Księżna Meghan zabrała głos po śmierci Floyda. Wspomina protesty sprzed prawie 30 lat

Świat
Księżna Meghan zabrała głos po śmierci Floyda. Wspomina protesty sprzed prawie 30 lat
Flickr/Genevieve/CC BY 2.0
Meghan Markle nawiązała do zamieszek z 1992 r.

- Uświadomiłam sobie, że jedyną niewłaściwą rzeczą jest milczeć, ponieważ życie Geroge’a Floyda miało znaczenie - powiedziała księżna Sussex Meghan Markle podczas spotkania z absolwentami swojego byłego liceum w Los Angeles.

Markle, której matka jest Afroamerykanką, a ojciec jest biały powiedziała, że protesty po śmierci Floyda przypomniały jej zamieszki z Los Angeles po uniewinnieniu funkcjonariuszy policji za pobicie innego Afroamerykanina Rodneya Kinga.


- Pamiętam godzinę policyjną i pamiętam, jak w drodze do domu wdychałam dym. Widziałam unoszący się z budynków dym i popiół spadający z nieba - mówiła Markle. - Pamiętam też mężczyzn, którzy na tyle furgonetki jechali z bronią - dodała.

 

ZOBACZ: Brat Floyda: chcemy sprawiedliwości dla George'a i on ją dostanie


- Podjeżdżając przed dom zobaczyłam drzewo, które zawsze tam rosło. Było całkowicie zwęglone. Te wspomnienia nie znikają - mówiła księżna.


46-letni Afroamerykanin George Floyd zmarł podczas zatrzymania przez policję za domniemaną próbę zapłacenia fałszywym banknotem 20-dolarowym. Policjant przygniótł go do ziemi i klęczał na jego szyi przez 8 minut i 46 sekund. Na nagraniu wideo z aresztowania słychać, jak Floyd, który był nieuzbrojony, mówił, że nie może oddychać.

 

Zamieszki w USA


Zabicie Floyda wywołało protesty w USA. Fala demonstracji, w większości pokojowych, ale przeradzających się czasem w agresję i akty wandalizmu, ogarnęła wszystkie duże amerykańskie miasta.


Protesty, które wspominała Markle miały miejsce w 1992 r. Rok wcześniej czarnoskóry mężczyzna  Rodney King został zatrzymany do kontroli drogowej przez patrol czterech białych funkcjonariuszy policji z Los Angeles, a następnie pobity. Całe wydarzenie zostało nagrane na wideo przez przypadkowego świadka.

 

ZOBACZ: George Floyd Challenge? Szokujące zdjęcia


Materiał trafił do mediów. Na nagraniu widać m.in. jak kilku policjantów przez ponad minutę bije leżącego Kinga. Przeciwko funkcjonariuszom wniesiono oskarżenie, jednak wszystkich uniewinniono.


Spowodowało to trwające sześć dni zamieszki, podczas których dokonywano podpaleń i kradzieży. Zginęły 63 osoby, a ponad 2 tys. zostało rannych. Straty materialne wyceniono na ponad miliard dolarów.


Ostatecznie skazano dwóch funkcjonariuszy, a dwóch uniewinniono. W procesach cywilnych King wygrał 3,8 mln dolarów odszkodowania.

prz/ cbsnews.com

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze