Premier grozi wetem unijnego budżetu. Komisja Europejska szykuje odpowiedź

Świat
Premier grozi wetem unijnego budżetu. Komisja Europejska szykuje odpowiedź
Pixabay/ zdj. ilustracyjne
Komisja Europejska zapowiedziała w piątek, że odpowie na list premiera Morawieckiego

Komisja Europejska zapowiedziała w piątek, że odpowie na list premiera Matuesza Morawieckiego dotyczący przyszłego budżetu UE. Poinformowała też, że nie będzie komentować jego treści.

Rzecznik KE Eric Mamer oświadczył na konferencje prasowej w Brukseli, że Komisja otrzymała list od polskiego premiera i odpowie na niego. Dodał, że nie będzie jednak komentować jego treści.

 

Premier Mateusz Morawiecki poinformował w czwartek, że w ostatnich dniach skierował do przywódców UE list w sprawie mechanizmów warunkowości związanych z budżetem UE. Polska nie może zaakceptować takiej wersji tych mechanizmów, która prowadzi do prymatu politycznych i arbitralnych kryteriów nad oceną merytoryczną - oświadczył.

 

List trafił do szefa Rady Europejskiej Charles'a Michela, szefowej KE Ursuli von der Leyen i kanclerz Niemiec Angeli Merkel.

 

We wpisie zamieszczonym w czwartek wieczorem na Facebooku premier napisał, że "uznaniowe mechanizmy, oparte na arbitralnych, politycznie motywowanych kryteriach nie mogą zostać zaakceptowane, bo nie uwzględniają one istotnych, merytorycznych aspektów prawa europejskiego".

 

ZOBACZ: PO chce by Sejm zobowiązał premiera do zawarcia porozumienia ws. budżetu UE

 

Ich przyjęcie - napisał szef rządu - "mogłoby doprowadzić do usankcjonowania stosowania podwójnych standardów, odmiennego traktowania poszczególnych państw członkowskich UE". Według premiera, obecnie proponowane rozwiązania są "niezgodne z konkluzjami Rady Europejskiej z lipca 2020 i budzą poważne wątpliwości prawne w świetle brzmienia Traktatów".

 

Budżet a praworządność 

 

Jak zaznaczył, "efektem takiego podejścia będzie doprowadzenie do takiej sytuacji, że uznaniowość w przypadku tego mechanizmu zrodzi poważne zagrożenia dla praworządności w UE".

 

Porozumienie między Parlamentem Europejskim i niemiecką prezydencją w sprawie powiązania przestrzegania zasad praworządności z budżetem UE zakłada, że Komisja Europejska będzie mogła uruchomić mechanizm prowadzący do zamrożenia środków, np. przy zagrożeniu dla niezależności sądownictwa w danym kraju. Decyzje w tej sprawie będą jednak podejmować państwa członkowskie większością kwalifikowaną. Rozwiązania te muszą jeszcze finalnie zatwierdzić Parlament Europejski i Rada UE.

 

ZOBACZ: "Premier ma rację". Minister finansów o ewentualnym wecie ws. budżetu UE

 

Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w minionym tygodniu, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia ws. powiązania tzw. praworządności z budżetem UE. Z kolei premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności.

 

Polska i Węgry mają możliwość zablokowania decyzji dotyczącej zwiększenia zasobów własnych UE, dzięki której możliwe ma być zebranie z rynków finansowych środków na fundusz odbudowy po koronawirusie. Parlament Europejski wydał już swoją opinię w tej sprawie, co umożliwia podjęcie dalszych kroków przez Radę UE i ratyfikacje decyzji przez parlamenty krajowe, ale na razie po stronie krajów unijnych nie ma ruchu w tej sprawie.

 

"Premier stał się zakładnikiem"

 

Podczas konferencji prasowej lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że gdy były prowadzone negocjacje dotyczące funduszu odbudowy po-covidowej, premier Morawiecki zgodził się na kilka rzeczy. - Po pierwsze zgodził się na wypuszczenie wspólnych obligacji i na wspólne zadłużanie się Unii Europejskiej. To jest największy krok dla integracji europejskiej od Traktatu Lizbońskiego. To jest realna Unia, która splata się ze sobą na wiele lat przez wspólne zadłużenie - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

W jego ocenie, zachowanie premiera Morawieckiego pokazuje jego obłudę. - Wtedy, na tym szczycie, zgadza się na zadłużenie wspólne, na pogłębioną integrację, na odejście od filozofii Europy ojczyzn, robi to pewnie wbrew trochę swojemu środowisku politycznemu, wbrew przynajmniej Solidarnej Polsce i Zbigniewowi Ziobrze, i części obozowi Zjednoczonej Prawicy. I zgadza się na powiązanie tego z praworządnością - zaznaczył szef ludowców.

 

ZOBACZ: Polska zawetuje budżet UE? Opozycja: To już polexit?

 

Według niego, jest to obłudne działanie, które prowadzi do "bycia zakładnikiem". - Premier Morawiecki stał się trochę zakładnikiem i własnych słów, i Zbigniewa Ziobry, bo z jednej strony podjął słuszną decyzję o pogłębianiu integracji - i my to wspieramy - a z drugiej strony lawiruje w sprawie powiązania z praworządnością" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

 

- My mamy proste rozwiązanie panie premierze. Rząd PiS powinien przestrzegać praworządności. Jak będziemy przestrzegać w Polsce praworządności, nie będziemy mieć w żadnych warunkach problemów z pozyskiwaniem i wydatkowaniem środków z UE. To jest najprostsza recepta na tę bolączkę, którą zgotowali nam dzisiaj rządzący - stwierdził lider PSL.

 

Oświadczył też, że europosłowie PSL będą w Brukseli prezentować trzypunktowy plan. - Po pierwsze - przestrzegać praworządności, po drugie - za błędy rządu PiS nie mogą płacić wszyscy obywatele, i po trzecie - środki z UE powinny wpływać bezpośrednio do samorządów z pominięciem rządu - podkreślił szef PSL.

 

"Pociągniemy was do odpowiedzialności"

 

Lewica odniosła się na konferencji w Sejmie do wynegocjowanego w ubiegłym tygodniu porozumienia Parlamentu Europejskiego i niemieckiej prezydencji ws. mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z tzw. praworządnością, a także do reakcji szefa polskiego rządu w tej sprawie.

 

Poseł Andrzej Szejna, członek komisji spraw zagranicznych, zarzucił, że pieniądze unijne nie należą ani do premiera Morawieckiego, ani do wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. - To są pieniądze każdej Polki, każdego Polaka. To są pieniądze, które mają pomóc polskim szpitalom w walce z pandemią. To są pieniądze, które mają pomóc polskim przedsiębiorcom wyjść z kryzysu. To są pieniądze, które mają pozwolić samorządom na finansowanie pomocy społecznej, gospodarczej. To są pieniądze, które mają pomóc obronić miejsca pracy w Polsce - mówił.

 

ZOBACZ: Brak publikacji tzw. ustawy covidowej. RPO z "dużym zaniepokojeniem"

 

- Chce z tego miejsca powiedzieć, że to jest działanie na szkodę interesu Rzeczypospolitej Polskiej - to, co planuje pan Morawiecki, pan Kaczyński oraz cała spółka, która nazywa się dzisiaj rządem - ocenił. - W imieniu Lewicy apelujemy i prosimy: nie wetujcie budżetu, bo czynicie krzywdę Polkom i Polakom, którzy na te pieniądze wsparcia w tym trudnym czasie czekają, ale też grozimy: jeżeli zawetujecie budżet, jeżeli spowodujecie, że Polska zostanie wyjęta poza nawias środków unijnych, a szczególnie (jeśli) stracimy środki związane z pomocą w czasie pandemii, to tu i teraz, również jako prawnik, chce jednoznacznie powiedzieć: pociągniemy was do odpowiedzialności jako funkcjonariuszy publicznych działających na szkodę interesu Skarbu Państwa RP - dodał Szejna.

 

Poseł Lewicy na konferencji zachęcał też obywateli do pozwów cywilnych indywidualnych i zbiorowych przeciwko premierowi Morawieckiemu, wicepremierowi Kaczyńskiemu czy szefowi MSZ Zbigniewowi Rauowi, jeśli dojdzie do weta budżetu UE.

 

- Nic nie uzasadnia tego, żebyście w imię dalszej demolki wymiaru sprawiedliwości, praworządności w Polsce, kazali Polkom i Polakom płacić taką cenę jaką jest wyłączenie nas z pomocy unijnej, jaką jest wykluczenie nas z dalszego rozwoju i integracji europejskiej, jaką jest zniszczenie nadziei i szans wielu przedsiębiorców, którzy już dzisiaj czekają na środki - mówił Szejna.

 

"Nie kupczy się Polską"

 

Konferencja Solidarnej Polski w Sejmie była odpowiedzią na słowa opozycji, głównie polityków Koalicji Obywatelskiej i szefa PO Borysa Budki w kwestii powiązania mechanizmu dostępu do środków unijnych z tzw. praworządnością. Minister Wójcik podkreślał, że "są takie momenty, kiedy naprawdę wszyscy powinni stanąć na wysokości zadania; wszyscy, zarówno władza, jak i opozycja, bo Polska to nie jest kraj, ani Polacy to nie jest naród, którym można kupczyć". "Te mocne słowa kieruje do pana Budki i do liderów Koalicji Obywatelskiej: nie kupczy się Polską" - dodał.

 

ZOBACZ: "Byłaby to zdrada polskiej racji stanu". Budka o polskim wecie unijnego budżetu

 

- Dzisiaj ten mechanizm, jeżeli zostanie wprowadzony, to tak naprawdę zabiera jest nam część suwerenności naszego kraju. Mechanizm, który nie jest oparty na żadnym przepisie traktatowym - mówił i pytał Budkę o podstawę prawną takich rozwiązań. - Apeluje, żądam wręcz od polityków opozycji, od pana Budki, koleżanek i kolegów pana Budki, żeby naprawdę dzisiaj stanęli na wysokości zadania i żeby nie kupczyli Polską - dodał Wójcik.

 

Polityk odniósł się także do przedstawionej w czwartek przez Komisję Europejską strategii UE na rzecz równości osób LGBTIQ. - Polska jest krajem wolnym, Polska jest krajem, gdzie respektowane są prawa wszystkich ludzi, niezależnie od tego, jaką mają orientacje seksualną, bo to nikogo nie powinno interesować, bo to jest wolność, to jest prawo człowieka - mówił minister podkreślając, że Polska nie godzi się na małżeństwa osób tej samej płci i adopcję przez nich dzieci.

 

ZOBACZ: KO wystąpi z wnioskiem o rozwiązanie Stowarzyszenia Marsz Niepodległości

 

Z kolei poseł SP Janusz Kowalski ocenił, że inicjatywa PO, która chce na najbliższym posiedzeniu Sejmu przyjęcia uchwały zobowiązującej rząd do niezwłocznego zawarcia porozumienia w sprawie nowego budżetu UE oraz porozumienia dotyczącego funduszu odbudowy, jako "przykrą, smutną i nieodpowiedzialną". - Wtedy, kiedy Polska jest szantażowana, wtedy, kiedy chce się wymusić działania bezprawne, odpowiedzialna opozycja, bez względu na barwy, czy są to barwy lewicowe, prawicowe, czy są barwy centrowe czy ludowe - powinna stanąć i bronić polskiej racji stanu - mówił Kowalski wzywając opozycję do odpowiedzialnego zachowania w tej sprawie.

prz/laf PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze

Przeczytaj koniecznie