciągu ostatniej doby zwiększyła się liczba osób, które korzystają z punktów recepcyjnych". - Jest to już ok. 10 proc. wszystkich przekraczających granicę z Ukrainy do Polski - poinformował.


Wskazał, że w punktach tych uchodźcy mogą uzyskać pomoc medyczną, otrzymać wyżywienie, mogą również odpocząć. Z punktów recepcyjnych uchodźcy wojenni są przewożeni autobusami i busami Państwowej Straży Pożarnej do miejsc tymczasowego pobytu, które we wszystkich województwach zostały przygotowane na ich przyjęcie.

Program odbierania rannych z Ukrainy 

Szef KPRM Michał Dworczyk podczas tej samej konferencji poinformował z kolei, że przygotowany został specjalny program odbierania rannych z Ukrainy.

 

Wyjaśnił, że znajdujący się obecnie w Przemyślu polski pociąg sanitarny ma pięć wagonów przystosowanych do przewozu rannych i 4 cztery wypełnione pomocą humanitarną dla okręgu lwowskiego.

 

ZOBACZ: Atak Rosji na Ukrainę. 27 krajów uzgodniło przekazanie pomocy wojskowej Ukrainie


Poinformował, że w razie potrzeby pociąg będzie wjeżdżał do miasta Mościska na Ukrainie, gdzie będzie zabierał rannych. Potem skład pojedzie do Warszawy, gdzie na jednym z dworców osoby poszkodowane będą transportowane do Szpitala Narodowego, który został do tego przygotowany. Po diagnostyce ranni byliby rozwożeni do szpitali diagnostycznych.


- Mamy nadzieję, że te wagony do transportu rannych nie trzeba będzie wykorzystywać - powiedział Dworczyk.


- Polska, tak jak wiele krajów chce dołożyć wszelkich starań by pomóc naszym przyjaciołom. Zrobimy wszystko, aby w tych dniach ułatwić życie tym Ukraińcom, którzy bohatersko bronią swojej ojczyzny i również tym którzy muszą uciekać przed działaniami wojennymi - dodał.

Uchodźcy z Ukrainy w Polsce 

W sobotę rano ruszyły także punkty informacyjne w całej Polsce. Znajdują się one na dworcach PKP w stolicach województw. W Warszawie takie punkty są na dworcach: wschodnim i zachodnim, a także na lotnisku Chopina.

 

ZOBACZ: Atak Rosji na Ukrainę. Polska nie zagra meczu z Rosją

 

- W Polsce mamy 120 szpitali, które zadeklarowały pomoc rannym z Ukrainy. Mamy ok. 70 tys. miejsc przeznaczonych dla osób, które wymagają operacji chirurgicznej lub ortopedycznej, mogą być osoby poparzone, które wymagają pomocy - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.

prz/nb/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie