USA: "Darmowe auto" z kluczykami w środku. W bagażniku znaleziono nagie zwłoki

Świat
USA: "Darmowe auto" z kluczykami w środku. W bagażniku znaleziono nagie zwłoki
wikimedia.commons/Tony Webster/CC BY-SA 4.0
Tajemnicza śmierć 34-latka. Jego zwłoki znaleziono w aucie

Przez kilkadziesiąt minut byli przekonani, że uśmiechnęło się do nich szczęście. Dwaj mieszkańcy stanu Missisipi twierdzą, że na jednej z ulic w Byram znaleźli otwarty samochód z kluczykami w środku i napisem "darmowe auto". Nie wahając się, wsiedli do pojazdu i przejechali do rodzinnego hrabstwa Copiah. Bagażnik sprawdzili dopiero pod domem - w środku znaleźli nagie zwłoki mężczyzny.

Policja z Byram ustaliła, że samochód został zaparkowany na poboczu ulicy Old Byram ok. godz. 9 rano w sobotę.

 

- Stał tak cały dzień, do godz. 18. Widział go pracownik pobliskiego złomowiska - przekazał szef policji w Byram David Errington.

"Nic podejrzanego"

Pracownikiem, o którym mówił policjant okazał się Dan Peacock menedżer Starz Auto Sales. W rozmowie z mediami przyznał, że przez cały dzień nie zaobserwował nic podejrzanego. - Ani razu nie zatrzymałem się przy aucie i nie zajrzałem do środka. Byłem przekonany, że ktoś będzie chciał sprzedać go u nas - zapewniał.

 

ZOBACZ: Straż Graniczna: znaleziono zwłoki trzech osób na granicy z Białorusią. Reakcja premiera

 

Pod koniec dnia dwaj mężczyźni wsiedli do auta i przejechali nim do sąsiedniego hrabstwa. Przerażającego odkrycia dokonali dopiero pod domem. Na miejsce wezwali policję.

Czy świadkowie kłamią?

Funkcjonariuszom udało się zidentyfikować zwłoki - należały one do 34-letniego Anthony Mccrillisa, właściciela auta. Ostatni raz mężczyzna był widziany na jednej z kamer monitoringu w piątek wieczorem. W zeszłym tygodniu jego pojazd zaobserwowano w hrabstwie Copiah oraz miastach Byram i Jackson.

 

ZOBACZ: Austria. Zmumifikował zwłoki matki, żeby móc pobierać emeryturę

 

Na ciele Mccrillisa nie zauważono widocznych obrażeń. Dokładną przyczynę śmierci ma ujawnić sekcja zwłok.

 

Policja chce przesłuchać dwóch mężczyzn, którzy zabrali samochód denata "na przejażdżkę". Funkcjonariusze przyznali, że na tę chwilę nie udało się potwierdzić, czy rzeczywiście w środku pojazdu była tabliczka z napisem "darmowe auto".

bas/zdr/WLBT/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie