Tomasz Grodzki o Marku Suskim: z niższym ilorazem inteligencji się rodzimy, to nie jest niczyja wina

Polska
Tomasz Grodzki o Marku Suskim: z niższym ilorazem inteligencji się rodzimy, to nie jest niczyja wina
Polsat News
Konferencja prasowa marszałka senatu Tomasz Grodzkiego

- To, że ktoś ma niższy współczynnik inteligencji (...), to nie jest niczyja wina, z tym się rodzimy, ale obnosić się z tym, to już jest lekka przesada - powiedział marszałek senatu Tomasz Grodzki, pytany o Marka Suskiego, który porównał Unię Europejską do Stalina. - Wróg jest na wschodzie, nie na zachodzie - dodał Grodzki.

W trakcie piątkowej konferencji prasowej, marszałek Senatu Tomasz Grodzki w ostrych słowach odniósł się do wypowiedzi posła PiS, Marka Suskiego, który w wywiadzie dla Radia Plus porównał UE do Stalina. 

 

- Swego czasu Stalin pisał na konstytucję, teraz Bruksela próbuje nam pisać regulamin Sejmu, Senatu, Rady Ministrów. Zachowują się jak Stalin - powiedział Suski. 

 

ZOBACZ: "Debata Dnia". Leszczyna z definicją psychopaty. Lubnauer: Widziałam w tym opisie premiera

 

Polityk dodał, że "jesteśmy w Unii, ale wydaje mi się, że na niby, bo Unia nie traktuje nas poważnie. Próbują nam wejść na głowę".

 

Pytany o komentarz w tej sprawie, marszałek senatu powiedział: to, że ktoś ma niższy iloraz inteligencji, to nie jest niczyja wina, z tym się rodzimy, ale żeby się z tym obnosić, to jest już lekka przesada. 

 

Grodzki zaznaczył, że takie wypowiedzi z ust przedstawiciela partii rządzącej nie powinny nigdy padać.

 

Wideo: Grodzki o Suskim: z niższym ilorazem inteligencji się rodzimy, to nie jest niczyja wina

 

Ustawa o SN. Tomasz Grodzki zaapelował do Andrzeja Dudy

W czwartek sejm odrzucił 23 z 29 senackich poprawek do nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym. Poparcia nie zyskały wszystkie kluczowe zapisy dotyczące m.in. unieważnienia orzeczeń likwidowanej Izby Dyscyplinarnej. Nowela trafi teraz do prezydenta.

 

Grodzki w trakcie konferencji prasowej zaapelował do Andrzeja Dudy, by ten "zawetował ustawę w obecnej formie, żebyśmy mogli przygotować nowy, bardziej sensowny dokument, który wypełni wzajemne zobowiązania Polski i Unii Europejskiej".

 

ZOBACZ: Premier Mateusz Morawiecki w Sejmie. Uderzył w Rafała Trzaskowskiego

 

Marszałek zaznaczył, że poprawki zgłoszone przez senat były dobre i zyskały wstępną akceptację u komisarzy Unii Europejskiej, bo "lepiej wypełniają trzy kamienie milowe zapisane w oczekiwaniach UE i Trybunału Sprawiedliwości". Jak dodał: ryzyko, że nie otrzymamy pieniędzy, których Polska potrzebuje absolutnie niezbędnie, w sposób niepomierny wzrosło.

"Drugi plan Marshalla"

Marszałek Grodzki stwierdził, że wiele osób porównuje pieniądze, które mają spłynąć do Polski do drugiego planu Marshalla

 

- Pierwszy plan Marshalla został odrzucony przez Polskę pod naciskiem i presją komunistów z Rosji. W tamtych realiach to było coś co można było przewidzieć. Natomiast teraz, w kraju demokratycznym, jeśli rząd odrzuca drugi plan Marshalla, to należy się zastanowić pod czyją presją to robi - dopytywał Grodzki.

 

ZOBACZ: Patryk Jaki o KPO: Są prawdziwe kamienie milowe

 

Marszałek senatu pytał dalej: czy chodzi o partię o znikomym poparciu czy też mamy do czynienia z szerszą rozgrywką, której celem jest wyprowadzenie Polski z UE? - Bo tak to należy odebrać - zaznaczył na końcu. 

mst/ sgo/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie