Podsiadło, Grabowski, Wieniawa, Umer. Gwiazdy zachęcają do głosowania w wyborach prezydenckich

Kultura
Podsiadło, Grabowski, Wieniawa, Umer. Gwiazdy zachęcają do głosowania w wyborach prezydenckich
Facebook/Dawid Podsiadło
Gwiazdy zachęcają do wzięcia udziału w wyborach

 - Dużo mówi się o tym, że to bardzo ważne wybory, że każdy głos ma znaczenie i zdecydować może niewielka różnica. Jeśli cały czas zastawiasz się, czy iść głosować, to pomyśl o tym, czy naprawdę nie masz żadnego powodu, żeby to zrobić - mówi Dawid Podsiadło, rozpoczynając nagranie akcji "#milionypowodów". Wideo z udziałem znanych osób ma zachęcić do głosowania w niedzielnych wyborach.

Muzycy, aktorzy, dziennikarze, influencerzy i znane osoby, w trwającym ponad 3 minuty spocie, zdradzają powody, dla których 28 czerwca wezmą udział w głosowaniu na prezydenta RP.

 

- Idę głosować, bo chciałbym żyć w tolerancyjnym kraju - podkreśla Podsiadło. - Czas wziąć sprawy w swoje ręce - zaznacza muzyk Tomasz Organek. - Bo parę rzeczy bym pozmieniał - dodaje raper Wojciech Sosnowski (Sokół). - Bo zależy mi na ludziach, na mojej rodzinie i na przyszłości moich młodszych sióstr - tłumaczy aktorka Julia Wieniawa.

 

 

"Zawsze głosuję, bo to ważne"

 

- Rzeczywistość staje się mało zabawnym dowcipem - mówi fotograf Michał Paweł Wilczewski (Wujaszek Liestyle), uzasadniając swój udział w głosowaniu 28 czerwca. - Chcę się czuć bezpiecznie - dodaje piosenkarka Margaret. - Bo kocham Polskę - podkreśla modelka Anja Rubik.

 

ZOBACZ: Michał Żebrowski wywiesił baner wyborczy. Wiadomo, na kogo zagłosuje

 

- Chcę, by prawa zwierząt były traktowane poważnie - mówi aktorka Zofia Zborowska, w towarzystwie swojego adoptowanego czworonoga. - Zawsze głosuję, bo to ważne - apeluje jej ojciec Wiktor. - Chcę pięknej, uśmiechniętej Polski - mówi z kolei Janusz Gajos, zachęcając do oddania głosu w wyborach prezydenckich.

 

- Nie chcę mieć potem pretensji do siebie o to, co się stało - tłumaczy artystka Magda Umer. - Mam na kogo głosować - zaznacza Andrzej Grabowski. - Mam nadzieję, że wreszcie zaczniemy odróżniać dobro od zła i głupotę od mądrości - wyraża natomiast nadzieję Piotr Fronczewski.

 

Głosowanie już 28 czerwca

 

- Lubię wybierać, czuję się wtedy wolny - podkreśla satyryk Stanisław Tym. - Bo tak trzeba! I to twój, mój i jego... obowiązek! - twierdzi radiowiec Piotr Kędzierski. - Chcę mieć możliwość rozliczania, narzekania i wyśmiewania - dodaje raper Arkadiusz Sitarz (Ras).

 

ZOBACZ: Akcja "nie świruj, idź na wybory". "Pogarda dla chorych psychicznie", "powielanie stereotypów"

 

- Istnieją miliony powodów, żeby zagłosować. Jaki jest twój? - pyta Dawid Podsiadło, kończąc wideo akcji, która ma zmotywować Polki i Polaków do udziału w wyborze głowy państwa.

 

Wybory odbędą się 28 czerwca, a ewentualna druga tura - 12 lipca. Głosowanie będzie odbywać się w lokalach wyborczych, a dla chętnych lub osób na kwarantannie, korespondencyjnie.

 

Kiedy poznamy wyniki?

 

Szef Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak zapewnił, że organy wyborcze są przygotowane do wyborów prezydenckich. - W tej szczególnej sytuacji, jaką jest epidemia i przy skróconym terminarzu czynności wyborczych, można powiedzieć, że jest dobrze. Może nie bardzo dobrze, ale jest dobrze - podkreślił. Jak dodał, kalendarz wyborczy jest realizowany na bieżąco i nie ma w tym względzie żadnych zaległości.

 

Szef PKW wyraził nadzieję, że najpóźniej w powyborczą środę - czyli 1 lipca - uda się podać oficjalne wyniki wyborów prezydenckich. Przypomniał też, że na mocy specustawy o organizacji wyborów prezydenckich w 2020 r., na wyniki głosowania w obwodach za granicą będziemy czekać maksymalnie 48 godzin od zamknięcia lokali (dotychczas w Kodeksie wyborczym obowiązywał termin 24 godzin).

 

ZOBACZ: "Nie naśmiewamy się z osób niepełnosprawnych". Pomysłodawca o akcji "Nie świruj, idź na wybory"

 

System informatyczny przeszedł już testy. - W minionym tygodniu odbyła się próba systemu informatycznego. Udało się zrealizować 99 proc. połączeń - przekazał szef PKW. Odnosząc się do występujących na południu kraju podtopień, Marciniak poinformował, że organy wyborcze monitorują sytuację. Wskazał, że możliwe jest ewentualne przeniesienie siedzib obwodowych komisji wyborczych, jednak na takie decyzje jest jeszcze za wcześnie.

 

"Frekwencja będzie wysoka"

 

Marciniak przekazał, że wyborom przyglądać będzie się ośmiu obserwatorów Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. - Cały czas współpracujemy, odpowiadamy na zapytania obserwatorów OBWE, udzielamy informacji w tych kwestiach, które ich interesują. Obserwatorzy mogą też udać się do lokali wyborczych. Z misji obserwacyjnej OBWE zostanie przygotowany raport - poinformował.

 

Szef PKW zachęcał wyborców do głosowania w wyborach prezydenckich. - Polacy są wolnymi ludźmi, więc powinni dokonać wyboru kandydata odpowiadającego ich wymaganiom. Los Polski leży w rękach wyborców, wystarczy tylko oddać kartę do głosowania, a dla urzędu prezydenta, dla urzędu najjaśniejszej Rzeczypospolitej, warto się pofatygować.

 

ZOBACZ: "Infolinia nie działa", "brak pakietów wyborczych". Opozycja o problemach z głosowaniem za granicą

 

- Mam nadzieję, że udział w wyborach będzie pierwszym z naszej strony sygnałem, że zwyciężymy w tej trudnej sytuacji. Zwyciężymy wyborczo, zwyciężymy również pod względem zdrowia i kwestii gospodarczych - dodał.


Sylwester Marciniak przyznał też, że jeszcze w lutym liczył na rekordową frekwencję wyborczą. - Biorąc pod uwagę obecną sytuację, myślę, że frekwencja będzie wysoka. Może nie będzie rekordowa, ale będzie wysoka.

ms/ac/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!