Śląskie. 23-latek podejrzany o zgwałcenie 14-latki

Polska

Zarzuty zgwałcenia 14-latki i doprowadzenia jej do tzw. innej czynności seksualnej usłyszał 23-latek z Rzeszowa. Mężczyzna umówił się z nastolatką przez internet i kilka dni temu przejechał na Śląsk. Zgwałcił ją w swoim samochodzie - wynika z ustaleń śledztwa.

Fragment samochodu policyjnego z napisem POLICJA.
zdjęcie ilustracyjne/ Polsat News
Pokrzywdzona jest mieszkanką Chorzowa, tamtejszym policjantom udało się ustalić podejrzanego dzięki analizom zapisów monitoringu

Pokrzywdzona jest mieszkanką Chorzowa, tamtejszym policjantom udało się ustalić podejrzanego dzięki żmudnym analizom zapisów monitoringu.

 

ZOBACZ: Lubelskie. Gwałt i zabójstwo 67-latki. Sprawca wykryty po 32 latach

 

O przedstawieniu podejrzanemu zarzutów oraz skierowaniu do sądu wniosku o jego aresztowanie poinformował w czwartek szef Prokuratury Rejonowej w Chorzowie Cezary Golik. Mężczyzna został zatrzymany wcześniej w Rzeszowie, potem został przewieziony do Chorzowa.

 

- Ogłoszono mu zarzut doprowadzenia 14-latki do innej czynności seksualnej, a następnie jej zgwałcenia. Czekamy na decyzję sądu, do którego trafił wniosek o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące - powiedział prokurator. Śledczy nie zdradzają, czy podejrzany przyznał się do winy.

Monitoring pomógł odnaleźć 23-latka  

St. asp. Sebastian Imiołczyk z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie przekazał, że do przestępstw zarzucanych 23-latkowi doszło w niedzielę, policjanci zostali powiadomieni o tym tego dnia wieczorem. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, mężczyzna zabrał dziewczynę z pobliża miejsca zamieszkania i razem pojechali w kierunku Piekar Śląskich, gdzie miało dojść do gwałtu.

 

- Z zeznań pokrzywdzonej wynikało jedynie, że samochód sprawcy miał kolor srebrny, nie znała numerów rejestracyjnych ani marki. Natomiast doskonale zapamiętała godziny przyjazdu mężczyzny i odjazdu. To nam pomogło - dodał.

 

ZOBACZ: 11 lat więzienia za gwałt w Jarocinie. "Nikt nie zareagował"

 

Dzięki temu policjanci wiedzieli, kiedy samochód opuścił granice aglomeracji górnośląskiej, i w którym kierunku pojechał. Zaczęła się żmudna, całonocna analiza zapisów monitoringów. Samochód, jak się okazało, zarejestrowany w Rzeszowie, udało się namierzyć w niespełna dobę. Wkrótce 23-latka zatrzymali tamtejsi policjanci, samochód "wyłapali" na ulicy.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

ms / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie