Propalestyńskie demonstracje w wielu miastach Europy. Starcia z policją w Paryżu

Świat
Propalestyńskie demonstracje w wielu miastach Europy. Starcia z policją w Paryżu
fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON
Starcia z policją podczas propalestyńskiej manifestacji w Paryżu

W sobotę w wielu miastach Europy odbywają się demonstracje solidarności z Palestyńczykami w obliczu najnowszej eskalacji konfliktu między radykalnym ruchem palestyńskim Hamas a siłami Izraela. W Paryżu doszło do aktów wandalizmu i starć z policją, ale ostatecznie uczestnikom zgromadzenia nie udało się w sobotę sformować prawdziwego pochodu ani dojść do śródmieścia.

W Londynie około południa zjawiły się tysiące osób pod ambasadą Izraela obok Hyde Parku. Tłum skandował hasła i niósł transparenty domagające się "wyzwolenia Palestyny" i zakończenia izraelskiej okupacji. Co najmniej jeden z uczestników spalił izraelską flagę. Demonstrację zorganizowały grupy muzułmańskie oraz lewicowe, m.in. organizacja Stop the War.

 

ZOBACZ: Konflikt izraelsko-palestyński. Zbierze się Rada Bezpieczeństwa ONZ

 

Starcia z policją w Paryżu

Podpalano zbiorniki na śmieci, próbowano ustawiać barykady. - Jak na Paryż, wszystko odbyło się dosyć spokojnie - posumował ok. godz. 15 oficer policji w rozmowie z PAP, choć niewielkie grupki młodych ludzi prowokowały policjantów, rzucając w nich kamieniami, deskami i butelkami.

 

fot. PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON

 

ZOBACZ: Aresztowania po zamieszkach w Izraelu. Stan wyjątkowy

 

Po południu na miejscu zbiórki pod stacją metra Barbes-Rochechouart policjanci rozpraszali pojawiających się manifestantów. Przeważającą większość stanowili wśród nich młodzi ludzie o rysach wskazujących na pochodzenie z Afryki.

 

Ponad 4 tys. funkcjonariuszy 

Organizatorzy mieli zamiar przejść przez dwa symboliczne dla protestów w stolicy Francji place - Republiki i Bastylii. Bardzo liczne siły porządkowe - zmobilizowano 4200 żandarmów i policjantów różnych formacji – skutecznie im to uniemożliwiły, spychając ich w stronę niezbyt odległych rogatek miasta.

 

ZOBACZ: Zobacz, jak potężna Żelazna Kopuła broni Izrael przed rakietami wroga [WIDEO]

 

Pod paryską obwodnicą, zwaną bulwarem peryferyjnym, zebrało się kilkaset osób, które wznosiły okrzyki "Palestyna zwycięży" i "Izrael mordercy". Powiewano flagami palestyńskimi. Ta grupa rozeszła się w spokoju krótko po godz. 15.

 

Następnie przez kilka godzin policja odpowiadała na ataki agresywnie zachowujących się osób z przecznic przy obwodnicy, doszło do starć. W miarę posuwania się naprzód policjantów, z użyciem armatek wodnych i gazu łzawiącego, malała liczba prowodyrów i około godz. 18 wydawało się, że siły porządkowe w zasadzie opanowały sytuację.

 

W kilku innych miastach francuskich, gdzie manifestacje propalestyńskie nie zostały zabronione, zgromadzenia przebiegały spokojnie.

Spór polityków i ekspertów 

W mediach politycy i eksperci przez całą sobotę spierali się o to, czy słuszna była decyzja władz o zakazaniu manifestacji w Paryżu. Podczas gdy politycy wypowiadali się z sympatią dla Izraela, eksperci krytykowali rząd państwa żydowskiego.

 

Niektórzy zamieszki, do których doszło podczas manifestacji, przypisywano właśnie temu zakazowi. Inni, przypominając, że od kilku lat wszystkie niemal paryskie manifestacje przeradzają się w przemoc, stwierdzali, że "Paryż nie mógł dopuścić do pochodu na cześć (radykalnego ruchu palestyńskiego - red.) Hamasu". Minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin w sobotę ocenił, że podczas manifestacji "uniknięto najgorszego".

 

ZOBACZ: Mobilizacja tysięcy rezerwistów w Izraelu. "Przywrócimy pokój w państwie"

 

Ok. 2,5 tys. osób zjawiło się na marszu w centrum Madrytu. Tłum niósł transparenty z hasłami "Jerozolima - wieczna stolica Palestyny" czy "To nie wojna, to ludobójstwo", odnosząc się do izraelskich nalotów na Strefę Gazy.

Berlin, Londyn, Ateny

Jak podaje agencja AFP, demonstracje w Berlinie i innych niemieckich miastach przybrały gwałtowny charakter; doszło do starć z policją i zatrzymań najbardziej agresywnych protestujących. Według policji, w największej z trzech berlińskich demonstracji tego dnia uczestniczyło ponad 3,5 tys. osób. Wiele tysięcy manifestantów maszerowało również w Londynie, wznosząc hasła "wyzwolenia Palestyny" i "końca okupacji". 

 

Niespokojny przebieg miały protesty pod ambasadą Izraela w Atenach. Placówka została otoczona kordonem ochronnym przez policję, która rozpędziła setki demonstrantów za pomocą gazu łzawiącego i armatek wodnych

ms/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie