Donald Trump na Twitterze: oni próbują ukraść te wybory

Świat
Donald Trump na Twitterze: oni próbują ukraść te wybory
PAP/EPA/TRACIE VAN AUKEN
Donald Trump jeszcze przed wyborami mówił o swoich poważnych wątpliwościach wokół głosowania listownego

"Jesteśmy wielcy, ale oni (Demokraci - red.) próbują ukraść wybory. Nigdy im na to nie pozwolimy" - napisał Donald Trump na Twitterze w środę rano czasu polskiego. Serwis społecznościowy oznaczył jego wpis jako "mogący wzbudzać kontrowersje lub wprowadzać w błąd w kwestiach dotyczących udziału w wyborach". Prezydent USA zapowiedział również, że wkrótce wystąpi przed zwolennikami.

Trump dodał, że "głosów nie można oddawać po zamknięciu lokali wyborczych". 

 

 

W pierwszej powyższego tweeta, Trump popełnił błąd w słowie "polls" (urny), pisząc zamiast tego "Poles" (Polacy).

 

Pierwsza wersja tweeta Donalda TrumpaTwitter/Radosław Sikorski
Pierwsza wersja tweeta Donalda Trumpa

 

Prezydent USA ogłosił zwycięstwo

 

W następnym wpisie Trump zapowiedział, że "wieczorem wygłosi oświadczenie". Stanie się to w środę rano czasu polskiego.

 

"To wielka wygrana!" - dodał.

 

 

Siedem godzin wcześniej Trump pisał w tym samym serwisie społecznościowym, że "wygląda to naprawdę dobrze w całym kraju". Podziękował również wyborcom, którzy oddali na niego głos.

 

 

Rekordowa liczba głosów oddanych korespondencyjnie

 

Prezydent nie skonkretyzował swoich zarzutów o "kradzieży" wyborów, jednak podczas kampanii wyborczej przekonywał, że wyniki głosowania muszą być znane już w jego dzień, mimo że jeszcze nigdy końcowe wyniki nie zostały ogłoszone tak wcześnie.

 

Twierdził też, że ułatwienie głosowania pocztą doprowadzi do fałszerstw wyborczych.

 

ZOBACZ: Wybory w USA. Trump prowadzi w kluczowych stanach [NA ŻYWO]

 

W obecnych wyborach oddano rekordową liczbę głosów korespondencyjnych. Łącznie z głosami oddanymi osobiście przed dniem wyborczym było ich ponad 100 mln. W części kluczowych stanów, jak Pensylwania, będą one liczone na końcu, a proces może potrwać nawet kilka dni.

 

Pensylwania będzie zaliczać również głosy, które wpłyną pocztą już po zamknięciu urn, ale wysłane przed wyznaczoną datą końcową.

 

CNN: Trump i Biden bliscy remisu

 

Amerykańskie i światowe media podają rozbieżne wyniki wyborów. Zależy to od metodologii, jaką obrały, a także od momentu ogłoszenia rezultatów wyborczych w poszczególnych stanach.

 

Na godz. 8:00 czasu polskiego, według telewizji CNN, Joe Biden zdobył 220 głosów elektorskich, a Donald Trump - 213. Obliczanie ostatecznego wyniku kandydatów w poszczególnych stanach USA może potrwać do piątku.

 
Wkrótce więcej informacji.
wka/ polsatnews.pl, PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie