Polacy skonstruowali kabinę dezynfekującą. Może stanąć przed hotelem czy sklepem

Technologie
Polacy skonstruowali kabinę dezynfekującą. Może stanąć przed hotelem czy sklepem
Polsat News
Najpierw pomiar temperatury, a potem dezynfekcja "suchą parą" - tak w skrócie wygląda korzystanie z kabiny dezynfekującej

To urządzenie może wkrótce pojawić się w galeriach handlowych, hotelach, urzędach czy szpitalach. Polscy konstruktorzy zaprezentowali w piątek kabinę dezynfekującą. Urządzenie w kilka sekund zabija m.in. wirusy i grzyby znajdujące się na ubraniu osoby, która wejdzie do środka. Wykorzystuje przy tym ultradźwięki oraz "suchą parę". Pierwsze takie urządzenie stanęło w jednym z hoteli w kraju.

Prace nad kabiną dezynfekującą sfinansowała m.in. Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. W ciągu godziny może skorzystać z niej do 250 osób. Na samym początku trzeba wejść do pierwszej części urządzenia, gdzie skanuje się twarz i mierzy temperaturę. 

 

"Zamgławianie" i ultradźwięki

 

- Jeżeli dezynfekowany nie ma podwyższonej temperatury, komputer informuje go o tym. Wtedy można rozpocząć proces dezynfekcji. Jeśli ciepłota ciała nie jest prawidłowa, obsługa np. hotelu albo galerii handlowej może porozmawiać z badanym, a następnie podejmuje decyzję wg własnych procedur, czy wpuścić taką osobę do środka - mówił Polsat News jeden z twórców maszyny Michał Lorenc. 

 

ZOBACZ: Powstaje szczepionka na bazie tych sprzed 100 lat. Ma chronić także przed kolejnymi koronawirusami

 

Wyjaśnił też, jak wygląda dezynfekcja. - W kabinie przebiega proces "zamgławiania" środka dezynfekującego. Substancję odkażającą rozbija się na mikrocząsteczki metodą ultradźwiękową. Powstałą w ten sposób suchą parę zasysa pompa powietrza, która następnie wprowadza ją do kabiny - tłumaczył Lorenc.

 

W tym czasie osoba w kabinie powinna na kilka sekund rozłożyć ręce. - Para skutecznie niweluje ryzyko związane z wirusem - mówił konstruktor. 

 

WIDEO: Jak działa kabina dezynfekująca? Materiał reportera Polsat News


 

 

Lorenc powiedział również, że kabina produkowana jest w Chinach, ale środki dezynfekujące pochodzą od polskich producentów.

 

"To nie panaceum na Covid-19"

 

Jarosław Śmigel, który również brał udział w tworzeniu kabiny dezynfekującej, przypomniał, że "nie rozwiązuje ona wszystkich problemów".

 

ZOBACZ: Wracają sanatoria. Resort zdrowia zapowiada testy dla kuracjuszy

 

- To nie jest panaceum na Covid-19, ale jeden z kolejnych elementów, których trzeba dotrzymywać, poza m.in. maseczkami czy dystansem społecznym - powiedział Polsat News. 

 

Dodał, że maszyna odkaża tylko ubrania, więc odwiedzający np. galerię handlową, w której pojawiłaby się taka kabina, nadal będą musieli nosić maseczkę. 

 

Zdaniem Marcina Górzyńskiego, prezesa zarządu sieci hoteli, kabina dezynfekująca będzie "pomocnym urządzeniem". To w obiekcie należącym do jego firmy stanęło pierwsze takie urządzenie. - Ma bardzo duże możliwości - zapewnił. 

wka/ml/ polsatnews.pl, Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze