USA ogłosiły stan zagrożenia zdrowia publicznego. Epidemię koronawirusa odczuła też giełda

Biznes
USA ogłosiły stan zagrożenia zdrowia publicznego. Epidemię koronawirusa odczuła też giełda
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS
Minister zdrowia USA Alex Azar na konferencji prasowej

Rząd USA ogłosił stan zagrożenia zdrowia publicznego w związku z koronawirusem, który z Chin rozprzestrzenia się na inne kraje - poinformował w piątek minister zdrowia USA Alex Azar na konferencji prasowej. Epidemia koronawirusa wpłynęła również na wyniki giełdy w USA. Piątkowa sesja na nowojorskich parkietach zakończyła się znacznymi spadkami indeksów.

Ogłoszenie przez rząd prezydenta Donalda Trumpa stanu zagrożenia zdrowia publicznego oznacza, że od soboty (godz. 23 czasu polskiego) obcokrajowcy, którzy mogą stanowić potencjalne ryzyko przeniesienia wirusa, nie będą tymczasowo wpuszczani na terytorium USA.

 

Obywatele USA, którzy w ciągu ostatnich dwóch tygodni przebywali w chińskiej prowincji Hubei, gdzie wybuchła epidemia, muszą przejść 14-dniową kwarantannę, zaś ci Amerykanie, którzy przybywali w innych chińskich prowincjach, po powrocie do USA przez dwa tygodnie powinni unikać kontaktów z innymi ludźmi.

 

Ponad 200 ofiar

 

Do tej pory w USA potwierdzono sześć przypadków zarażenia koronawirusem, a 191 osób jest pod obserwacją.

 

ZOBACZ: "Nie jedź do Chin" - apeluje Departament Stanu USA. Polskie MSZ odradza podróże

 

Według ostatnich informacji przekazanych przez chińskie służby medyczne, liczba zakażonych koronawirusem w tym kraju wynosi obecnie 9781. W prowincji Hubei, którego stolicą jest Wuhan, zmarły 204 osoby, a w całych Chinach - 213. Około 100 przypadków wykryto za granicą, ale nie ma na razie doniesień o zgonach w innych krajach. 

 

Inwestorzy obawiają się skutków koronawirusa

 

Na zamknięciu Dow Jones Industrial spadł o 2,09 proc. do 28.256,03 pkt. S&P 500 zniżkował o 1,79 proc. do 3.224,73 pkt. Nasadaq Composite spadł o 1,57 proc. do 9.152,83 pkt.

 

Mimo ostrych spadków na rynku akcje Amazona rosły o 9 proc. po lepszych od oczekiwań wynikach kwartalnych. Amazon dołączył właśnie do elitarnego grona kilku firm, których rynkowa kapitalizacja przekracza 1 bilion USD. Pozostałe spółki to Apple, Microsoft oraz Alphabet, właściciel Google.

 

ZOBACZ: Koniec kwarantanny na "Costa Smeralda". Wśród uwięzionych 6 tys. osób byli Polacy

 

W dół szły notowania linii lotniczych, w tym United Airlines, Delta Airlines i American Airlines po tym, jak z powodu obaw o rozprzestrzenianie się epidemii koronawirusa zawiesiły one połączenia z Chinami.

 

Chevron szedł w dół o 3,5 proc. Spółka zanotowała największą stratę od dekady.

 

"Nadchodzące dni będą wyzwaniem dla inwestorów skłonnych do ryzyka"

 

Notowania Caterpillar spadały o 1 proc. Spółka prognozuje, że skorygowany zysk na akcję w całym 2020 r. będzie w przedziale 8,50-10,00 USD. Analitycy prognozowali 10,55 dol.

 

Akcje Amgen szły w dół o 6 proc. Spółka prognozuje, że skorygowany zysk na akcję w całym 2020 r. będzie w przedziale 14,85-15,60 dol. Analitycy prognozowali 16,06 dol.

 

Notowania Visa spadały o 3 proc. W raporcie kwartalnym spółka podała, że zysk na akcję wyniósł 1,46 dol. vs konsensus rynkowy 1,46 dol.

 

Honeywell zniżkował 2 proc. Skorygowany zysk na akcję wyniósł w IV kw. 2,06 dol vs konsensus rynkowy 2,04 dol.

 

ZOBACZ: Koronawirus: 10 tys. zarażonych w Chinach. Więcej niż w czasie całej epidemii SARS

 

- Nadchodzące dni będą wyzwaniem dla inwestorów skłonnych do ryzyka. Myślę, że kupujący ryzykowne aktywa mogą się obawiać, że epidemia koronawirusa może być dłuższa, a efekty jej oddziaływania mogą być większe niż się spodziewano - powiedział Valentin Marinov, dyrektor ds. badań na walutami G10 w Credit Agricole.

 

Indeks poziomu optymizmu wśród konsumentów amerykańskich, opracowywany przez Uniwersytet Michigan, w styczniu wyniósł 99,9 pkt. - podano w końcowym wyliczeniu. Wstępnie szacowano 99,1 pkt. wobec 99,3 pkt. miesiąc wcześniej.

 

Wydatki amerykańskich konsumentów w grudniu 2019 r. poszły w górę o 0,3 proc. mdm wobec oczekiwanych 0,3 proc. Dochody Amerykanów w XII wzrosły o 0,2 proc. wobec oczekiwanych 0,3 proc.

 

Deflator PCE w USA w grudniu 2019 r. wyniósł 1,6 proc. rdr, wobec 1,4 proc. rdr miesiąc wcześniej, po rewizji z 1,5 proc. i konsensusu na poziomie 1,6 proc.

 

Wpływ koronawirusa na wzrost gospodarczy w Chinach

 

Obawy związane z wirusem Wuhan spowodowały napływ kapitału do aktywów mających renomę bezpiecznych przystani – niektórych walut, złota i długu skarbowego rynków bazowych. Opinie na temat wpływu wirusa na gospodarkę są podzielone – przeważają umiarkowanie negatywne oceny.

 

Spadki na amerykańskiej giełdziePAP/EPA/JUSTIN LANE
Spadki na amerykańskiej giełdzie

 

Były prezes banku inwestycyjnego Morgan Stanley Asia Stephen Roach powiedział w rozmowie ze stacją CNBC, że spodziewa się dużego szoku dla gospodarki światowej z powodu koronawirusa, którego kulminacją może być recesja.

 

Jednocześnie Roach ostrzegł, że mimo podjęcia przez chińskie władze poważnych wysiłków na rzecz powstrzymania wybuchu epidemii, to negatywny wpływ wirusa na globalną gospodarkę może utrzymać się jeszcze przez wiele miesięcy.

 

ZOBACZ: Pierwsze potwierdzone przypadki koronawirusa we Włoszech. Rząd ogłosił stan kryzysowy

 

W pierwszej kolejności rozprzestrzenianie się koronawirusa może mieć negatywny wpływ na wzrost gospodarczy w Chinach.

 

- Wpływ powstania epidemii wirusa na gospodarkę realną jest dłuższy niż na rynki finansowe i może trwać kilka miesięcy. W związku z koronawirusem w pierwszym kwartale 2020 r. dynamika PKB w Chinach może być o 1-2 pkt. proc. niższa. Zakładam, że w kolejnych kwartałach nastąpi odbicie i całość strat w gospodarce zostanie odrobiona, przez co wirus nie będzie miał wpływu na chińskie PKB w całym 2020 r. – ocenił Rafał Benecki.

 

Według ostatnich informacji przekazanych przez chińskie służby medyczne, liczba zakażonych koronawirusem w tym kraju wynosi obecnie 9.692. W prowincji Hubei zmarły 204 osoby, a w całych Chinach 213. Ostatnio pierwsze przypadki zakażenia wystąpiły m.in. w Wielkiej Brytanii i Rosji.

 

"Nie widać przełożenia na gospodarkę USA"

 

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła w czwartek, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi obecnie zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym.

 

- Naszą największą obawą jest to, że wirus może potencjalnie rozprzestrzenić się w krajach ze słabymi systemami opieki zdrowotnej – powiedział szef WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus. Przewodniczący dodał, że WHO jest przeciwna ograniczeniom w podróży i handlu z Chinami z powodu koronawirusa.

 

Według władz USA epidemia koronawirusa może spowodować pozytywne efekty dla amerykańskiej gospodarki.

 

Epidemia koronawirusa może "przyspieszyć powrót do USA i Meksyku miejsc pracy z Chin" - ocenił w czwartek amerykański minister handlu Wilbur Ross.

 

ZOBACZ: Instrukcja na "ucieczkę z Chin". Kobieta "wykorzystała" samolot PLL LOT

 

Doradca ekonomiczny Białego Domu Larry Kudlow ocenił, że koronawirus nie ma żadnego przełożenia na amerykańską gospodarkę.

 

- To jest problem z dziedziny zdrowia publicznego, a sama epidemia ma miejsce w Chinach, a nie w USA. Dlatego jak na razie nie widać żadnego przełożenia rozprzestrzeniania się koronawirusa na gospodarkę USA - powiedział Kudlow.

 

Departament Stanu USA ostrzegł w czwartek obywateli amerykańskich przed podróżami do Chin. Podobne ostrzeżenie wydała też Japonia.

 

Wiele światowych linii lotniczych ogłosiło tymczasowe wstrzymanie lub zmniejszenie liczby lotów do Chin z powodu epidemii. Są wśród nich m.in. Lufthansa, Finnair, Lion Air, British Airways, Air Seoul czy Air France.

 

"W naszej ocenie przez większą część lutego bazowe rynki długu będą się wciąż umacniać. Kluczowym czynnikiem będą obawy o wpływ epidemii w Azji na gospodarkę. W naszej ocenie wpływ ten może okazać się duży (zaburzając łańcuchy produkcji oraz ruch turystyczny)” – napisano w piątkowym raporcie ING.

luq/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze