Niedzielski: kolejne podwyżki - dla szpitalnictwa i specjalistów. Farmaceuci rezygnują z protestu

Polska
Niedzielski: kolejne podwyżki - dla szpitalnictwa i specjalistów. Farmaceuci rezygnują z protestu
Polsat News
Konferencja ministra zdrowia Adama Niedzielskiego i p.o. prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia Filipa Nowaka.

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował w środę o wycofaniu się po rozmowach środowiska farmaceutów z zapowiadanego na sobotę 11 września protestu medyków. Zapowiedział dodatkowe pieniądze dla szpitali na podwyżki dla zawodów nieobjętych od lipca płacą minimalną. Zapowiedział podwyższenie wycen za wizyty u specjalistów. - Mam nadzieję, że poziom emocji opadnie - powiedział szef resortu.

- Dzisiaj rozmawiałem ze środowiskiem farmaceutów - powiedział w środę minister zdrowia. - Farmaceuci wycofali się z protestu i nie biorą już udziału w komitecie protestacyjnym, który przygotowuje protest na 11 września - powiedział Adam Niedzielski.

 

Jak dodał resort stara się "stopniowo rozmawiać i rozwiązywać problemy, które są artykułowane przez poszczególne środowiska:" medyków.

 

ZOBACZ: Nowe przypadki koronawirusa w Polsce. Wiceminister Waldemar Kraska podał dane

 

Minister przypomniał, że we wtorek przedstawione zostało rozwiązanie dotyczące podwyższenia świadczeń dla ratownictwa medycznego, by ratownicy medyczni zatrudnieni na kontraktach mogli zarabiać więcej. Jak powiedział zmiany te były konsultowane i z pracodawcami, i ze środowiskiem medycznym. - To blisko 30 proc. więcej za dobokaretkę - przypomniał Niedzielski. Powiedział także, że decyzja została "nie tylko dobrze odebrana", ale że w środę jedynie 4 procent załóg karetek było niedostępnych. - Wracamy do normalnego rotacyjnego systemu funkcjonowania sytemu ratownictwa medycznego - powiedział.

Niedzielski: dodatkowe pieniądze dla szpitali

- Wczoraj prowadziliśmy również intensywne rozmowy i dialog ze środowiskiem dyrektorów szpitali. W ramach tej rozmowy dyrektorzy zwracali uwagę, że mimo regulacji minimalnych wynagrodzeń, którą mamy od początku lipca i zgodnie z którą ponad 250 tys. osób skorzystało w ten sposób, że ma wyższe wynagrodzenie, był zgłaszany postulat, że brakuje dodatkowych środków na przeprowadzenie pewnych wewnętrznych regulacji wynagrodzeniowych - powiedział szef resortu. Jak wyjaśnił chodzi o "spłaszczenie zarobków". Wyjaśnił także, że dyrektorzy placówek oczekiwali rozwiązania tego problemu. Chodzi o kolejne zawody, których nie objęła ustawa o płacy minimalnej.

 

ZOBACZ: Polski Ład. Wiceminister finansów Jan Sarnowski: wpływy do NFZ mniejsze o ponad 4,5 mld zł

 

- Wypracowaliśmy takie rozwiązanie, które będzie bardzo realnym wzmocnieniem. Będzie dotyczyło możliwości uregulowania wynagrodzeń, bo będziemy chcieli przeznaczać 1 mld 200 mln złotych w drugim półroczu na zwiększenie wycen. Oznacza to, że o 7 punktów procentowych zwiększymy wyceny w szpitalnictwie w części ryczałtowej - wyjaśnił minister.

 

- Zmiana będzie oznaczała przetransferowanie do szpitali, przede wszystkim powiatowych, blisko 700 mln złotych w perspektywie półrocza, które będą mogły być wykorzystane na uregulowanie, zwiększenie wynagrodzeń dla tych zawodów, które nie były beneficjentami tych rozwiązań, które są związane z minimalnym wynagrodzeniem - powiedział Niedzielski.

Minister: podwyżki wycen dla specjalistów

- Oprócz tego, żeby te możliwości zwiększenia wycen były zmienione w całości, a nie tylko w sektorze szpitalnictwa przeznaczę dodatkowe 400 mln na zwiększenie wycen przed wszystkim u specjalistów. To jest częściowo związane z tym, że widzimy m.in. poprzez realizację programu 40+, że jest najwyższy czas, żeby wracać do leczenia, do konsultowania się ze specjalistami - wyjaśnił polityk.

 

- Chcemy uatrakcyjnić stawki, które pozwolą lekarzom specjalistom funkcjonować w ramach rynku publicznego i leczyć naszych pacjentów, którzy choćby po realizacji programu 40+ będą wymagali dodatkowego skonsultowania się ze specjalistami - powiedział.

 

ZOBACZ: Minister zdrowia Adam Niedzielski o testach na koronawirusa w szkołach. "Rozważamy ten temat"

 

- Oprócz wprowadzonej od pierwszego lipca nielimitowości, będziemy zmieniali dosyć zasadniczo wyceny świadczeń w Ambulatoryjnej Opiece Zdrowotnej - powiedział Niedzielski.

 

- Te dwa kroki są odpowiedzią na oczekiwania środowiska. Myślę , że tak prowadząc dialog, krok po kroku z poszczególnymi środowiskami, pilnując wspólnych ustaleń, które mamy przede wszystkim na zespole trójstronnym w ramach podpisanego tam porozumienia, będziemy starali się te emocje opanować. I mam nadzieję, że przykłady rozwiązania dla ratowników, rozwiązania dla całego szpitalnictwa, to są takie fundamentalne kroki, spowodują, że poziom emocji społecznych opadnie i będziemy mogli wspólnie zajmować się tym, co jest najważniejsze: odbudową zdrowia Polaków i przygotowaniem się do czwartej fali - powiedział minister Niedzielski.

NFZ: Podwyżki ryczałtów za całe półrocze

P.o szefa Narodowego Funduszu Zdrowia Filip Nowak powiedział, że ogłoszone rozwiązania były wypracowane w czasie ostatnich "wielu tygodni jeśli nie miesięcy". - Mamy bardzo częste spotkania ze środowiskiem medycznym, czy to z konwentem szpitali powiatowych, czy to z konwentem starostów czy z Unią Szpitali Klinicznych, czy też z poszczególnymi szpitalami na indywidualnych spotkaniach - powiedział Nowak, dodając, że jest to niezbędne, by dać pracodawcom możliwość wpływania na politykę, również politykę wynagrodzeń w placówkach.

 

- To jest niebagatelna kwota 1 mld 200 mln zł, która będzie przekazana przy zachowaniu obecnej sprzedaży usług, czyli przy aktualnym poziomie realizacji świadczeń te pieniądze trafią na konto (placówek) - powiedział Filip Nowak. - Jest to o tyle ważne, że ta wycena będzie kontynuowana w latach następnych - dodał. - Mówiąc technicznie: cena punktu w ryczałcie będzie obowiązywać także w roku 2022 - wyjaśnił.

 

ZOBACZ: Szaraniec odmówił spotkania z Niedzielskim. "Nie godzę się na dialog bez wszystkich"

 

Szef Narodowego Funduszu Zdrowia podał przykłady konkretnych kwot dla szpitali w regionie dolnośląskim.

 

- Na przykład szpital w Świdnicy, to jest duży szpital, to jest drugi poziom sieci szpitali, uzyska począwszy od 1 lipca te (dodatkowe - red.) środki w wysokości 2 mln zł. Szpital w Oławie, to jest 700 tys. zł na drugie półrocze, które w kolejnych latach będzie skutkowało odpowiednio taką samą zwyżką ryczałtu - powiedział Filip Nowak.

 

- Bardzo istotne jest to, na co zostanie przeznaczone 400 mln zł. To są środki przede wszystkim na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną. To jest konsekwentne działanie zmierzające do tego, żeby próbować wzmocnić tę cześć rynku medycznego - dodał. Jego zdaniem odciąży to szpitale i pozwoli realizować w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej te procedury medyczne, których nie trzeba realizować w ramach hospitalizacji.

 

- Regulacja dotycząca ryczałtu będzie skutkować od 1 lipca. Czyli mówimy o całym drugim półroczu tego roku - dodał p.o. szefa Narodowego Funduszu Zdrowia.

"Zobaczymy, co to jest za protest"

Niedzielski został na konferencji prasowej w Karpaczu zapytany, czy zapowiedź zwiększenia finansowania ratownictwa medycznego rozwiązuje problem konfliktu z różnymi grupami środowiska medycznego oraz czy ministerstwo planuje odnieść się do innych postulatów dotyczących m.in. organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia.

 

- Te decyzje, o zwiększaniu środków, nakładów na ratownictwo, na szpitalnictwo, na poszczególne elementy systemu opieki zdrowotnej, które podejmujemy i komunikujemy teraz, bardzo szybko będą pokazywały, jaki charakter ma ten protest. Czy ma charakter prawdziwej dyskusji o zwiększeniu finansowania czy ma charakter po prostu budowania konfliktu i podsycania emocji, które wywołują takie postawy jak protesty i strajki - mówił Niedzielski.

 

ZOBACZ: Protest pielęgniarek i położnych. Przewodnicząca OZZ PiP Krystyna Ptok zapowiada działania

 

- To, co zostało zrobione po naszej stronie, patrząc nawet z dłuższej perspektywy - czyli deklaracja wzrostu nakładów do 7 proc. PKB, podniesienie minimalnych wynagrodzeń, zmiana stawek dobokaretki, zmiana wyceny punktów rozliczeniowych dedykowanych przede wszystkim do szpitali, to jest ciągła realizacja tych postulatów, które pojawiają się w dyskusji - mówił Niedzielski.

 

Przypomniał, że dwa, trzy lata temu toczyła się dyskusja, aby w ogóle pojawiło się jakieś zobowiązanie dotyczące poziomu finansowania służby zdrowia. Niedzielski mówił, że wówczas w ramach dyskusji ze środowiskiem rezydentów była mowa o 6 proc. PKB, potem - jak mówił - całe środowisko postawiło żądanie przeznaczenia 6,8 proc. PKB.

 

- My w Polskim Ładzie przyjęliśmy rozwiązanie dotyczące 7 proc. PKB, a teraz jest postulat, żeby to było 8 proc. PKB. My też będziemy szli w kierunku tego postulatu, bo to, co jest zapisane w ustawie, to jest nakład minimalny. Ale o tym wszystkim można rozmawiać i można szukać rozwiązań, pieniędzy - nie widzimy powodu, chyba że są inne powody, żeby ta rozmowa odbywała się w duchu protestu - powiedział Niedzielski.

Więcej pieniędzy dla pogotowia ratunkowego

Minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował we wtorek o zmianach w wycenie procedur medycznych związanych z pracą pogotowia ratunkowego. Według resortu zdrowia ma to wygasić trwający od od kilku tygodni protest ratowników medycznych pracujących w stacjach pogotowia ratunkowego.

 

Resort zdecydował o wzroście wyceny tzw. dobokaretki o ponad 1400 zł dla ambulansu specjalistycznego i ponad 1000 zł w przypadku podstawowego. Ma to rozwiązać problem niewystarczających zarobków tych ratowników medycznych, którzy zatrudnieni są na kontraktach, a których jednocześnie nie objęła podwyżka minimalnego wynagrodzenia w ochronie zdrowia.

 

ZOBACZ: Protest ratowników medycznych. Do pracy nie stawią się ratownicy w kilku miastach

 

- Myślę, że te nowe wyceny w tej chwili, które trafią do pracodawców, spowodują, że polskie ratownictwo medyczne będzie pracowało już bez zakłóceń - powiedział we Wtorek wiceminister zdrowia Waldemar Kraska, mówiąc o szczegółach zmian.

Według ministra zdrowia wzrost nakładów na pogotowie ratunkowe wyniesie do końca tego roku ponad 60 mln zł, w przyszłym roku będzie to dodatkowe 230-240 mln zł.

 

W ostatnich dniach w wielu miejscach trwał protest ratowników medycznych, którzy domagali się podwyżek.

W sobotę strajk medyków w Warszawie

Z kolei w sobotę 11 września zapowiedziany jest ogólnopolski protest pracowników ochrony zdrowia w Warszawie.

 

Na początku sierpnia przedstawiciele samorządów zawodów medycznych i związków zawodowych zrzeszonych w branży ochrony zdrowia poinformowali o powołaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Uzasadniali, że chcą wspólnie zaangażować się w działania mające na celu m.in. poprawę warunków pracy i wynagrodzeń.

 

ZOBACZ: Minister zdrowia i lekarze chcą rozmów przed wrześniowym protestem

 

Komitet postuluje m.in. znacznie szybszy i większy niż planowany wzrost nakładów na system opieki zdrowotnej (do wysokości 8 proc. PKB), zwiększenie wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia (do poziomów średnich w OECD i UE względem średniej krajowej) oraz zwiększenie liczby pracowników pracujących w systemie.

hlk/Polsatnews.pl/Polsat News/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie