20 razy wołał: "nie mogę oddychać". Ruszył proces ws. zabójstwa Floyda

Świat
20 razy wołał: "nie mogę oddychać". Ruszył proces ws. zabójstwa Floyda
PAP/EPA/CRAIG LASSIG
Ludzie przed budynkiem sądu demonstrują w dniu rozpoczęcia rozprawy

Rozpoczął się proces Dereka Chauvina, byłego policjanta z Mineeapolis, w związku ze śmiercią George’a Floyda. Śmierć czarnoskórego 46-latka w maju 2020 roku wywołała jedne z największych antyrasistowskich protestów w historii Stanów Zjednoczonych.

Derek Chauvin stoi przed dwoma zarzutami o morderstwo: nieintencjonalne morderstwo drugiego stopnia oraz morderstwo trzeciego stopnia. Pierwsze z nich oznacza, że zabójstwo popełnione zostało celowo, ale nie było zaplanowane ani z góry przemyślane.

 

Morderstwo trzeciego stopnia w prawie stanu Minnesota znaczy zaś, że nie planował zabójstwa, ale wykazał się "obojętnością dla ludzkiego życia". Trzecim zarzutem jest nieumyślne spowodowanie śmierci. Za przewinienia te grozi odpowiednio do 40, do 25 i do 10 lat pozbawienia wolności.

"Nie mogę oddychać"

Kamera uchwyciła Dereka Chauvina 25 maja 2020 roku, jak przez około 9 minut klęczał na szyi skutego, leżącego na ziemi Floyda. Czarnoskóry mężczyzna prosił 45-letniego policjanta, by ten pozwolił mu oddychać. Słowa tej prośby stały się z czasem jednym z haseł protestu przeciw brutalności amerykańskiej policji i tzw. systemowemu rasizmowi.

 

Derek Chauvin wraz z trzema policjantami obecnymi na miejscu zajścia zostali później usunięci ze służby. Proces pozostałej trójki ma się rozpocząć w sierpniu. Proces samego Chauvina formalnie rozpoczął się przed dwoma tygodniami od wyboru przysięgłych, jednak to w poniedziałek 29 marca miały miejsce mowy otwierające rozprawę.

Proces Dereka Chauvina: ława przysięgłych

Ława przysięgłych składa się z 15 osób i określana jest jako niezwykle zróżnicowana, choć jednocześnie zwraca się uwagę na za małą liczbę czarnoskórych. Składa się z 9 kobiet i 6 mężczyzn, przy czym wśród kobiet jedna jest czarnoskóra, 6 jest białych, pozostałe mają mieszane pochodzenie. Mężczyźni dzielą się pół na pół.

 

ZOBACZ: "Kali ma twarz Floyda". Czy szkolne lektury czeka rewolucja?

 

Wśród świadków mogą się znaleźć się Darnella Frazier - nastolatka, która nagrała śmierć Floyda, krewni i znajomi ofiary oraz współpracownicy Chauvina. Oskarżenie będzie starało się udowodnić, że śmierć George’a Floyda nastąpiła na skutek przestępczego działania Chauvina. Prawdopodobnie oznacza to udowodnienie, że klęczenie na szyi zatrzymanego było przestępstwem i wiązało się z nadużyciem siły. Zgodnie ze stanowym prawem nie ma przy tym znaczenia, czy Chauvin miał, czy nie miał zamiaru zabić George’a Floyda.

 

Sprawę komplikuje fakt, że zwłoki Floyda poddane były dwóm osobnym autopsjom, których wyniki inaczej opisują śmierć zatrzymanego. W ciele zmarłego znaleziono też ślady substancji psychoaktywnych i choroby współistniejące.

 

ZOBACZ: Brat Floyda: chcemy sprawiedliwości dla George'a i on ją dostanie

 

Szacuje się, że proces sądowy potrwać może od dwóch do czterech tygodni. Władze obawiają się protestów, dlatego na zapewnienie bezpieczeństwa w sąsiedztwie budynku sądu stan Minessota przeznaczył 36 mln dolarów. Pod broń powołano także stanowe oddziały Gwardii Narodowej.

pdb / cbc.ca/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie