Włodzimierz Czarzasty o kandydacie na premiera: Nie będę dyskutował o sprawach, które są zamknięte

Polska
Włodzimierz Czarzasty o kandydacie na premiera: Nie będę dyskutował o sprawach, które są zamknięte
Włodzimierz Czarzasty, lider Lewicy w programie "Graffiti"

Idiotyczna w ogóle dyskusja. Nie będę dyskutował o sprawach, które są zamknięte i jasno powiedziane - mówił Włodzimierz Czarzasty o kandydacie na premiera po ewentualnym zwycięstwie opozycji w wyborach. Lider Lewicy w programie "Graffiti" tłumaczył konieczność stworzenia nowej polityki migracyjnej, bo inaczej "obudzimy się z ręką w nocniku".

Prowadzący Grzegorz Kępka poruszył kwestię polskich szczelności polskich granic. Zapytał o decyzję o wzmożonych kontrolach, które mają zostać wprowadzone od strony Słowacji. 

 

- Dlaczego tym zajęliśmy się po pół roku, mówiąc codziennie, że jesteśmy chronieni? - pytał Czarzasty po decyzji rządu. 

 

Lider Lewicy zaznaczył, że państwa w strefie Schengen mogą na okres od trzech miesięcy do dwóch lat wprowadzać "określone ograniczenia". - W związku z tym, jeżeli jest większy napływ ludzi, których trzeba sprawdzać, to można takie mechanizmy wprowadzać - powiedział.

Czarzasty wątpi w słowa Ziobry

Odniósł się też do afery wizowej i powiedział, że w takich przypadkach "można zastosować radykalne metody". - Można kontrolować zarówno ruch osobisty jak i towarowy. I jest taki problem, że można stać 16 godzin na granicy - mówił. 

 

- Czy PiS ma twardy dwóch, że jest tylko 268 wiz "sprzedanych na lewo"? - pytał. Dodał, że zostało wpuszczonych kilkaset tysięcy osób. 

 

ZOBACZ: Afera wizowa. Zbigniew Ziobro: Donald Tusk z całą pewnością był szmuglerem imigrantów

 

Według Czarzastego skala procederu jest znacznie większa, niż wynika z doniesień o tej sprawie ze strony rządu. - Przecież są dowody na to, że jeżeli ktoś nie przedarł się przez ten mur na granicy z Białorusią, to mógł 800 m dalej kupić sobie za 1,5 tys. euro bez żadnej kontroli - mówił Czarzasty.

 

- To jest korupcja. Bez względu na to co ten Ziobro opowiada - kłamczuch, ten rząd opowiada. A co oni mają opowiadać, jak są za trzy tygodnie wybory i gęby pełne frazesów pt. "Polska jest bezpieczna". Jak jest bezpieczna, skoro bez żadnej kontroli? - mówił lider Lewicy. 

Afera wizowa. "Do wyborów nic nie zostanie wyjaśnione"

Czarzasty pytany o głosy z Berlina wobec Polski, odparł: co robiłby premier Mateusz Morawiecki, gdyby z terenu Niemiec dostało się w sposób niekontrolowany 50 tys. ludzi?

 

 

- Do dnia wyborów nic w tej sprawie nie zostanie wyjaśnione, wszystkie świństwa będą kryte, wszyscy bandyci będą kryci, wszyscy handlarze będą kryte, powiązania z politykami PiS-owskimi będą kryte. Bo jakby wyszła prawda na jaw, to Pis by zjechał z tych 30-kilku proc. na 20 proc. - ocenił.

Czarzasty chce stworzenia nowej polityki migracyjnej

Kepka zapytał Czarzastego, jak wyglądałaby polityka migracyjna, gdyby ten został szefem MSWiA. - Byłaby normalnie stosowana procedura, która jest stosowana na całym świecie. Trzeba każdą osobę dokładnie sprawdzić, trzeba ją odesłać jeśli trzeba, odesłać do innego państwa jeśli jest taka możliwość, albo zostawić - mówił. 

 

Ocenił, że sytuacja, którą mamy dzisiaj sprawi wiele kłopotów ze względu na brak ludzi na rynku pracy. - Obudzimy się z ręką w nocniku - ocenił. 

 

ZOBACZ: Premier Morawiecki do Olafa Scholza: Nie wtrącaj się w polskie sprawy

 

- Jestem za tym, żeby w Polsce stworzyć politykę migracyjną, polegająca na tym, że wiemy kogo nam brakuje, po drugie mamy jasne procedury przyjęcia tych ludzi - wymieniał. Zastrzegł, że należy przy tym wystrzegać się błędów, które popełnione zostały na zachodzie Europy. 

Tusk czy Trzaskowski? "Idiotyczna dyskusja"

Kępka zapytał, kto byłby lepszym premierem dla rządu koalicyjnego? Donald Tusk czy Rafał Trzaskowski? - Idiotyczna w ogóle dyskusja. Nie będę dyskutował o sprawach, które są zamknięte i jasno powiedziane - odparł Czarzasty. 

 

ZOBACZ: "Przesadził". Rafał Trzaskowski o wypowiedziach Wołodymyra Zełenskiego

 

Prowadzący przytoczył wyniki sondażu, które wskazywał, że znacznie wyższe notowania ma obecny precedent Warszawy niż szef PO. 

 

Lider Lewicy tłumaczył, że jak powstanie rząd koalicyjny, to w tym momencie trzeba będzie dyskutować na temat premiera. - Jeżeli koalicja zdecyduje, że ma być inny premier z innej partii no to zdecyduje - powiedział. 

 

Poprzednie odcinki "Graffiti" znajdziesz pod tym linkiem.

Artur Pokorski/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie