"Musimy nauczyć się żyć z epidemią co najmniej przez rok, jeśli nie dwa lata"

Polska
"Musimy nauczyć się żyć z epidemią co najmniej przez rok, jeśli nie dwa lata"
Twitter/Ministerstwo Zdrowia

- Plan przedstawiony przez premiera Morawieckiego i etapy luzowania obostrzeń nie oznaczają, że epidemia się kończy. Będziemy musieli nauczyć się żyć z epidemią przez najbliższy czas, może dłużej - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski podczas czwartkowej konferencji prasowej z szefem rządu. Dodał, że łagodzenie przepisów będzie zależało od wzrostu zachorowań.

- Nie ma danych, które mogłyby z całkowitą pewnością powiedzieć, ze epidemia wygaśnie za kilka miesięcy. Jedyna możliwa data to ta, kiedy pojawi się szczepionka, a nie wiadomo kiedy będzie miało to miejsce. Musimy się nauczyć żyć z podstawowymi zasadami funkcjonowania: zasłanianiem twarzy w miejscach publicznych, dezynfekowaniem powierzchni, rąk, zachowywaniem dystansu i przebywaniem na kwarantannie - powiedział minister zdrowia.

 

- Kolejny punktem jest ochrona osób najsłabszych, najbardziej narażonych od powikłania, czyli osób starszych, chorych. Oczywiście maksymalnie, jeżeli to tylko możliwe, ważne jest używanie form zdalnych prac. To są zasady, z którymi musimy się nauczyć żyć przez najbliższy rok, być może półtora roku, jeżeli nie dwa lata - powiedział minister.

 

ZOBACZ: Petru: jestem przerażony tym, jak późno reaguje rząd. W kwietniu może być kolejna fala zwolnień

 

Szumowski mówił, że konieczne będzie noszenie maseczek ochronnych, aż do momentu wynalezienia szczepionki na koronawirusa. 

 

Od czego zależą kolejne poluzowania obostrzeń?

 

- Przejście z jednego etapu epidemii do drugiego zależy od liczby zachorowań, wolnych łóżek szpitalnych i respiratorów. Od tego zależy czy będziemy mogli przejść do kolejnego etapu - zaznaczył. - W tej chwili byłoby nieracjonalne i nieuczciwe podawanie konkretnych dat - dodał. 

 

Wideo: minister zdrowia mówi o luzowaniu obostrzeń i organizacji wyborów

  

 

- Za każdym razem musimy patrzeć jak to wpływa na epidemię, ale nie możemy pozwolić na złe funkcjonowanie gospodarki. Jeśli tak się stanie, ludzie będą umierali na inne choroby niż COVID-19. Żeby móc leczyć wszystkich pacjentów, państwo musi funkcjonować - podkreślił szef resortu zdrowia. 

 

ZOBACZ: Brytyjski rząd przedłuża ograniczenia o trzy tygodnie

 

Dodał, że poluzowania, o których mówił premier, które zaczną obowiązywać od poniedziałku: możliwość pójścia do lasu, do parku, dają nam pewien oddech. Jednak, zdaniem Ministra Zdrowia powinny być używane z dużym rozsądkiem. - To nie jest zachęta do nieograniczonego przebywania w tych przestrzeniach. My cały czas powinniśmy się maksymalnie izolować. Tylko maksymalnie izolować się nie da w naszych domach przez rok, dlatego potrzebujemy tego wyjścia- mówił.

 

Wezwał, aby używać rozsądnie "możliwości, z których teraz wszyscy będziemy mogli skorzystać". "Używajcie ich rozsądnie i w taki sposób, aby poprawić swoją kondycję psychiczną, ale nie narazić innych na zachorowanie" - zakończył.

 

Podczas wspólnej konferencji prasowej z premierem Mateuszem Morawieckim, minister Szumowski został zapytany o horyzont czasowy pełnego, tzn. bez limitu klientów, przywrócenia działania sklepów w galeriach handlowych.

 

"Nie wrócimy do czasów sprzed epidemii"

 

- Nie wrócimy do czasów sprzed epidemii dopóki nie będziemy mieli szczepionki" - oświadczył Szumowski. - Możliwość korzystania ze sklepów, z galerii będziemy sukcesywnie zwiększali, ale w reżimie sanitarnym ilości osób na przestrzeń handlową, w reżimie sanitarnym zasłaniania twarzy, dystansowania się, dezynfekcji powierzchni. Powrót do pełnej normalności będzie wtedy, kiedy zniknie epidemia - zapowiedział minister zdrowia.

 

ZOBACZ: Obowiązek zakrywania ust i nosa. Prezes PiS dostał oryginalną maseczkę

 

Zgodnie z obecnymi przepisami, w związku z epidemią koronawirusa sklepy w galeriach handlowych - za wyjątkiem sklepów spożywczych, drogerii oraz aptek - są zamknięte. W sklepach, na targach i na poczcie obowiązują ograniczenia liczby klientów. Wszyscy klienci muszą robić zakupy w jednorazowych rękawiczkach, a od godz. 10 do 12 sklepy i punkty usługowe mogą przyjmować oraz obsługiwać jedynie osoby powyżej 65 roku życia. W pozostałych godzinach sklepy i lokale usługowe są dostępne dla wszystkich - w tym także dla osób powyżej 65. roku życia.

 

"Policja będzie kontrolowała przestrzeganie nakazu zakrywania nosa i ust"

 

Minister na czwartkowej konferencji prasowej z premierem Mateuszem Morawieckim był pytany o łagodzenie restrykcji związanych z epidemią koronawirusa, który to proces ma rozpocząć się od poniedziałku.

 

Poinformował, że policja będzie kontrolowała przestrzeganie nakazu zakrywania nosa i ust, który zaczął obowiązywać w czwartek. - Tutaj obowiązują powszechne reguły łamania zakazów prawnych - powiedział minister zdrowia.

 

Dopytywany później, jak długo będzie obowiązywał nakaz noszenia maseczek, Szumowski stwierdził, że dopóki nie będzie dostępna szczepionka przeciw koronawirusowi.

 

Szumowski podkreślił, że zasada zachowywania dystansu społecznego, jeżeli to nie są rodziny, nadal obowiązuje.

 

"Nie będzie wakacji jak kiedyś"

 

Morawiecki oraz Szumowski byli pytani, czy wszystkie restrykcje mogą zostać zniesione np. na wakacje, a jeśli nie, to czy branża hotelarska będzie mogła liczyć na wsparcie rządu.

 

- Na pewno wszystkie restrykcje nie będą mogły być zniesione na czas wakacji, ale - jak państwo widzicie - wiele z tych restrykcji będzie można w taki sposób ująć, aby one nie ograniczały całkowicie naszej aktywności. Oczywiście to nie oznacza, że będziemy tak spędzali wakacje, jak je spędzaliśmy kiedyś - odpowiedział Szumowski.

 

ZOBACZ: Premier ujawnia strategię ws. koronawirusa: "kontrofensywa"

 

Natomiast premier Morawiecki podkreślił, że branża hotelarska jest jedną z ważniejszych w gospodarce i może liczyć na wsparcie, m.in. w ramach tarczy antykryzysowej, postojowego.

 

Jak dodał, jeśli są to firmy zatrudniające do 9 osób, mogą liczyć na zwolnienie z ZUS, a jeśli zatrudniają do 49 osób - 50-proc. zwolnienie z ZUS.

 

- Jeśli jednak są to firmy, które wymagają większego zastrzyku płynności, dodatkowego kapitału, czy gwarancji albo pożyczki, która może być umorzona nawet do 75 proc., to również jak najbardziej branża hotelarska jest tą branżą, która może liczyć i będzie liczyć na pewno na wsparcie państwa - powiedział premier. 

 

Co z wyborami?

 

- Ja swoje rekomendacje przedstawię panu premierowi w najbliższych dniach, natomiast szczegółowe zasady są analizowane przez ekspertów. W momencie, gdy będziemy mieli już akty prawne, to będziemy również odnosić się do poszczególnych etapów i poszczególnych rozporządzeń" - zapowiedział Szumowski, pytany w KPRM przez dziennikarzy o szczegółowe rekomendacje rządu dotyczące - w związku z epidemią koronawirusa - bezpieczeństwa wyborców w dniu wyborów prezydenckich.

 

ZOBACZ: Kiedy koniec noszenia maseczek? Minister zdrowia odpowiada

 

Sejm 6 kwietnia br. uchwalił ustawę autorstwa PiS, zgodnie, z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu. Nowy termin wyborów prezydenta musi odpowiadać terminom przeprowadzenia tegorocznych wyborów wypływających z przepisów konstytucji.

 

Ustawa trafiła do Senatu. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO) zapowiedział, że izba wykorzysta pełne 30 dni, jakie ma na zajęcie stanowiska w sprawie ustawy.

msl/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze