Ludzie kultury o wyborach. "Wyjmujemy parasolki, od jutra pada"

Kultura
Ludzie kultury o wyborach. "Wyjmujemy parasolki, od jutra pada"
PAP/Wojciech Olkuśnik
Artyści i ludzie kultury odnieśli się do wyników niedzielnych wyborów prezydenckich

Nie tylko publicyści, ale też polscy artyści komentują wyniki niedzielnych wyborów. "Mam nadzieję, iż wynik SH, kolejnego »fajnego« kandydata, pozwala wierzyć, iż cały ten projekt polityczny bazujący na próżności i buzującym ego telewizyjnego celebryty skończy za parę lat tam, gdzie skończył dziś pan piosenkarz Kukiz" - tak pisarz Szczepan Twardoch skomentował wynik Szymona Hołowni.

Według danych Państwowej Komisji Wyborczej z 99,78 proc. komisji pierwszą turę wyborów prezydenckich wygrał Andrzej Duda (43,67 proc.). Drugi był Rafał Trzaskowski (30,3 proc.), a trzeci Szymon Hołownia (13,85 proc.).

 

ZOBACZ: Wyniki wyborów prezydenckich. Dane z 99 proc. komisji

 

W sieci nie brakuje powyborczych komentarzy. Ich autorami są nie tylko polityczni publicyści, ale także osoby związane z polską kulturą i środowiskiem artystycznym.

 

"Wyjmujemy parasolki"

 

Aktorka Matylda Damięcka opublikowała wymowną grafikę z hasłem: "Wyjmujemy parasolki? Od jutra pada". Nawiązała tym samym do czarnych protestów. Wtedy też na ulicach sprzeciwiano się zaostrzeniu prawa aborcyjnego. Jednym z atrybutów uczestników były właśnie parasole.

 

 

"Dlaczego chłopaki od Bosaka to już nie widmo faszyzmu?"

 

Szczepan Twardoch, autor m.in. powieści "Król" i "Królestwo", odniósł się do wyników poszczególnych kandydatów.

 

"Z dużą radością czekam na to, jak przez nadchodzące dwa tygodnie RT będzie emablował elektorat konfederacki, którego większość wg badań IBRISu właśnie na RT zamierza głosować, bo oczekuję pięknych figur gimnastycznych w wykonaniu publicystów »uśmiechniętej Polski«, uzasadniających dlaczego chłopaki od KB to już nie jest widmo faszyzmu, ale może »elektorat antysystemowy«, »libertariański« czy też raczej »rozczarowani«?" - pisał na Facebooku.

 

ZOBACZ: "Polska Wybiera – Wybory Prezydenckie 2020" najchętniej oglądanym wieczorem wyborczym w historii PN

 

Zaznaczył, że jeśli w drugiej turze zwycięży Andrzej Duda, to "wrócimy do sytuacji, w której najistotniejszym konfliktem w polskiej polityce nie jest pozorny w dużej mierze konflikt między PiS a KO z ich wymieniającymi się nawzajem kadrami, a wewnętrzny konflikt w PiS, coraz gorzej zarządzany słabnącą ręką pana prezesa".

 

Komentując wynik Roberta Biedronia (2,21 proc.), Twardoch podkreślił: "Pozwalam sobie wyrazić nadzieję, iż wynik RB będzie początkiem końca jego politycznej kariery, która spokojnie sobie sczeźnie w Brukseli i pewną wskazówką dla Lewicy, by następnym razem ekstrawagancko zaryzykować kandydatkę lub kandydata o charakterze lewicowym, który być może uzyska wynik przynajmniej zbliżony do parlamentarnego wyniku swojej formacji".

 

 

"I co teraz będzie?"

 

Wokalista, publicysta Zbigniew Hołdys umieścił na Twitterze zdjęcie psa, z podpisem: "»Naprawdę Duda wygrał? I co teraz będzie?«. »Spoko piesku, Trzaskowski wysłucha Biedronia, pogada z Hołownią i zwierzaki dostaną swoje. Będzie git«. Nieprawdaż."

 

 

Z kolei Anna Dziewit-Meller, pisarka, dziennikarka odniosła się do - podkreślanej często w wypowiedziach Szymona Hołowni - bezpartyjności.

 

"Muszę przyznać, że nie tylko mnie śmieszy, ale też już wk***ia to ciągłe podkreślanie, że to co bezpartyjne jest jakby z założenia lepsze. Partie są dobrowolnymi organizacjami, w których spotykają się ludzie o podobnych poglądach celem realizacji swych programów, a nie lożą masońską albo sektą iluminatów. Także PiS i PO. Już nie mogę słuchać tego gadania o tym, że najlepiej poza partiami. No nie w tym systemie" - napisała.

 

ZOBACZ: Hołownia: mam w sobie gotowość i siłę, by stanąć na czele ruchu

 

W poprzedzającym wpis InstaStory zamieściła cytat Szymona Hołowni mówiący o braku poparcia dla niezależnego kandydata.

 

"Platforma Obywatelska popełniła straszny błąd, decydując się na to, żeby nie poprzeć obywatelskiego kandydata, który miał większe szanse wygrania z Andrzejem Dudą. Wygrała logika partyjna. Teraz będzie krzyk: 'Ojej, ojej, pomóżcie nam'. Trzeba było myśleć wcześniej, droga Platformo, o tym, kto miał większe szanse wygrać z Andrzejem Dudą" - stwierdził w poniedziałek Hołownia.

 

"Podkarpacie wybrało w I turze"

 

Aktorka, a także posłanka PiS, Dominika Chorosińska otwarcie wspierała Andrzeja Dudę. Po ogłoszeniu sondażowych wyników pierwszej tury na Podkarpaciu zamieściła grafikę ze słupkami poparcia dla dwóch głównych kandydatów z podpisem: "Podkarpacie wybrało prezydenta w I turze". "Brawo" - dodała.

Komarenko za Bosakiem

 

Z sympatiami politycznymi nie krył się również piosenkarz Ivan Komarenko. Otwarcie popierał kandydata Konfederacji. W piątkowy wieczór, trzy godziny przed rozpoczęciem ciszy wyborczej, zamieścił na Facebooku pozdrowienia od Krzysztofa Bosaka nagrane w Inowrocławiu.

 

 

"Jeszcze raz dziękuję za pozdrowienia. Życzę sukcesu w najbliższych wyborach prezydenckich" - napisał gwiazdor.

 

Komarenko wspierał Bosaka również w niedzielę. Pojawił się w jego sztabie. "Dzień przed wyborami dostałem specjalne zaproszenie, (…) więc z niego skorzystałem. Mieliśmy okazję (z Krzysztofem - red.) porozmawiać i wymienić się poglądami - wyjaśnił w rozmowie z portalem Plejada.

ac/prz/ polsatnews.pl, plejada.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!