Ogólnopolski Dzień Transplantacji z Fundacją Polsat

Polska
Ogólnopolski Dzień Transplantacji z Fundacją Polsat
Polsat News
Dzięki zaangażowaniu medyków zabiegów rodzinnego przeszczepienia wątroby jest więcej niż przed pandemią koronawirusa.

We wtorek obchodzony jest Ogólnopolski Dzień Transplantacji. 55 lat temu doszło do pierwszego przeszczepu nerki w Polsce. Dzięki Fundacji Polsat w 1999 roku sprowadzony został do naszego kraju program rodzinnych przeszczepów wątroby. Zabiegi są dziś całkowicie refundowane. Pandemia koronawirusa nie tylko nie zatrzymała zabiegów, ale udało się poddać im więcej dzieci niż w zeszłym roku.

Ogólnopolski Dzień Transplantacji przypada w rocznicę pierwszego w Polsce udanego przeszczepu nerki, którego dokonano w 1966 roku w I Klinice Chirurgicznej Akademii Medycznej w Warszawie. Był to wtedy 621 taki zabieg na świecie (pierwszy miał miejsce w 1954 roku). W tym roku mija 55 lat od tego wydarzenia.

 

Rodzinne przeszczepy wątroby dzięki pomocy Fundacji Polsat

 

Ola Kuś była pierwszym dzieckiem w Polsce, u którego 12 października 1999 roku udał się z kolei rodzinny przeszczep wątroby pobranej od żyjącego dawcy. Nie byłoby jednak tego sukcesu, gdyby nie pomoc Fundacji Polsat i znakomitych lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka.

 

- Zanim Ola miała ten wspaniały przeszczep, za który odpowiedzialny jest pan profesor Piotr Kaliciński i jego zespół, to zespół prof. Kalicińskiego i prof. Krawczyka przygotowywał się do rodzinnych przeszczepów wątroby przez dłuższy czas, około dwóch lat. Lekarze jeździli do szpitala Neckera w Paryżu, tam się szkolili, a później Fundacja Polsat pomogła finansowo zarówno w szkoleniu jak i w nabyciu sprzętu medycznego, który do tych transplantacji był bardzo potrzebny. I tak dochodzimy do 12 października 1999 roku i do Oli, która była pierwszym dzieckiem, które miało ten rodzinny przeszczep, dawcą był tata - powiedziała Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat.

 

Dziś Ola jest Aleksandrą, ale doskonale pamięta, że przetarła drogę innym dzieciom. Czteroletnia dziewczynka rozpoczęła w Polsce program rodzinnych przeszczepów wątroby. Dawcą był ojciec dziewczynki, od którego lekarze pobrali fragment jego narządu.

 

- To był rzeczywiście fantastyczny dzień. Jak się dzisiaj patrzy na archiwalne zdjęcia, to naprawdę łza się w oku kręci - powiedziała Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat.

 

ZOBACZ: 30 lat od pionierskiej operacji. "Nie było roku, w którym Fundacja Polsat nie pomogła"

 

Prof. Piotr Kaliciński, kierownik Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów Centrum Zdrowia Dziecka przypomniał w programie "Nowy Dzień w Polsat News", że w tamtym czasie zabiegów przeszczepienia wątroby wykonywano niewiele.

 

- Przypomnę, że w tych latach przeszczepy wątroby raczkowały w Polsce. Myśmy wykonywali maksymalnie kilka, do dziesięciu przeszczepień rocznie. Program rodzinnych przeszczepów wątroby był niesamowitym impulsem. Pozwolił na wdrożenie tej metody leczenia u grupy najmniejszych pacjentów, niemowląt i małych dzieci. To są najliczniejsi nasi pacjenci, ci którzy wymagają w dzieciństwie przeszczepienia wątroby - powiedział prof. Piotr Kaliciński.

 

Transplantolog zaznaczył, że sytuację przeszczepów utrudnia pandemia koronawirusa.

 

- To jest tym bardziej ważne w tej chwili, kiedy przeszczepy rodzinne, zwłaszcza teraz - w dobie Covidu - ratują tych pacjentów, ponieważ pobrań narządów od zmarłych dawców jest teraz mniej z oczywistych względów - powiedział prof. Kaliciński.

 

"Ogromna ulga dla rodziców"

 

- Przeszczepy rodzinne dziś stanowią około 60 procent, a nawet więcej, wszystkich transplantacji wątroby u dzieci w naszym ośrodku. To jest nie do przecenienia. To jest fantastyczna postawa rodziców, rodzin, których członkowie ofiarowują ten fragment narządu. Nie zapominajmy, że pracujemy w dwóch zespołach z fantastycznym zespołem z kolegami z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, najpierw z prof. Krawczykiem, a dzisiaj kierowanym przez prof. Zieniewicza i prof. Patkowskiego. Bez nich też ten program by nie istniał - powiedział Kaliciński.

 

Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat, która sprowadziła do Polski program rodzinnych przeszczepów wątroby przypomniała, że zanim to się stało, koszty trudnych operacji przeprowadzanych za granicą ponosili rodzice. Rodziny musiały zgromadzić fundusze na operację.

 

ZOBACZ: Polsat pomaga. Ola była pierwszym dzieckiem w Polsce, u którego udał się rodzinny przeszczep wątroby

 

- Przeszczepy rodzinne to była ogromna ulga dla rodziców. Przed programem rodzinnych przeszczepów rodzice musieli uzbierać prawie 600 tys. zł na to, żeby ten przeszczep mógł być wykonany w Paryżu, po czym roczne leczenie dziecka kosztowało jeszcze około 50 tys. zł. To były astronomiczne kwoty, które było bardzo trudno zebrać. W momencie, kiedy rodzinne przeszczepy wątroby zostały sprowadzone do Polski, zaczęły być finansowane jako specjalistyczne procedury medyczne przez NFZ. Koszt takiej operacji to jest w sumie 250 tys. zł i jest on refundowany. Sytuacja zmieniła się diametralnie - powiedziała Krystyna Aldridge-Holc.

 

Klinika w Centrum Zdrowia Dziecka należy do światowej czołówki przeszczepów wątroby u dzieci.

 

Kaliciński: zabiegów więcej niż przed pandemią

 

- Pandemia stwarza określone problemy, nie oszczędza ani pacjentów, ani ich rodziców, ani personelu medycznego - przyznał kierujący kliniką prof. Piotr Kaliciński.

 

- Tylko na początku pandemii mieliśmy bardzo krótki okres, w którym wstrzymaliśmy przeszczepienia rodzinne, ale to trwało tylko około dwóch tygodni. Później wypracowaliśmy model współpracy z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym, trochę zmieniliśmy logistykę badań dawców i przeszczepień. I właściwie cały rok działamy. Zdarza się, że pacjent albo dawca rodzinny nagle ma dodatni wynik COVID-19 w przeddzień transplantacji. Wtedy musimy to przełożyć i nie zawsze jest to korzystne dla pacjenta, ale żyjemy w takich okolicznościach - zaznaczył chirurg.

 

ZOBACZ: W kolejce po życie. "Raport" o chorych czekających na przeszczep

 

Dzięki zaangażowaniu medyków zabiegów jest więcej niż przed pandemią koronawirusa.

 

- W zeszłym roku przeszczepy miało więcej dzieci niż w poprzednim roku - zaznaczył prof. Kaliciński. - To głównie dzięki rodzinnym przeszczepom wątroby - dodał.

 

- Wymagało dużo więcej wysiłku od nas, żeby utrzymać ten program i zabezpieczyć go przed zakażeniami COVID-19 - przyznał profesor.

 

W ciągu 30 lat przeprowadzono blisko 800 przeszczepień wątroby u dzieci, w tym około 400 to transplantacje rodzinne.

 

WIDEO: Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat i prof. Piotr Kaliciński, kierownik Kliniki Chirurgii Dziecięcej i Transplantacji Narządów Centrum Zdrowia Dziecka o rodzinnych przeszczepach wątroby w Polsce

  

hlk/zdr/ Polsat News, polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie