"Tusk niepotrzebnie wskoczył w ten spór". Politycy o ambasadorze USA

Polska

Moim zdaniem przesadna nerwowość była i po stronie pana ambasadora, i po stronie marszałka Sejmu, i po stronie premiera - mówił w "Śniadaniu Rymanowskiego" lider Konfederacji Krzysztof Bosak. - To nie pierwszy raz, kiedy premier szuka sporu z dyplomacją amerykańską i Trumpem - dodał. Z kolei wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski nazwał Włodzimierza Czarzasego "heroldem krucjaty antytrumpowskiej".

Grupa mężczyzn dyskutuje siedząc w okręgu na fotelach w studiu telewizyjnym, z panoramą miasta w tle.
Polsat News
Konflikt Czarzastego z ambasadorem USA. "Krucjata antytrumpowska"

Goście Bogdana Rymanowskiego dyskutowali o napiętych relacjach marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego z ambasadorem USA w Polsce. Szef Nowej Lewicy oznajmił, że nie poprze kandydatury Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla, a niedługo później Thomas Rose przekazał, że zrywa z marszałkiem Sejmu wszelkie stosunki.

 

Europoseł Bartosz Arłukowicz ocenił, że zachowanie Czarzastego powinno motywować pozostałych polityków do "mówienia prawdy" o działaniach administracji Donalda Trumpa.

 

- Mnie bardzo odpowiada formuła, którą zastosował Czarzasty. Generalnie trzeba zacząć mówić prawdę o Trumpie i jego administracji - mówił Arłukowicz. - Ja uważam, że kończy się czas takiego pobłażania tym wszystkim występkom całej administracji Trumpa i samego Trumpa - dodał. Jak stwierdził, Trump jest politykiem, który "zatraca kontakt z rzeczywistością polityczną".

"Premier szuka sporu z Trumpem". Napięte relacje Warszawy z Waszyngtonem

Argumenty Arłukowicza nie przekonały m.in. lidera Konfederacji Krzysztofa Bosaka, który uznał, że konflikt Czarzastego z Rose'em wymknął się spod kontroli.

 

- Myślę, że mamy tutaj do czynienia z brakiem dyplomatycznego podejścia z obu stron - mówił Bosak. Polityk ocenił zachowanie Czarzastego jako "akt samodeprecjacji politycznej". Skrytykował również działania premiera Donalda Tuska w tej sprawie.

 

ZOBACZ: Dzwonił na policję w sprawie Ziobry. Zablokował numer 112

 

- Moim zdaniem przesadna nerwowość była i po stronie pana ambasadora, i po stronie marszałka Sejmu i po stronie premiera - mówił. - To nie pierwszy raz, kiedy premier szuka sporu z dyplomacją amerykańską i Trumpem - dodał.

 

Zdaniem Bosaka "Tusk niepotrzebnie wskoczył w ten spór".

 

ZOBACZ: Nowa rola Szymona Hołowni w Polsce 2050. Partia oficjalnie ogłosiła

 

Z oceną polityków nie zgodził się Bartosz Arłukowicz. Polityk Koalicji Obywatelskiej podkreślił, że Donald Trump od kilku miesięcy "prowadzi krucjatę", sugerując, że powinien otrzymać Pokojową Nagrodę Nobla za zakończenie licznych konfliktów zbrojnych.

 

- On nie zamknął żadnych wojen - stwierdził Arłukowicz. Polityk przyznał, że nie zna żadnego dyplomaty, który byłby w stanie publikować w sieci materiały obrażające m.in. byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamę i jego żonę.

 

- Dzisiaj marszałek Zgorzelski powiedział mi, że Zełenski nauczył się instrukcji obsługi Trumpa. Że dostał nauczkę za pierwszym razem. Przecież to jest żenujące - mówił. - Trump jest prezydentem największego mocarstwa na świecie, odpowiada za bezpieczeństwo międzynarodowe, a Zełenski prowadzi wojnę, na jego ludzi spadają bomby (...) A on musi się nauczyć instrukcji obsługi Trumpa, żeby w Ameryce coś załatwić. To jest żenujące - podsumował polityk.

 

Zdaniem europosła jeśli "Trump chce złożyć aplikację, to z całym szacunkiem, może złożyć aplikację do 'Tańca z gwiazdami', a nie do nagrody Nobla".

"Herold krucjaty antytrumpowskiej". Czarzasty kontra ambasador USA

Wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski, podobnie jak Krzysztof Bosak, stwierdził, że konflikt Czarzastego z Rose'em "obiektywnie szkodzi relacjom polsko-amerykańskim".

 

- Pan marszałek Czarzasty stał się heroldem krucjaty antytrumpowskiej - ocenił polityk Polskiego Stronnictwa Ludowego.

 

ZOBACZ: Donald Tusk zjadł pizzę z młodymi piłkarzami. "Tak jak się umawialiśmy"

 

Odmowę poparcia nominacji noblowskiej dla Donalda Trumpa skomentował również sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz. Jego zdaniem marszałek Czarzasty zachował się egoistycznie, bezpośrednio uderzając w jednego z najbardziej cennych polskich sojuszników na arenie międzynarodowej.

 

- Poza egoizmem marszałka Czarzastego, co Polska z tej całej jego tyrady uzyskała? W moim przekonaniu kompletnie nic. Niepotrzebna afera, niepotrzebna wielka dyskusja i niepotrzebne napięcie, nic kompletnie Polsce niedające - komentował Przydacz.

"Największy tchórz w polskiej polityce". List gończy za Zbigniewem Ziobrą

Następnie dyskusja polityków zeszła na aferę wokół działań byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. W piątek Prokuratura Krajowa poinformowała o wydaniu listu gończego za politykiem podejrzanym o popełnienie łącznie 26 przestępstw. Poseł Prawa i Sprawiedliwości od kilku miesięcy przebywa jednak na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny.

 

ZOBACZ: Wielka koalicja na prawicy? Sondaż: Wyborcy dali zielone światło

 

- Ziobro okazał się największym tchórzem w polskiej polityce - ocenił europoseł z KO. - Wielki szeryf i kowboj chodził po Sejmie i opowiadał, jaki jest odważny, wtedy, jak miał całą zgraję pseudoprawicowych popleczników za sobą - dodał polityk.

 

Arłukowicz uznał, że "zadaniem polskiej policji jest złapać Ziobrę", a celem Unii Europejskiej powinno być wypracowanie takich mechanizmów, w których "Orban nie będzie mógł chować u siebie potencjalnych przestępców".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Maria Kosiarz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie