Rozmowa prezydenta Bidena z przywódcami europejskich państw. W tym z Andrzejem Dudą

Świat
Rozmowa prezydenta Bidena z przywódcami europejskich państw. W tym z Andrzejem Dudą
PAP/EPA/MICHAEL REYNOLDS
Prezydent USA Joe Biden

Prezydent USA Joe Biden odbędzie w poniedziałek telekonferencję z udziałem prezydentów Francji i Polski, szefami rządów Włoch, Niemiec i Wielkiej Brytanii oraz przewodniczącymi Komisji i Rady Europejskiej oraz z sekretarzem generalnym NATO - poinformował w poniedziałek Biały Dom.

Rozmowa planowana jest na godzinę 21 czasu polskiego (15 czasu lokalnego). 

Rozmowy z europejskimi przywódcami, w tym z prezydentem Dudą

Według Białego Domu konferencja wideo jest częścią "bliskich konsultacji i koordynacji z transatlantyckimi sojusznikami i partnerami w odpowiedzi na koncentrację wojsk Rosji przy granicach z Ukrainą". 

 

W telekonferencji z udziałem Joe Biden udział wezmą prezydenci Francji i Polski - Emmanuel Macron i Andrzej Duda, premier Włoch Mario Draghi, kanclerz Niemiec Olaf Scholz, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen i przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel, a także sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg.

 

Polskiemu prezydentowi towarzyszyć mają także Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta, szef Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch oraz szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch.

Seria rozmów ws. sytuacji na Ukrainie

Biden będzie łączył się z tzw. Situation room w Białym Domu, zaś spotkanie jest zamknięte dla prasy, choć administracja opublikuje komunikat po spotkaniu. Również w poniedziałek szef dyplomacji USA Antony Blinken wziął udział w spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE, łącząc się z Waszyngtonu.

 

Choć niewiele wiadomo na temat szczegółów planowanych rozmów ogłoszonych z zaledwie trzygodzinnym wyprzedzeniem, dochodzi do nich w sytuacji coraz większych napięć związanych z ruchami rosyjskich wojsk wokół Ukrainy.

 

ZOBACZ: USA. Departament Stanu obawia się nieuchronnej inwazji militarnej na Ukrainę

 

Jeszcze w poniedziałek możliwe jest ogłoszenie decyzji na temat wysłania dodatkowych sił USA na wschodnią flankę NATO, zaś wcześniej o zasileniu sił na wschodzie poinformowały inne państwa Sojuszu. USA poleciły też rodzinom dyplomatów opuszczenie Ukrainy i zezwoliły na wyjazd części pracowników placówek dyplomatycznych.

Napięta sytuacja na Ukrainie

Jak podaje stacja CNN, administracja prezydenta Joe Bidena znajduje się w "końcowej fazie" identyfikowania konkretnych jednostek wojskowych, które miałyby być wysłane do państw wschodniej flanki NATO.

 

Według korespondentki stacji w Pentagonie Barbary Walters, choć ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta, administracja przygotowuje wskazanie jednostek oraz rozkazów dla nich. Celem wysłania 1-5 tys. żołnierzy ma być zarówno uspokojenie obaw sojuszników, jak i potencjalnie umożliwienie akcji ewakuacyjnej obywateli USA z Ukrainy.

 

ZOBACZ: Ukraina. Szef MSZ do Bidena: rozmiar agresji nie ma znaczenia

 

W niedzielę "New York Times" doniósł, że opcja wysłania dodatkowych sił została zaprezentowana prezydentowi Bidenowi przez jego wojskowych doradców podczas sobotniej narady w ośrodku prezydenckim Camp David. Według dziennika w razie rozpoczęcia inwazji na Ukrainę liczba tych wojsk mogłaby wzrosnąć nawet dziesięciokrotnie. Zdaniem dziennikarza "NYT" Davida Sangera, zmiana postawy Waszyngtonu, który zapowiadał dotąd wysłanie sił tylko jeśli dojdzie do wznowionej agresji, ma związek z przeświadczeniem, że Moskwa jest bliska rozpoczęcia działań wojennych.

Nieoficjalnie: Decyzja może zapaść jeszcze w poniedziałek

Według źródła PAP, w Kongresie do ogłoszenia decyzji w sprawie wysłania dodatkowych sił może dojść jeszcze w poniedziałek. W ich skład mogą wejść m.in. okręty i jednostki powietrzne.

 

Już wcześniej w poniedziałek o wysłaniu dodatkowych wojsk poinformowała Kwatera Główna NATO.

 

W ramach wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu Dania ma wysłać fregatę na Morze Bałtyckie i ma rozmieścić na Litwie cztery myśliwce F-16 w celu wsparcia misji NATO w regionie. Hiszpania wyśle okręty, które dołączą do sił morskich NATO. Francja wyraziła gotowość wysłania wojsk do Rumunii pod dowództwem NATO, zaś Holandia wysyła od kwietnia do Bułgarii dwa myśliwce F-35 w celu wsparcia działań NATO w zakresie patroli powietrznych w regionie, a także przeznacza okręt i jednostki lądowe dla Sił Odpowiedzi NATO. 

zma/PAP/ polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie