Zygmunt Solorz najbogatszy na liście "Wprost"

Biznes
Zygmunt Solorz najbogatszy na liście "Wprost"
Telewizja Polsat
Zygmunt Solorz - lider rankingu stu najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost"

- Nigdy nie zostanę emerytem - mówi Zygmunt Solorz, który po 28 latach obecności na liście stu najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost", jest obecnie jej liderem. - Nie przelewało się u mnie. Nie odziedziczyłem milionów. Wszystko, co w życiu zarobiłem, zawdzięczam ciężkiej pracy - mówi najbogatszy Polak.

Zygmunt Solorz zadebiutował na liście "Wprost" w 1992 roku. Biznesmen przypomniał, że w tamtym czasie rozpoczęła nadawanie telewizja Polsat.

 

Skromne początki medialnego giganta

 

- Zaczynaliśmy skromnie, od dwóch kamer, małego studia, kilkudziesięciu osób. Na polskim rynku panowała wówczas wolna amerykanka. Wiele stacji nadawało bez jakichkolwiek zezwoleń. Również takich, które potem chciały starać się o ogólnopolską koncesję - powiedział Zygmunt Solorz w rozmowie z "Wprost".

 

Polsat, zaczynając z dwiema kamerami i skromnym zespołem, rozpoczął legalne nadawanie przez satelitę Eutelsatu, a taśmy z programami wysyłano samolotem do centrum nadawczego w Holandii. Potem Polsat uzyskał koncesję, stając się pierwszą niezależną, legalnie nadającą, prywatną telewizją w Polsce i całym bloku wschodnim.

 

ZOBACZ: Grupa Polsat przekazała diagnostom kolejną partię specjalistycznego sprzętu

 

- To wielkie osiągnięcie, że przetrwałem, a wraz ze mną Polsat jako rdzennie polska firma. Na palcach jednej ręki można policzyć przedsiębiorstwa, które niemal 30 lat temu zaczynały jako polskie i takimi do dzisiaj pozostały. Wiele firm, które świetnie się rozwijały, zostało przejętych przez zagraniczny kapitał i dzisiaj są częściami wielkich międzynarodowych koncernów. A my pozostaliśmy polscy, rozwijaliśmy się, budowaliśmy swoją pozycję. Polska firma - to brzmi dumnie i dokładnie tak jest – jestem dumny z tego, co dotychczas osiągnąłem i że pozostało to pod polską banderą - powiedział  Zygmunt Solorz.

 

Prezes grupy Polsat podkreślił, że bogactwo nigdy nie było dla niego celem samym w sobie.

 

- Zawsze powtarzałem, że pieniądze są środkiem, a nie celem. Nie fascynuje mnie zachłystywanie się liczbą zer na koncie, czy miejscem w rankingach najbogatszych. Kreowanie, budowanie - to jest moja siła napędowa, uwielbiam wdrażać w życie swoje wizje i koncepcje - mówi Zygmunt Solorz.

 

Przypomniał, że zdecydowana część jego projektów biznesowych sprawdziła się i przyniosła zyski. Wymienił telewizję ogólnopolską, platformę satelitarną Cyfrowego Polsatu i operatora sieci Plus oraz związane z nim inwestycje w technologie LTE i 5G, ale także zespół elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Ten ostatni ma  się rozwijać w kierunku produkcji czystej i zielonej energii.

 

ZOBACZ: Powstało Stowarzyszenie Program Czysta Polska. "Włączmy ekologiczne myślenie"

 

Zygmunt Solorz przyznał, że swoje porażki traktuje jako "doświadczenie i naukę".

 

- Nie ma więc w moim słowniku słowa porażka. Jest wizja, jest plan, jest działanie - i biorę za to odpowiedzialność bez względu na wynik. Skoro podejmuję decyzję, to znaczy, że jestem jej pewien. Sam biorę odpowiedzialność i sam ponoszę konsekwencje. Jeśli osiągam efekt, jaki sobie założyłem, to świetnie, jeśli inny - szukam rozwiązania, które będzie najlepsze w tych nowych warunkach. I prędzej czy później swój cel osiągnę - może poświęcę na to trochę więcej czasu czy środków, ale najważniejsze jest, by nie rezygnować ze swoich wizji i pomysłów - powiedział prezes Grupy Polsat.

 

Telewizja Polsat, którą stworzył Zygmunt Solorz, to dzisiaj ponad 30 kanałów. - Z tego jestem dumny. Z tego, że dzięki Telewizji Polsat i usługom Plusa czy Cyfrowego Polsatu jesteśmy obecni w większości polskich domów - powiedział Zygmunt Solorz, który podkreślał, że nie skupia się na pojedynczych produkcjach. - Na pewno niezwykle ważne są "Wydarzenia", które zaczynały jako "Informacje" w 1993 r. i były wówczas pierwszym niezależnym programem informacyjnym w telewizji. Nadal są niezależne i - jak oceniają widzowie w badaniach - są najbardziej rzetelnym, wiarygodnym i obiektywnym programem informacyjnym w Polsce - powiedział Zygmunt Solorz.

 

ZOBACZ: IBRIS: "Wydarzenia" Polsatu najbardziej rzetelnym programem informacyjnym

 

Prezes Grupy Polsat przyznał, że zaczynał jako nastolatek. Przyznał, że "nie przelewało mu się" i "nie odziedziczył milionów". - Wszystko, co zarobiłem w życiu, zawdzięczam ciężkiej pracy. Jak byłem nastolatkiem, próbowałem różnych zajęć, ale od rówieśników różniło mnie to, że ja to, co zarobiłem, odkładałem. Nie wydawałem, oszczędzałem, a potem te drobne sumy, że tak to ujmę, inwestowałem. Choć były to inwestycje o zgoła innej skali niż dzisiaj - wyjawił najbogatszy Polak.

 

Przedsięborczość to narodowa cecha Polaków

 

Przyznał, że po 30 latach wolnego rynku "przedsiębiorcy dają dzisiaj miliony miejsc pracy i budują polskie PKB, polską gospodarkę i pozycję w Europie i na świecie". - Dzisiaj wręcz przedsiębiorczość stała się cechą narodową Polaków - dodał Zygmunt Solorz, który uważa, że młodzi przedsiębiorcy powinni pamiętać, że ich praca to "nie etat, nie 8 godzin, ale często całe dni bez wolnych weekendów". Zdaniem najbogatszego Polaka praca na własny rachunek może przynosić "gigantyczną satysfakcję, że stworzyło się coś samemu".

 

ZOBACZ: Telewizja Polsat kupuje Interię

 

- Uwielbiam ten dreszcz emocji, gdy zaczynam realizować jakiś swój pomysł, gdy wszystko startuje, a potem krok po kroku, dzień po dniu, całość sprawnie działa i daje pożądane efekty - powiedział, dodając, że nic nie daje więcej satysfakcji niż realizacja własnych pomysłów. Przypomniał, że w biznesie trzeba umieć brać odpowiedzialność za decyzje i zmierzyć się z ich rezultatami, "potrzebne jest też coś, czego nie da się nauczyć, czyli intuicja i szczęście".

 

ZOBACZ: 200 000 testów na koronawirusa podarowane Polakom przez Zygmunta Solorza i Grupę Polsat

 

Zdaniem prezesa Grupy Polsat dla rozwoju biznesu w Polsce ważne są ułatwienia dla inwestycji, wspieranie przedsiębiorczości oraz tworzenie równych szans. Jego zdaniem polskie firmy powinny być traktowane tak samo jak firmy zagraniczne. - Politycy mogliby też bardziej wsłuchiwać się w głos firm - czy to małych, czy dużych - przedsiębiorcy wiedzą najlepiej, co działa, co nie działa, co szkodzi, co ułatwia - bo efektem ich pracy są miejsca pracy i źródła utrzymania dla milionów polskich rodzin. Oni dają pracę i wiedzą, że polityka państwa powinna być tak prowadzona, aby ludziom opłacało się pracować, a nie pozostawać na zasiłkach. Jeśli nie będzie miał kto pracować, to szybko skończy się nasza dobra passa gospodarcza - wyjaśnił Zygmunt Solorz.

 

Przypomniał, że ważnym elementem biznesu powinna być troska o słabszych. - My sami, mimo że jesteśmy prywatnym biznesem, prowadzimy szereg działań pomocowych niemal od początku naszego funkcjonowania. Przez niemal 30 lat działalności w biznesie, ja i moje firmy przeznaczyliśmy na działalność społeczną kilkaset milionów złotych. I tak samo było teraz w czasie epidemii, gdy na wsparcie, czy to dla służby zdrowia, czy dzieci, przeznaczyliśmy ponad 30 mln zł - zaznaczył prezes Solorz. Elementem tej działalności jest także "Stowarzyszenie Czysta Polska", które założył. - W zeszłym roku powołałem do życia stowarzyszenie, którego celem jest czysta Polska, a jak już wspomniałem, gdy już sobie coś zaplanuję, to dość uparcie i z żelazną konsekwencją dążę do realizacji obranego celu. Mój czas pochłaniają obecnie ekologia i czysta energia - powiedział  właściciel Telewizji Polsat.

 

Rodzinny, lokalny, polski biznes 

 

Zygmunt Solorz w rozmowie z "Wprost" wykluczył wyjście z biznesem za granicę twierdząc, że "lokalność, to przewaga" grupy, którą kieruje. - Polska to jeden z największych krajów i rynków w Unii Europejskiej. Pod względem liczby mieszkańców wyprzedzają nas tylko cztery państwa, więc tak naprawdę to właśnie Polska jest atrakcyjnym rynkiem do prowadzenia biznesu - powiedział prezes Grupy Polsat.

 

Zaznaczył, że mimo pandemii koronawirusa spółki należące do grupy realizują swoje plany, jak na przykład kupno portalu Interia i Asseco.

Najbogatszy Polak stwierdził, że nie nadaje się na emeryturę. -  Raczej nigdy nie zostanę emerytem - ja się do tego po prostu nie nadaję. Mam kolejne pomysły i plany - zaznaczył.

 

Zapowiedział, że zamierza zostawić po sobie koncern medialno-telekomunikacyjny oraz biznes energetyczny- zielony i ekologiczny.

 

- Marzy mi się, aby firma pozostała w rodzinnych rękach i robię wszystko, aby tak właśnie było - powiedział Zygmunt Solorz.

red/ "Wprost", polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze