Wybory w USA. Rośnie przewaga Bidena [ZAPIS RELACJI]

Świat
Wybory w USA. Rośnie przewaga Bidena [ZAPIS RELACJI]
Polsat News

Kandydat Demokratów Joe Biden może liczyć na 253 pewne głosy elektorskie, a Republikanin Donald Trump - na 214 - ocenił "New York Times". 78-letni były wiceprezydent prowadzi w kluczowych stanach: Michigan i Arizonie, a niewielką przewagą głosów wygrał również w Wisconsin. Sztab Donalda Trumpa już zapowiedział pozwy i konieczność ponownego liczenia głosów.

Aby zwyciężyć w wyborach, należy zdobyć 270 głosów elektorskich. Każdy stan posiada ich inną liczbę.

 

ZOBACZ: Kandydat z mniejszą liczbą głosów może wygrać. Jak w USA wybiera się prezydenta?

 

Wygrana Bidena w Wisconsin oznacza "odbicie" stanu od urzędującego prezydenta. W 2016 r. to Trump zdobył tam większość głosów. Jeśli Biden utrzyma przewagę w Nevadzie, Arizonie i Wisconsin - zostanie prezydentem USA.

 

Gdzie wygrał Trump, a gdzie Biden?

 

Według analiz Donald Trump zwyciężył w stanach: Idaho, Utah, Wyoming, Dakota Północna, Dakota Południowa, Nebraska, Kansas, Oklahoma, Missouri, Arkansas, Louisiana, Mississippi, Alabama, Karolina Południowa, Tennessee, Kentucky, Indiana, Ohio, Zachodnia Wirginia i Montana.

 

ZOBACZ: Donald Trump na Twitterze: oni próbują ukraść te wybory

 

Choć nie podliczono jeszcze wszystkich głosów, przewaga Trumpa jest tam według CNN niemożliwa do nadrobienia przez jego konkurenta.

 

Dla Joe Bidena zaliczono Kalifornię, stan Waszyngton, Oregon, Nowy Meksyk, Kolorado, Illinois, Wirginię, Maryland, Dystrykt Kolumbii, New Jersey, Delaware, Nowy Jork, Connecticut, Massachussetts, Maine, Vermont, New Hampshire, Rhode Island oraz Hawaje.

 

ZOBACZ: Joe Biden: jesteśmy na dobrej ścieżce, by wygrać wybory

 

Po kilkunastu godzinach liczenia głosów, kolejne media ogłosiły zwycięstwo Joe Bidena w Wisconsin. To stan, który w wyborach 2016 r. poparł Donalda Trumpa.

 

O ostatecznym wyniku wyborów zadecydują wyniki z Arizony, Nevady, Michigan, Karoliny Północnej, Georgii oraz Pensylwanii.

 

Sztab Trumpa chce wstrzymania liczenia głosów

 

Sztab wyborczy prezydenta USA Donalda Trumpa w środę złożył pozwy w stanach Pensylwania i Michigan o wstrzymanie liczenia tam głosów w wyborach prezydenckich, domagając się lepszego dostępu swych obserwatorów do miejsc, gdzie były liczone głosy.

 

Sztab chce również interweniować w sprawie Pensylwanii w Sądzie Najwyższym, gdyż chce rozstrzygnięcia kwestii, czy w liczeniu można uwzględnić karty do głosowania otrzymane w okresie do trzech dni po wyborach - wyjaśnił wiceszef kampanii wyborczej Trumpa Justin Clark.

wka/msl/bas/jo/ polsatnews.pl, Polsat News, PAP
Czytaj więcej
Zapis relacji
Relacja zakończona

Amerykańskie media wskazują na aktualną przewagę Joe Bidena nad Donaldem Trumpem w stosunku 253:213 (CNN), 253:214 ("New York Times") i 264:214 (Fox News). Aby zwyciężyć w wyborach, kandydat musi zdobyć 270 głosów elektorskich. Trwa liczenie głosów. 

Kandydat Demokratów na prezydenta Joe Biden wygrał wybory w Michigan - oceniają amerykańskie media. Po zliczeniu ok. 97 proc. głosów 78-letni polityk ma nad prezydentem Donaldem Trumpem przewagę 1,3 pkt procentowego.

Biden na popołudnie w środę czasu lokalnego ma w Michgan 49,8 proc. głosów, a Trump 48,6 proc. To prowadzenie - jak oceniają media, w tym CNN oraz "New York Times" - zostanie utrzymane.

Biden, jak wylicza "NYT", ma już zapewnione 253 głosy elektorskie. Do prezydentury potrzeba 270. Demokrata prowadzi w Nevadzie z 6 głosami elektorskimi, Arizonie z 11 oraz wciąż może zwyciężyć w Pensylwanii z 20 oraz w Georgii z 16.

Trwa liczenie głosów w kilku kluczowych stanach. Nie są znane wyniki z: Alaski, Arizony, Georgii, Karoliny Północnej, Nevady i Pensylwanii.

Minister spraw zagranicznych Niemiec Heiko Maas podkreślił w środę wieczorem na Twitterze, że jest za wcześnie na komentowanie wyborów prezydenckich w USA, ponieważ nadal trwa liczenie oddanych w nich głosów.

"Z tego, co widzieliśmy do tej pory, jest to bardzo wyrównany wyścig między prezydentem (Donaldem) Trumpem a Joe Bidenem. Głosy (oddane w lokalach wyborczych w dniu wyborów - PAP) są nadal liczone w wielu miejscach, podobnie jak głosy oddane drogą korespondencyjną. Jest za wcześnie, aby komentować dziś te wybory" - zaznaczył szef niemieckiej dyplomacji.

Zauważył, że frekwencja była historycznie wysoka, ale także polaryzacja. Dlatego, jak podkreślił, ważne jest, aby politycy wzbudzali zaufanie do procesu wyborczego i jego wyników.

Według wyliczeń CNN Joe Biden ma aktualnie 253 głosy elektorskie, a Donald Trump - 213. "New York Times" podaje, że stosunek wynosi 253 do 214. Z kolei Fox News informuje o 264 głosach dla Bidena i 214 dla Trumpa. 

- Nie jestem tu, by deklarować wygraną w wyborach prezydenckich w USA, lecz by oświadczyć, że wierzymy, że gdy zliczanie głosów się zakończy, to my będziemy wygranymi - oświadczył w środę kandydat Demokratów na prezydenta Joe Biden.

Polityk Demokratów ubiegający się o Biały Dom w przemówieniu z Wilmington w stanie Delaware powiedział, że "każdy głos powinien zostać zliczony".

Wskazywał, że w wyborach była rekordowa frekwencja i ponad 150 milionów Amerykanów oddało głos. Apelował do obywateli o jedność i odłożenie na bok kampanijnej retoryki. - Nadszedł czas, aby zjednoczyć się jako naród - powiedział. 

CNN: Biden wygrywa w Michigan (16 głosów elektorskich). 

- Po długiej nocy liczenia, jest jasne, że zdobywamy wystarczająco dużo stanów, aby uzyskać 270 głosów elektorskich potrzebnych do uzyskania prezydentury - powiedział podczas konferencji prasowej Joe Biden, podkreślając wcześniej, że "władza płynie od ludzi" i to oni decydują, kto zostanie nowym prezydentem USA. 

Sztab wyborczy Donalda Trumpa interweniuje w sprawie Pensylwanii w Sądzie Najwyższym, ponieważ chce rozstrzygnięcia kwestii, czy w liczeniu można uwzględnić karty do głosowania otrzymane w okresie do trzech dni po wyborach - wyjaśniał wiceszef kampanii wyborczej Trumpa Justin Clark.

Wcześniej sztab Trumpa złożył w sądzie w Michigan pozew o czasowe wstrzymanie liczenia głosów oddanych w tym stanie w wyborach prezydenckich. "Złożyliśmy dziś pozew w sądzie w Michigan o wstrzymanie liczenia głosów do czasu zapewnienia znaczącego dostępu do miejsc, gdzie głosy były liczone. Domagamy się również przeglądu tych kart do głosowania, które zostały otwarte i policzone, gdy nie mieliśmy do nich właściwego dostępu” - napisano w oświadczeniu sztabu wyborczego.

Prezydent USA Donald Trump ma w Georgii przewagę ok. 83 tys. głosów nad swoim wyborczym rywalem Joe Bidenem. Do zliczenia pozostały głównie dane z aglomeracji Atlanty, w której dobre wyniki odnotowuje Demokrata.

Republikanie mogą liczyć na 48 pewnych mandatów senatorskich, Demokraci na 47 - ocenia portal "New York Times". W Maine wyścig senacki wygrała skonfliktowana z prezydentem Donaldem Trumpem Republikanka Susan Collins.

Manager kampanii Trumpa poinformował, że sztab złożył pozew w Sądzie ds. roszczeń w Michigan, by zatrzymać liczenie głosów - informuje stacja ABC. Bill Stepien przekazał, że sztab "nie został zaopatrzony w wystarczająco dużo miejsc do obserwacji liczenia głosów".

Amerykański raper Kanye West, który również ubiegał się o urząd prezydenta we wtorkowych wyborach w USA, uznał w środę swoją porażkę, ale zapowiedział, że za cztery lata znów zamierza powalczyć o Biały Dom.


Według agencji AP 43-letni raper zdobył w skali całego kraju 60 761 głosów, choć ta liczba w miarę liczenia może jeszcze nieco wzrosnąć.

Kolejna aktualizacja wyników - tym razem Fox News informuje o zwycięstwie Trumpa w Wisconsin.

Biden: 248
Trump: 214

Wisconsin pada łupem Bidena również według "The New York Times". Podział 237-214.

Zmiana również w szacunkach przygotowywanych przez stację Fox News. Trump zyskuje jeden głos elektorski z dystryktu w Maine. Przypomnijmy, że według stacji Biden wygrał w Arizonie (11 głosów elektorskich), ale głosowanie w Wisconsin pozostaje sprawą otwartą.

Biden: 238
Trump: 214

CNN oficjalnie informuje, że Joe Biden wygra w Wisconsin. W ten sposób Demokrata zyskuje 10 głosów elektorskich (237 do 213)

"Wow! Widzę, że Michigan znalazło karty, które będą niezbędne, by wspaniały młody człowiek John James nie dostał się do Senatu. Dzieje się okropna rzecz" - to z kolei wpis Trumpa o aktualnych wynikach. Aktualnie demokrata Gary Peters prowadzi z James'em - weteranem z Iraku - minimalną przewagą głosów.

- Już dziś możemy poznać nowego prezydenta USA, ale na ogłoszenie pełnych wyników będziemy jeszcze musieli poczekać - mówi amerykanista, prof. UKSW Zbigniew Lewicki. Zauważa, że kluczowe będą wyniki z Pensylwanii, a przegrany kandydat prawie na pewno będzie kwestionował wynik przed sądem.

Sztab Trumpa nie wyklucza zwycięstwa w Arizonie, mimo, że Biden ma w stanie blisko 100 tys. głosów przewagi - przekazał "Independent". Uważana za proprezydencką stacja Fox News już kilka godzin temu uznała, że wszystkie 11 głosów elektorskich z Arizony przypadną kandydatowi Demokratów. Ostrożniejsi w szacunkach są m.in. CNN i "The New York Times", dla których ostateczny wynik to wciąż sprawa otwarta.

Manager kampanii Trumpa Bill Stepien zapowiedział, że urzędujący prezydent planuje "natychmiast" zażądać ponownego liczenia głosów w Wisconsin. Wszystko zależy od tego, czy różnica między kandydatami po przeliczeniu wszystkich głosów będzie wynosić mniej niż 1 punkt procentowy.

Urodzony w Polsce demokratyczny kongresmen ze stanu New Jersey Tom Malinowski pokonał we wtorkowych wyborach republikańskiego rywala i uzyskał reelekcję do Izby Reprezentantów USA. Wygrał w tradycyjnie republikańskim okręgu, w którym mieści się m.in. klub golfowy Donalda Trumpa.

Partia Demokratyczna zapewniła sobie utrzymanie kontroli nad Izbą Reprezentantów na następne dwa lata. Przewaga nie będzie jednak najpewniej tak znaczna, jak oczekiwano - pisze w środę agencja AP. Do tej pory Partia Demokratyczna miała w Izbie 232 z 435 miejsc. By sprawować kontrolę nad nią, koniecznych jest 218 mandatów.

Według AP z częściowych rezultatów wynika, że co najmniej siedmioro Demokratów zasiadających obecnie w Izbie straciło mandaty na rzecz Republikanów. Zdobyto natomiast dwa mandaty sprawowane wcześniej przez polityków Partii Republikańskiej. Liczenie głosów trwa.

- Nie wiemy, kto wygrał i prawdopodobnie do piątku nie dowiemy się kto wygrał. Nawet jeżeli się dowiemy, to wygrana będzie kontestowana przez obie strony i obie strony będą żądały ponownego liczenia głosów  - powiedziała Polsat News dr Ewa Kakiet-Springer, amerykanistka z Uczelni Vistula.

- Jeżeli będzie różnica głosów w ok. 1 proc. to obie strony zapowiedziały już, że będą żądały ponownego przeliczenia głosów - dodała.

Koordynator portalu polsatnews.pl Piotr Witwicki tłumaczył w Polsat News, z czego wynika rozbieżność między rzeczywistymi wynikami a sondażami, które wskazywały Bidena jako zdecydowanego faworyta. - W tle jest zawsze ta milcząca większość, o której mówił Ronald Reagan. Dodatkowo, gdy jest aż tak duży nacisk mediów, to ludzie nie chcą się przyznawać, że głosują na kogoś innego - mówił.

- To fenomen w negatywnym tego słowa znaczeniu. Patrząc na sondaże można było zakładać, że Biden wygra to gładko - dodawał.

Tymczasem po podliczeniu odpowiednio 97 i 92 proc. wszystkich głosów umacnia się przewaga Bidena w Wisconsin i Michigan - wynika z danych publikowanych przez "The New York Times". W Wisconsin Demokrata ma ponad 20 tys. głosów przewagi, a w Michigan - blisko 32 tys.

Gubernator zapewniającej 20 głosów elektorskich Pensylwanii, Tom Wolf, ocenił w środę, że w jego stanie około 3 milionów głosów nadesłanych pocztą wciąż podlega liczeniu. Prawdopodobne, że będzie trwało to tak długo, że "nawet dzisiaj możemy nie poznać wyników" - powiedział.

Kolejny wpis Donlada Trumpa oznaczony, jako "mogący wprowadzać w błąd". "Ciężko pracują nad tym, by zniwelować przewagę 500 tys. głosów w Pensylwanii - najszybciej jak to możliwe. Podobnie jest w Michigan i innych"

Urzędujący prezydent USA Donald Trump znów zadziwił Amerykę i świat - ocenił w środę rosyjski dziennik "Kommiersant". Gazeta podkreśla, że przebieg jego pojedynku wyborczego z kandydatem Demokratów Joe Bidenem jest nieoczekiwany i pozycje Trumpa okazały się mocne.

"Liczby są po naszej stronie, wygraliśmy" - zapewnia źródło PAP w sztabie Bidena. Podkreśla, że z analizy pozostałych do przeliczenia głosów wynika, że utrzymana zostanie przewaga byłego wiceprezydenta w Wisconsin i Michigan. Źródło twierdzi, że wyborczy scenariusz był zgodny z wewnętrznymi badaniami kampanii, w której nie przewidywano wielkiej "niebieskiej fali" (niebieski to kolor Partii Demokratycznej), o której spekulowały niektóre media. Zaskoczeniem jest jednak wyraźna wygrana Trumpa na Florydzie, spowodowana wzrostem poparcia dla niego u Latynosów.

 

W tym roku w proces wyborczy może włączyć się Sąd Najwyższy. Potencjalnie może orzec nieważność głosów, które dotarły lub dotrą do komisji drogą pocztową po dacie wyborów. Te w Pensylwanii składowane są na wszelki wypadek na osobnych stosach.

Epidemia wymusiła na władzach USA rozwinięcie systemu wczesnego głosowania. Wzięło w nim w tym roku udział rekordowe ponad 101 milionów Amerykanów, a w niektórych stanach jeszcze przez kilka dni uwzględniane będą głosy wysłane pocztą przed wtorkiem. Dotyczy to m.in. Pensylwanii (20 głosów elektorskich) oraz Karoliny Północnej (15 głosów), w których wciąż toczy się walka o zwycięstwo w wyborach prezydenckich. W pierwszym z nich głosy pocztowe będą przyjmowane do piątku, w drugim aż do czwartku 12 listopada. Każdy stan przyjął jednak inne zasady. W niektórych, np. w Georgii wszystkie karty wyborcze musiały spłynąć do dnia wyborów, by być uwzględnione.

Manager kampanii Trumpa Bill Stepien oświadczył, że oczekuje, iż po pozostające do podliczenia głosy przyniosą obecnemu szefowi państwa wygraną. - Jeśli zliczyć wszystkie legalne karty do głosowania, to wygrywamy, prezydent wygrywa - podkreślił. Jak pisze Reuters, Stepien powiedział dziennikarzom, że "nielegalnie oddane" głosy nie powinny być liczone.

Działaczka ruchu Black Lives Matter Cori Bush wygrała wtorkowe wybory do Kongresu USA w stanie Missouri i zostanie pierwszą czarnoskórą kongreswoman z tego stanu – poinformowała w środę telewizja Fox News. Bush zdobyła 84 proc. głosów w swoim okręgu. - To od początku do końca historyczny dzień – powiedziała swoim zwolennikom.

Jeden z najważniejszych doradców Joe Bidena wyraził w środę przekonanie, że kandydat Demokratów na prezydenta USA odniesie zwycięstwo. Czujemy się dobrze, dzisiaj wygramy - powiedział stacji CNN. W miarę liczenia głosów w kluczowych stanach przedstawiciel sztabu Bidena przekazał, że sprawy "zmierzają ku rozstrzygnięciu - i to rozstrzygnięciu na naszą korzyść".

W Michigan po przeliczeniu 95 proc. głosów oddanych we wtorkowych wyborach prezydenckich w USA prowadzi Joe Biden z przewagą 49,39 proc. głosów nad Donaldem Trumpem, który zdobył 49,08 proc. głosów - informuje z kolei telewizja Fox News.

Twitter oznaczył ostatni wpis prezydenta USA, jako "mogący wprowadzać w błąd"

"Zeszłej nocy solidnie prowadziłem w wielu kluczowych stanach, kontrolowanych przez Demokratów. Teraz, jeden po drugim, poparcie zaczęło magicznie znikać, gdy zaczęto liczyć zaskakujące zrzuty głosów" - napisał Donald Trump na Twitterze. Prezydent USA ocenił, że cała sytuacja "jest bardzo dziwna".

Umacnia się przewaga Joe Bidena w Michigan. Zliczane są głosy z Hrabstwa Wayne, w którym leży Detroit.

W prawie wszystkich stanach obowiązuje zasada "zwycięzca bierze wszystko", według której kandydat, który wygrał wybory w danym stanie otrzymuje głosy wszystkich jego elektorów niezależnie od tego, jak wysoko pokonał swojego przeciwnika. Wyjątkami są Nebraska i Maine, gdzie 2 głosy elektorskie przypadają zwycięzcom w całym stanie, a pozostałe - 3 w Nebrasce i 2 w Maine - zwycięzcom w poszczególnych okręgach wyborczych.

Kluczowy przy wyborze nowego prezydenta może okazać się... pojedynczy głos elektorski z jednego z dystryktów w stanie Nebraska. W przypadku, gdy Biden utrzyma przewagę w Nevadzie, Wisconsin i Michigan, zdobędzie równo 270 głosów elektorskich.

Joe Biden objął prowadzenie w kluczowym stanie Michigan. Aktualna przewaga ok. 10 tys. głosów na korzyść Demokraty (po zliczeniu 94 proc. głosów)

Związana z amerykańska partią Demokratyczną organizacja Democrats Abroad zorganizowała w środę w centrum Berlina manifestację pod hasłem "Policzcie każdy głos". Uczestnicy są przekonani, że Joe Biden wygrał wybory w USA - pisze w środę dziennik "Berliner Morgenpost".

Sarah McBride wygrała wybory do senatu w stanie Delaware. To pierwszy w historii przypadek, kiedy osoba transpłciowa objęła w USA funkcję senatora stanowego – podaje telewizja NBC. McBride podziękowała wyborcom na Twitterze.

Ani szefowa KE Ursula von der Leyen, ani przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel nie zabrali dotychczas głosu w sprawie wyborów prezydenckich w USA. Rzecznik Komisji podkreślił, że instytucja ta ma wiarę w bardzo mocne tradycje demokratyczne w USA.

Frekwencja w tegorocznych wyborach prezydenckich w USA wyniosła 66,9 proc. - wynika ze wstępnych wyliczeń prof. Michaela McDonalda z Uniwersytetu Florydy. To najwyższy odsetek głosujących od wyborów w 1900 r., kiedy zagłosowało 73,7 proc. uprawnionych.

55-letni David Andahl, kandydat Republikanów do stanowego parlamentu Dakoty Północnej, który blisko miesiąc temu zmarł na Covid-19, okazał się zwycięzcą tych wyborów w swoim okręgu wyborczym - podał portal Politico.

Znane są już wyniki wyborów gubernatorskich w USA. W ośmiu z 11 stanów, w których we wtorek wybierano gubernatorów, najwięcej głosów zdobyli Republikanie. Również w ośmiu stanach zwyciężyli kandydaci, którzy ubiegali się o reelekcję.

Po ogłoszeniu nowych rezultatów z hrabstwa Wayne, gdzie położone jest Detroit, zmniejszyła się przewaga Republikanina Donalda Trumpa w Michigan. W stanie przeliczono ok. 83 proc. głosów, a przewaga prezydenta to ok. 65 tys. głosów.

Kandydat Demokratów Joe Biden - jak szacuje dziennik "New York Times" - według stanu ze środy rano może liczyć na 227 pewnych głosów elektorskich, a Republikanin Donald Trump - na 213. "NYT" nie wlicza do stanu posiadania Bidena Arizony (11) i Wisconsin (10), w których 78-letni były wiceprezydent prowadzi.

W drugim z tych stanów w środę rano czasu lokalnego Biden miał przewagę ok. 7 tys. głosów. W Wisconsin wciąż nie przeliczono ok. 11 proc. głosów, głównie oddanych przed wtorkowym dniem wyborów.

W kilku miejscach w stanie w procesie wyborczym przeszkodziły problemy techniczne. Ogłoszenie rezultatów z głosów oddanych przedterminowo w hrabstwie Brown są opóźnione, gdyż maszynom je zliczającym zabrakło atramentu.

Prawdziwa walka wyborcza o Biały Dom ograniczyła się tym razem do kilku stanów. W Wisconsin i Michigan trwa zacięty pojedynek i liczenie głosów. W Karolinie Północnej i Georgii proces ten został w nocy zatrzymany.

Demokrata Joseph Biden, po kolejnej zmianie trendów w trakcie liczenia głosów, jest faworytem bukmacherów do wygranej w wyborach prezydenckich w USA. Na portalu Betfair stawiając na niego dolara - można zarobić 1,65, a na Bwin – 1,6. To znacznie mniej niż stawiając na prezydenta Trumpa.

Nevada, posiadająca 6 głosów elektorskich, jest jednym z kluczowych stanów dla wyników wyborów. Jak poinformowało konto wydziału ds. wyborów stanowego sekretarza stanu, odpowiedzialne za organizację wyborów, policzono tam już niemal wszystkie głosy - zarówno te oddane pocztą, jak i osobiście - za wyjątkiem głosów korespondencyjnych nadanych ostatniego dnia. Głosy te będą spływały jeszcze przez kilka dni.

fot. PAP/EPA/DAVID BECKER

Wydział ds. wyborów stanu Nevada poinformowało w środę na Twitterze, że następne uaktualnienie wyników wyborów w stanie nastąpi dopiero w czwartek o 9 czasu lokalnego (18 czasu polskiego). Obecnie prowadzi tam Demokrata Joe Biden z przewagą zaledwie 7647 głosów.

Premier Słowenii Janez Jansza stwierdził w środę na Twitterze, że dotychczasowe wyniki wyborów w USA jasno wskazują, że zwyciężył w nich Donald Trump. Oskarżył przy tym "mainstreamowe media" o negacje faktów.

Joe Biden, kandydat Demokratów na prezydenta USA, jest bliski wygrania minimalną przewagą w stanie Wisconsin, który zapewnia 10 głosów elektorskich. Po Arizonie (11 elektorów) byłby to drugi stan, który odbiłby Donaldowi Trumpowi.

Amerykańscy Polacy z Pensylwanii opowiedzieli się w wyborach prezydenckich za Donaldem Trumpem - twierdzi Aneta Antoniak, członkini Rady Kobiet Republikańskich hrabstwa Bucks. Jej zdaniem wprowadzenie nowych kart do głosowania spowodowało tam sporo zamieszania.

- Po podliczeniu ok 30 proc. głosów w Pensylwanii zdecydowanie prowadzi Trump. Ma przewagą 8 pkt. proc. nad Joe Bidenem. Z tego co wiemy amerykańscy Polacy głosowali głównie na obecnego prezydenta – mówiła Antoniak.

To ani moja rola, ani Donalda Trumpa, by ogłaszać zwycięstwo w tych wyborach. To zadanie głosujących" - napisał na Twitterze Joe Biden.

Fox News: 238 głosów elektorskich dla Joe Bidena, 213 dla Donalda Trumpa

- Liczymy na to, że niezależnie od tego, który kandydat zostanie wybrany na prezydenta USA, to relacje między naszymi krajami będą rozwijały się podobnie jak w ostatnich latach - zapewnił szef polskiej kancelarii premiera Michał Dworczyk w audycji Rozgłośni Katolickich "Poranek Siódma 9".

Trump skrytykował sposób organizacji wyborów w USA, związany z głosowaniem korespondencyjnym. Uznał, że był on "oszustwem".

- Wiedziałem, że tak będzie i mówiłem o tym (...). Teraz naszym celem jest zapewnienie uczciwości wobec naszego narodu. Skierujemy sprawę do Sądu Najwyższego, aby zatrzymało się liczenie głosów (w stanach, które nie podały jeszcze wyniku - red.) - zapowiedział.

- Są tak zwane "terytoria Trumpa", gdzie głosujący byli nam przyjaźni. To nieprawdopodobne, by Joe Biden nas prześcignął - mówił prezydent USA.

- Szczerze mówiąc to wygraliśmy te wybory - powiedział w Białym Domu w noc wyborczą prezydent USA Donald Trump.

Mówił także o wyborczym oszustwie i zapowiadał, że zwróci się do Sądu Najwyższego.

WIĘCEJ: Donald Trump ogłosił zwycięstwo. "Dziękuję narodowi za ogromne wsparcie"

W obecnych wyborach prezydenckich w USA może paść rekord frekwencji – prognozuje "New York Times". Swoje głosy może oddać nawet ponad 160 mln obywateli, co oznaczałoby frekwencję na poziomie 67 proc.

Choć wynik wyborów nie jest jeszcze przesądzony, wiadomo już, że sondaże znów nie doceniły poparcia dla Trumpa - ocenił Michał Baranowski z German Marshall Fund. Jak zauważa, zaskoczeniem jest znaczący wzrost poparcia dla Trumpa wśród Latynosów.

- Tak jak cztery lata temu, już teraz widzimy duży błąd sondażowy. Nie ma żadnego pogromu Trumpa, a wyścig jest dużo bardziej wyrównany (...). Nie powinno być to zaskoczeniem, bo Ameryka jest bardzo podzielonym krajem - uznał.

Jego zdaniem, widać "duży pesymizm wśród Demokratów, ale jeśli ogląda się prawicowy Fox News, to tam też jest nerwowo".

Za chwilę wystąpienie Donalda Trumpa. Transmisja w Polsat News i na polsatnews.pl.

CNN: 213 głosów elektorskich dla Donalda Trumpa, 220 ma na koncie Joe Biden

Teksas pozostanie bastionem Republikanów. Mimo przedwyborczych nadziei Demokratów, niemal pewny wygranej może być tu Donald Trump.

Po przeliczeniu ok. 93 proc. głosów z tego stanu Trump ma bezpieczną przewagę ponad 600 tys. głosów. To w punktach procentowych 52,3 do 46,2.

Demokraci przed wyborami liczyli, że uda im się odbić ten wieloletni bastion Republikanów i mieli nadzieję na podtrzymanie pozytywnego dla nich trendu, który zarysował się tam w wyborach środka kadencji w 2018 roku.

Donald Trump zapowiedział swoje oświadczenie. Wygłosi je w środę rano czasu polskiego.

"Wielka wygrana!" - napisał na Twitterze.

"Jesteśmy wielcy, ale oni (Demokraci - red.) próbują ukraść wybory. Nigdy im na to nie pozwolimy" - napisał Donald Trump na Twitterze w środę rano czasu polskiego.

Przemówienie Joe Bidena:

"Dziękuję wszystkim za poparcie; za to, że byliśmy w stanie odbudować Partię Demokratyczną (...). Mamy powody do radości. Jesteśmy na dobrej ścieżce, by wygrać wybory".

Przemówienie Joe Bidena:

"Cierpliwość popłaca. Bardzo dobrze się czujemy w miejscu, w którym się znaleźliśmy. Wierzymy, że wygraliśmy te wybory"

Jakie wyniki prezentują poszczególne media?
 
Agencja AP
Joe Biden - 223
Donald Trump - 118
 
CNN
Joe Biden - 205
Donald Trump - 135
 
Fox News
Joe Biden - 227
Donald Trump - 210
 
"New York Times"
Joe Biden - 213
Donald Trump - 136

Joe Biden wyda krótkie oświadczenie - zapowiedzieli sztabowcy kandydata Demokratów.

Joe Biden zwycięzcą w Minnesocie - podała agencja AP. Oznacza to, że kandydat Demokratów zyskał 10 głosów elektorskich.

Władze stanu Michigan poinformowały, że ostateczne wyniki wyborów podadzą najwcześniej w środowy wieczór czasu lokalnego.

Joe Biden wygrywa na Hawajach. Zyskał tam 4 głosy elektorskie 

CNN: Donald Trump wygrywa w stanie Ohio, zyska tam 18 głosów elektorskich

CNN: Joe Biden ma 205 głosów elektorskich, Donald Trump - 132

Joe Biden zwyciężył w niewielkim stanie New Hampshire zdobywając 4 głosy elektorskie - poinformowała Associated Press.

W Pensylwanii zliczono do tej pory ok. 44 proc. głosów. Prowadzi prezydent USA Donald Trump, ale karty wyborcze będą przyjmowane tam aż do piątku i to wtedy prawdopodobnie poznamy zwycięzcę wyborów w tym stanie.

W zapewniającej 20 głosów elektorskich Pensylwanii głosy korespondencyjnie będą przyjmowane i zliczane do piątku o ile mają stempel z datą przed wtorkiem. Dopiero więc w piątek według zapowiedzi urzędników podane zostaną końcowe wyniki z tego stanu.

Telewizja Fox News przyznała wyborcze zwycięstwo na Florydzie ubiegającemu się o reelekcję Donaldowi Trumpowi. W Arizonie według stacji zwyciężył kandydat Demokratów Joe Biden

Fox News jest pierwszą dużą amerykańską stacją telewizyjną, która przyznała zwycięstwo Trumpowi na Florydzie. Po przeliczeniu ok. 94 proc. głosów obecny prezydent prowadzi w tym stanie o blisko 400 tys. głosów.

W Arizonie po zliczeniu ok. trzech czwartych głosów Biden ma przewagę 8,6 pkt procentowego. Wiele wskazuje, że uda mu się odbić ten stan z 11 głosami elektorskimi.

Według dziennika "New York Times", Demokrata Joe Biden ma obecnie, po przeliczeniu 48,8 proc. głosów, 209 głosów elektorskich a jego republikański rywal Donald Trump - 118. Do zwycięstwa potrzeba ich 270.

Ostateczny wynik wyborów może być znany dopiero za kilka dni. Na przeliczenie głosów oddanych za pośrednictwem poczty i poza miejsce rejestracji wyborcy potrzeba bowiem więcej czasu.

W Pensylwanii zliczono do tej pory ok. 44 proc. głosów. Prowadzi prezydent USA Donald Trump, ale karty wyborcze będą przyjmowane tam aż do piątku i to wtedy prawdopodobnie poznamy zwycięzcę wyborów w tym stanie.

Kandydat Demokratów Joe Biden wygrał wybory prezydenckie w trzech stanach na zachodzie kraju: Kalifornii, Oregonie i Waszyngtonie - podała agencja AP w oparciu o sondaże i pierwsze wyniki głosowania.

Zachodnie Wybrzeże to tradycyjny bastion Demokratów. Kalifornia zapewnia aż 55 głosów elektorskich, natomiast Waszyngton 12, a Oregon - siedem.

Fox News ogłosiło zwycięstwo Joe Bidena w Arizonie, która posiada 11 głosów elektorskich.

Demokrata Joe Biden zwyciężył w niewielkim stanie New Hampshire zdobywając 4 głosy elektorskie - poinformowała agencja AP.

Donald Trump prawie na pewno zwycięży na Florydzie. Zyskał tam 51,3 proc. głosów, a Joe Biden - 47,8 proc. Dane pochodzą z 98 proc. komisji.

Agencja AP: Joe Biden ma 209 głosów elektorskich, a Donald Trump - 112. Obecny prezydent prowadzi jednak w Teksasie (38 głosów elektorskich), na Florydzie (29), w Pensylwanii (20), Ohio (18), Georgii (16), Michigan (16), Karolinie Północnej (15) oraz Wisconsin (10). 

Donald Trump zwyciężył w Missouri (10 głosów elektorskich), Utah (6) i Nebrasce (5) oraz prowadzi z niewielką przewagą nad Joe Bidenem w Karolinie Północnej - poinformowała telewizja NBC.

Po przeliczeniu głosów w ponad 51 proc. okręgów wyborczych w stanie New Jersey, kandydat Demokratów Joe Biden prowadzi z Donaldem Trumpem 61,22 do 37,74 proc. 

New Jersey ma 18 głosów elektorskich.

Joe Biden zwyciężył w wyborach prezydenckich w Nowym Meksyku zdobywając 5 głosów elektorskich - poinformował dziennik "New York Times" i telewizja NBC.

Według tych źródeł Biden ma obecnie 131 głosów elektorskich a jego republikański rywal Donald Trump 95.

Donald Trump wygrał w stanie Mississippi; zyskał 6 głosów elektorskich - podała telewizja NBC. 

Joe Biden ma 131 głosów elektorskich, a Donald Trump 108 - przekazała agencja AP. Dane te nie zawierają stanu Utah, gdzie prawdopodobne zwycięstwo obecnego prezydenta USA ogłosiło CNN.

Joe Biden zwyciężył w wyborach prezydenckich w Nowym Meksyku zdobywając 5 głosów elektorskich - poinformował dziennik "New York Times" i telewizja NBC.

Według tych źródeł Biden ma obecnie 131 głosów elektorskich a jego republikański rywal Donald Trump 95.

CNN: Joe Biden ma 98 głosów elektorskich, Donald Trump - 95.

Joe Biden po podaniu części wyników prowadzi w Minnesocie oraz New Hampshire. W obu tych stanach zliczono już ponad jedną trzecia głosów.

W Minnesocie Biden ma na ten moment 60,9 proc. głosów, a Republikanin Donald Trump 37 proc. Przewaga Demokraty wynika z tego, że zliczono już ponad 90 proc. głosów z Hennepin - największego hrabstwa w stanie, które jest bastionem tej partii.

Podobnie Biden prowadzi w New Hampshire, które dysponuje czterema głosami elektorskimi. Może on liczyć na ten moment na 53,7 proc. głosów w porównaniu z 44,9 proc. Trumpa.

Donald Trump prowadzi w niemal wszystkich kluczowych stanach: na Florydzie, w Teksasie, Pensylwanii, Wisconsin, Ohio, Michigan, Georgii i Karolinie Północnej.

Z kolei Joe Biden ma przewagę w Minnesocie i Arizonie.

Joe Biden zebrał dotąd 129 głosów elektorskich, natomiast Donald Trump - 109 - przekazało Fox News.

Po przeliczeniu ponad dwóch trzecich głosów w Arizonie prowadzi z wynikiem 54,1 proc. kandydat Demokratów Joe Biden. Prezydent Donald Trump traci do niego 9,5 pkt procentowego (ma 44,6 proc.).

To liczby z głosowania wczesnego w lokalach wyborczych do weekendu. W miarę upływu nocy wyborczej spływać będą kolejne głosy z Arizony, w tym z głosowania w lokalach wyborczych we wtorek.

Joe Biden wygrywa w New Hampshire. To oznacza, że kandydat Demokratów zyskuje 4 głosy elektorskie - poinformowało NBC.

W Pensylwanii wszystkie głosy będą podliczone najwcześniej w piątek - podała telewizja ABC News. Ten stan jest kluczowy dla wyników wyborów.

Bukmacherzy typują zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA - podał Reuters.

Spłynęły pierwsze wyniki z kluczowych stanów Michigan oraz Wisconsin. W obu z nich prowadzi prezydent Donald Trump, ale jest zbyt wcześnie by mówić o tym kto zwycięży w tych stanach.

W Michigan przeliczono blisko jedną czwartą głosów i na ten moment ubiegający się o drugą kadencję Trump wygrywa 57,8 proc. do 40,2 proc.

W sąsiadującym z nim Wisconsin spłynęło już ponad jedna czwarta wyników. Na czele jest Trump z 50,5 proc. Biden ma 47,8 proc.

W Karolinie Północnej zliczono ponad trzy czwarte głosów, głównie z głosowania wczesnego. Na ten moment prowadzi Demokrata Joe Biden z poparciem na poziomie 51,1 proc.. Republikanin Donald Trump ma tu 47,7 proc.

Donald Trump ma 95 proc. szans na wygraną wyborów na Florydzie i 94 proc. w Karolinie Północnej - ocenia dziennik "New York Times". Na Florydzie zostało do przeliczenia ok. 7 procent głosów, a prezydent ma przewagę ponad 300 tys.

O "słoneczny stan" z 29 głosami elektorskimi toczyła się w kampanii zacięta walka. Kandydaci na prezydenta oraz wiceprezydenta regularnie odwiedzali Florydę i przeznaczali znaczne pieniądze na kampanię w tym stanie. Demokratom pomagał mocno miliarder Michael Bloomberg.

Ze wstępnych szacunków wynika, że Trump znacznie poprawił na Florydzie swój wynik wśród społeczności latynoskiej.

Spłynęły pierwsze wyniki z kluczowych stanów Michigan oraz Wisconsin. W obu z nich prowadzi prezydent Donald Trump, ale jest zbyt wcześnie by mówić o tym kto zwycięży w tych stanach.

W Michigan przeliczono blisko jedną czwartą głosów i na ten moment ubiegający się o drugą kadencję Trump wygrywa 57,8 proc. do 40,2 proc.

W sąsiadującym z nim Wisconsin spłynęło już ponad jedna czwarta wyników. Na czele jest Trump z 50,5 proc. Biden ma 47,8 proc.

Po przeliczeniu 50,5 proc. głosów prowadzi kandydat Demokratów Joe Biden ze 132 głosami w kolegium elektorskim przed Republikaninem Donaldem Trumpem, który ma 92 głosy - poinformował dziennik "The New York Times".

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie