Brytyjski rząd przedłuża ograniczenia o trzy tygodnie

Świat
Brytyjski rząd przedłuża ograniczenia o trzy tygodnie
PAP/EPA/ANDY RAIN
Liczba ofiar śmiertelnych Covid-19 w Wielkiej Brytanii wzrosła do blisko 14 tysięcy

Brytyjski rząd przedłużył o co najmniej trzy tygodnie ograniczenia wprowadzone w celu zatrzymania epidemii koronawirusa - poinformował w czwartek po południu minister spraw zagranicznych Dominic Raab.

Raab wyjaśnił, że działania wprowadzające dystans społeczny przynoszą efekty, ale są one jeszcze zbyt małe i niestabilne, by można było poluzować ograniczenia.

 

- Nadal nie mamy tak dużego spadku zakażeń, jak powinniśmy mieć. Jakakolwiek zmiana w działaniach na rzecz dystansu społecznego zwiększałaby ryzyko znacznego wzrostu infekcji - powiedział szef dyplomacji Wielkiej Brytanii, który zastępuje powracającego do zdrowia po zakażeniu premiera Borisa Johnsona.

 

Pięć warunków

 

Jak oświadczył, decyzja o zniesieniu ograniczeń będzie zależała od tego, czy spełnionych jest pięć warunków: musi być pewność, że publiczna służba zdrowia poradzi sobie z liczbą przypadków, muszą być dowody na stały spadek dziennej liczby zgonów, muszą być dowody na to, że stopa zakażeń spada do poziomu dającego się opanować, musi być wystarczająca liczba testów i środków ochrony osobistej, musi być pewność, że poluzowanie ograniczeń nie spowoduje drugiego szczytu.

 

ZOBACZ: 99-letni weteran zebrał 12 mln funtów na walkę z koronawirusem

 

- Rozumiemy to, wiemy, że jest to trudne. Za każdym razem, gdy przychodzę na konferencję i czytam ponure liczby zmarłych, myślę o ich synach i córkach, którzy teraz przez to przechodzą, o ich braciach, siostrach, wnukach, wszystkich tych, którzy zostali. To sprawia, że ten rząd jeszcze bardziej skupia się na tym, co musimy zrobić i wiem, że razem, zjednoczeni, musimy kontynuować ten narodowy wysiłek - powiedział Raab podczas codziennej rządowej konferencji prasowej.

 

"Jeśli teraz odpuścimy, będzie to szkodliwe"

 

Minister był pytany o to, dlaczego rząd nie przedstawia żadnej strategii wyjścia z ograniczeń, co robi już wiele krajów w Europie. Wyjaśnił, że wprawdzie widać światełko w tunelu, ale wyprzedzanie dowodów i przedstawianie wiążących ram czasowych byłoby nieodpowiedzialne.

 

- Musimy to utrzymać. To, co robimy, działa - pomimo liczby zgonów, tak tragicznej dla tak wielu ludzi. Ale jeśli teraz odpuścimy, będzie to szkodliwe dla zdrowia publicznego i gospodarki - powiedział.

 

23 marca Boris Johnson ogłosił drastyczne restrykcje w celu spowolnienia epidemii. Zakazane zostało wychodzenie z domów z wyjątkiem niezbędnych zakupów, wizyt u lekarza, pomocy innym i ćwiczeń fizycznych. Zamknięte zostały wszelkie sklepy poza tymi, które sprzedają niezbędne produkty i wstrzymana została niemal cała działalność gospodarcza, poza tym co jest kluczowe dla funkcjonowania kraju oraz tego, co może być wykonywane przez internet.

 

861 zgonów w ciągu doby

 

Bilans obejmuje zgony zarejestrowane w szpitalach w ciągu 24 godzin między godz. 17 we wtorek a godz. 17 w środę.

 

To najwyższa dobowa liczba zmarłych od pięciu dni. W ciągu poprzednich czterech dni bilans zgonów wahał się między 717 a 778, co było z kolei wyraźnym spadkiem w stosunku do czterech poprzednich, gdy było między 881 a 980.

 

Statystyki zgonów wyłącznie ze szpitali

 

Naczelny lekarz Anglii Chris Whitty ostrzegał w środę na rządowej konferencji prasowej, że wprawdzie widać oznaki tego, iż Wielka Brytania przechodzi szczyt epidemii, czego jednym z objawów jest ta mniejsza liczba zgonów, ale może ona jeszcze wzrosnąć, gdyż z powodu wydłużonego świątecznego weekendu mogły nastąpić opóźnienia w aktualizowaniu statystyk.

 

Trzeba ponadto pamiętać, że podawane przez brytyjskie ministerstwo zdrowia statystyki dotyczą tylko zgonów w szpitalach, więc faktyczna liczba jest większa - jak się szacuje o ok. 10-15 proc.

 

ZOBACZ: Johnson podziękował personelowi szpitala. "Zawdzięczam im życie"

 

Wielka Brytania zajmuje piąte miejsce na świecie pod względem liczby zgonów z powodu koronawirusa - więcej ich zanotowano w Stanach Zjednoczonych, we Włoszech, w Hiszpanii i we Francji.

 

Szóste państwo świata z ponad 100 tys. zakażonych

 

Jednocześnie brytyjskie ministerstwo zdrowia przekazało, że od początku epidemii przeprowadzono ponad 417,6 tys. testów na obecność koronawirusa, którym poddano prawie 327,6 tys. osób. W przypadku 103 093 testów uzyskano wynik pozytywny, co oznacza wzrost o 4618 w stosunku do stanu z poprzedniego dnia. To podobny wzrost do tego z poprzednich kilku dni, co może oznaczać, że liczba zakażeń również się stabilizuje.

 

Tym niemniej Wielka Brytania została w czwartek szóstym państwem świata, w którym liczba wykrytych zakażeń przekroczyła 100 tysięcy. Bilans nowych zakażeń obejmuje okres od godz. 9 w środę do godz. 9 w czwartek.

ac/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!