PO proponuje wielki program zdrowotny. Odpowiedź ministra zdrowia

Polska
PO proponuje wielki program zdrowotny. Odpowiedź ministra zdrowia
Polsat News
Minister zdrowia Adam Niedzielski

- Ponad 31 tys. 700 przypadków, trzecia fala koronawirusa stanowi coraz większe wyzwanie dla infrastruktury systemu opieki medycznej w Polsce. (...) Trzecia fala przewyższy drugą falę. I to nie tylko pod kątem liczby zachorowań, ale przede wszystkim swoją dolegliwością mierzoną liczbą hospitalizacji - mówił podczas konferencji prasowej minister zdrowia Adam Niedzielski.

- Dziś jest taki symptomatyczny dzień, że III fala zrównała się z rekordowym wynikiem w sensie średniej z tym, z czym mieliśmy do czynienia w II fali - mówił minister.

 

Jak dodał, "III fala przewyższy II falę. I to nie tylko pod kątem liczby zachorowań, ale przede wszystkim swoją dolegliwością mierzoną liczbą hospitalizacji".

 

- Pomimo, że odnotowujemy ten sam poziom zachorowań, to mamy do czynienia z większym stopniem hospitalizacji, dlatego tak intensywnie pracujemy żeby powiększyć skalę dostępnych łóżek dla pacjentów covidowych - powiedział Niedzielski.

 

ZOBACZ: Nowe przypadki koronawirusa. Minister poinformował, kiedy szczyt III fali

 

Niedzielski poinformował, że w sobotę odbyło się posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z udziałem wojewodów, szefa MSWiA i premiera Mateusza Morawieckiego, podczas którego dokonano przeglądu sytuacji w poszczególnych regionach.

 

Podkreślił, że obecnie trzecia fala pandemii zrównała się ze średnimi wynikami z drugą falą. Dodał, że trzecia fala znacznie przewyższy drugą falę zarówno pod względem liczby zakażeń, jak i zajętości łóżek.

 

"Najtrudniejsza sytuacja w woj. śląskim"

 

Minister zdrowia zaznaczył, że sytuacja w poszczególnych regionach Polski pod względem liczby zakażeń i zajętości łóżek dynamicznie zmienia się.

 

Jako przykład województwa, w którym sytuacja jest najtrudniejsza wymienił województwo śląskie, gdzie - jak poinformował - średnia zakażeń z ostatnich 7 dni przekracza 80 na 100 tys.

 

- Tam mamy najtrudniejszą sytuację, jeśli chodzi o infrastrukturę szpitalną, o dostępność łóżek. Dlatego razem z MSWiA, MON, przygotowaliśmy ewentualny plan relokacji pacjentów ze Śląska, który przy wykorzystaniu śmigłowców, samolotów, będzie ewentualnie przewidywał transport pacjentów do innych regionów. Będzie się to działo przy wykorzystaniu lotniska w Pyrzowicach, gdzie będzie zlokalizowany nowy szpital tymczasowy - mówił Niedzielski.

 

Szef resortu zdrowia poinformował, że w poniedziałek w szpitalu tymczasowym w Pyrzowicach będzie przyjęty pierwszy pacjent. 

 

ZOBACZ: Nowy lek na Covid-19. "Działa przeciwko wszystkim wariantom koronawirusa"

 

W przeciwieństwie do poprzedników rozpoczęliśmy pewien proces porządkowania systemu wynagrodzeń, żeby zapewnić wzrosty i te wzrosty się pojawiają. One są oczywiście odzwierciedleniem tego, że rosną nakłady na system opieki zdrowotnej i beneficjentami tego są również pracownicy systemu opieki zdrowotnej - zapewnił Niedzielski.

 

Jak dodał liczba miejsc na studiach medycznych również zwiększyła się o 30 proc.

 

Niedzielski podkreślił też, że z trzecią falą pandemii pozwalają walczyć szpitale tymczasowe, które są stale otwierane.

 

- Te szpitale są systematycznie otwierane. Dzisiaj zresztą został otworzony szpital w Kielcach i Białymstoku. Szpitale tymczasowe w kolejnym tygodniu będą otwierane w Pyrzowicach i Ciechanowie - poinformował szef resortu zdrowia.

 

"Każdy kto chce, może przeprowadzić test"

 

Minister zdrowia odniósł się do zorganizowanej w sobotę konferencji posłów Platformy Obywatelskiej. - My w tym czasie pracowaliśmy intensywnie, ale informacje, które były tam przedstawiane wymagają pewnego wyjaśnienia. Z jednej strony mamy intensywną pracę struktur rządowych, wojewodów, a z drugiej strony mamy manipulacje, wymyślanie nowych, nieistniejących problemów - powiedział Niedzielski.

 

Szef resortu zdrowia odniósł się do postulatu masowego testowania zaproponowanego przez PO.

 

Zwracał uwagę, że infrastruktura pozwalająca na testowanie pacjentów w kierunku Covid-19 została w ciągu ostatniego półrocza rozbudowana i w tej chwili jesteśmy w stanie wykonywać powyżej 160 tys. testów na dobę. Przekazał, że mamy sieć blisko 300 laboratoriów, a jeszcze we wrześniu było ich około 100.

 

ZOBACZ: Niechlubny rekord w Brazylii. Ponad 100 tys. zakażeń koronawirusem w ciągu doby

 

Minister wskazał też, że przez ostatnie trzy dni wykonano powyżej 100 tys. testów. - To potwierdza, że ten potencjał nie jest potencjałem fikcyjnym, tylko służy obywatelom. Każdy, naprawdę każdy, kto chce wykonać test, może taki test przeprowadzić - oświadczył.

 

Niedzielski przypomniał też, że testy na obecność koronawirusa wykonywane są nie tylko na zlecenie lekarzy, ale można zgłosić się na nie samodzielnie przez formularz internetowy. Po przesłaniu zgłoszenia, konsultanci domowej opieki medycznej oddzwonią i umówią na konkretny termin. - Przez ostatnie dni dochodzimy do mniej więcej liczby 10 tys. zleceń przez tę część systemu - dodał szef MZ.

 

- Od przyszłego tygodnia nawet telefon od konsultanta nie będzie potrzebny, o ile osoba będzie potrafiła potwierdzić swoją tożsamość przy użyciu Profilu Zaufanego - poinformował minister zdrowia.

 

Zapewnił, że przeprowadzenie testu na Covid-19 nie jest żadną barierą. - Stawianie sprawy w ten sposób, że jest jakieś ograniczenie w tym zakresie jest skrajną manipulacją - ocenił Niedzielski.

 

Przekazał też, że od stycznia tego roku Polska jest w tej grupie państw, które samodzielnie na dużą skalę bada, z jaką mutacją koronawirusa mamy do czynienia.

 

Powroty Polaków z Wielkiej Brytanii

 

Zdaniem ministra, "przypisywanie kwestii powrotów Polaków z Wielkiej Brytanii w okresie okołoświątecznym i ich testowania ze wzrostem zachorowań odpowiedzialności za rozwój mutacji brytyjskiej w Polsce jest kolejną manipulacją".

 

Argumenty, że to, iż nie przebadano Polaków, którzy przed Bożym Narodzeniem wracali do kraju z Wielkiej Brytanii, przyczyniło się do trzeciej fali pandemii i rozprzestrzenienia się brytyjskiej mutacji koronawirusa podnosili m.in. politycy opozycji.

 

Niedzielski na konferencji prasowej w Warszawie odniósł się do zarzutów, że organizując transport z Wielkiej Brytanii dla rodaków przed świętami rząd skazał Polskę na dynamiczny rozwój brytyjskiej mutacji koronawirusa.

 

ZOBACZ: Ocenili, jak państwa radzą sobie z pandemią. Bardzo niskie miejsce Polski

 

- To absolutnie nieprawda, ponieważ po pierwsze decyzje, które podejmowaliśmy, podejmowaliśmy zgodnie z zaleceniami WHO, które pojawiły się, o ile się nie mylę terminu, 20 grudnia. 22 grudnia już przez rząd został wprowadzony zakaz lotów z Wielkiej Brytanii i wszyscy, którzy przyjeżdżali, mieli możliwość zgłoszenia się do sanepidu i wykonania takiego badania - powiedział Niedzielski.

 

Dodał, że wydał takie polecenie szefowi GIS i ta dyspozycja była realizowana.

 

- Niemniej jednak przypisywanie temu elementowi odpowiedzialności za rozwój mutacji brytyjskiej w Polsce jest kolejną manipulacją. Manipulacją, ponieważ jeśli popatrzymy na wszystkie kraje dookoła - czy to Niemcy, czy to będą Czechy (..) Słowacja czy inne kraje Europy, wszędzie ten systematyczny rozwój udział mutacji brytyjskiej jest odnotowywany, niezależnie od tego, w którym momencie ten zakaz lotów był wprowadzony - dodał szef MZ.

 

Przypomniał, że przyspieszenie pandemii miało miejsce pod koniec lutego, czy też nawet na początku marca. - Stąd łączenie tego, co działo się 20, 21 grudnia z sytuacją z początku marca, że to był czynnik sprawczy, jest oczywiście kolejną manipulacją - podkreślił Niedzielski.

 

"Wielki program zdrowotny" PO

 

Lider PO Borys Budka zaprezentował w sobotę pakiet propozycji na rzecz reformy służby zdrowia. Jednym z elementów programu jest bilans zdrowia Polaków po COVID-19.

 

Po konferencji Platformy Obywatelskiej, Ministerstwo Zdrowia poinformowało na Twitterze o własnym programie rehabilitacji postcovidowej. "W przyszłym tygodniu ruszamy z projektem szerokiej rehabilitacji postcovidowej. Wkrótce minister Adam Niedzielski ogłosi szczegóły projektu" - zapowiedziało MZ.

 

 

Resort zdrowia zdementował też część informacji, które pojawiły się na konferencji PO. Jedna z nich - umieszczona na infografice - mówiła, że udział brytyjskiej mutacji koronawirusa wynosi obecnie 90 proc.

 

ZOBACZ: MZ: w przyszłym tygodniu ruszamy z projektem szerokiej rehabilitacji postcovidowej

 

"Zgodnie z wynikami prac zespołu sekwencjonującego prof. Krzysztofa Pyrcia obecność wersji brytyjskiej koronawirusa w PL to nie 90 proc., jak podają niektórzy politycy ale 80 proc. Sekwencjonowaniem dodatkowo zajmuje się teraz Uniwersytet w Białymstoku" - podało ministerstwo na Twitterze.

 

 

Na innej grafice znalazł się postulat, by przekazać uprawnienia do szczepienia dla pielęgniarek bez udziału lekarza.

 

"Mówmy prawdę: umożliwienie kwalifikacji do szczepienia przez inne zawody medyczne niż lekarz zakłada projekt zmiany ustawy o chorobach zakaźnych i zakażeniach u ludzi. Projekt przeszedł przez Sejm, a senatorowie zgłosili poprawki nie wnoszące wartości merytorycznej, co wydłuży proces legislacyjny" - napisało Ministerstwo Zdrowia na Twitterze.

 

pgo//Polsatnews.pl/PAP/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie