Dramatyczna sytuacja na Podkarpaciu. Powódź, zerwany most, "płynące" auta [WIDEO]

Polska
Dramatyczna sytuacja na Podkarpaciu. Powódź, zerwany most, "płynące" auta [WIDEO]
Facebook/Polscy Łowcy Burz/Hubert Ochab
Tak wyglądają niektóre ulice w powiecie przeworskim na Podkarpaciu

Ulice jak rwące potoki, zniszczona droga, zerwany most - tak w ciągu kilku minut zmienił się krajobraz w powiecie przeworskim na Podkarpaciu. - Woda porywa wszystko, łącznie z dużymi samochodami. Droga wojewódzka numer 835 jest całkowicie zniszczona. Na wysokości Manasterza został zerwany most - mówi polsatnews.pl bryg. Tomasz Dzień z PSP w Przeworsku.

- Sytuacja jest dramatyczna. Nie przypominam sobie takiej powodzi w mojej, ponad dwudziestoletniej, pracy. Czekamy aż zejdzie woda. Wtedy będzie można udzielić realnej pomocy i oszacować straty - dodaje Dzień.


Na filmach i zdjęciach zamieszczonych w internecie widać, jak fala wody przedziera się przez kolejne ulice. Niektóre, położone niżej, budynki są prawie w całości zalane. Ulice wyglądają jak jeden wielki potok.

 

ZOBACZ: Burze z gradem w prawie całym kraju. Ostrzeżenia synoptyków



IMGW ostrzega

 

Niemal cały kraj objęty jest w piątek wieczorem ostrzeżeniami IMGW przed burzami z gradem. Alert najwyższego, trzeciego stopnia wydano dla sześciu powiatów na północy Podkarpacia. Burzowo nie będzie jedynie w północno-wschodniej części kraju.

 

Sześć powiatów w północnej części Podkarpacia objętych jest najwyższym, trzecim stopniem ostrzeżenia. Chodzi o miasto Rzeszów oraz pobliskie powiaty: rzeszowski, łańcucki, przeworski, leżajski oraz niżański. Tam opady mogą wynieść nawet 80 mm.

 

 

 

Odwołany alarm

 

Wojewoda podkarpacki Ewa Leniart odwołała w piątek alarmy i pogotowia przeciwpowodziowe, które wprowadziła we wtorek, dla części regionu.

 

ZOBACZ: Silny deszcz i burze, przekroczone stany alarmowe. Trudne chwile dla południa Polski


Według informacji zamieszczonych na stronie Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego, wojewoda odwołała alarm powodziowy dla powiatów: bieszczadzkiego, leskiego, sanockiego, brzozowskiego, jarosławskiego, przemyskiego, przeworskiego, leżajskiego, niżańskiego i stalowowolskiego oraz dla miasta Przemyśla i gminy Gorzyce z powiatu tarnobrzeskiego oraz gminy Dynów i miasta Dynowa powiatu rzeszowskiego.


Ponad 200 interwencji


Podkarpaccy strażacy w piątek interweniowali ponad 200 razy. Najwięcej działań dotyczy pompowania wody.


- Strażacy pompują wodę z zalanych domostw, udrażniają przepusty drogowe. Usuwają także połamane konary drzew. Woda całkowicie zablokowała drogę woj. nr 835 w miejscowości Hadle Szklarskie w powiecie przeworskim, a także drogę wojewódzką nr 877 w Zabratówce w pow. rzeszowskim - przekazał rzecznik podkarpackich strażaków bryg. Marcin Betleja.

 

ZOBACZ: Nawałnice nad Polską. Podtopione ulice i połamane drzewa


Najczęściej wyjeżdżano w powiatach: rzeszowskim, przemyskim, łańcuckim i przeworskim.


- W działania w tej chwili zaangażowanych jest ponad 700 strażaków PSP i ochotników - zaznaczył bryg. Betleja.

ac/luq/ polsatnews.pl, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze