Zmiany dla zagranicznych pracowników. Co planują Niemcy?

Świat
Zmiany dla zagranicznych pracowników. Co planują Niemcy?
Flickr/Herman
Niemiecki rząd chce zakazać umów o dzieło w przemyślne mięsnym

Dobra informacja dla zagranicznych pracowników niemieckich rzeźni. Od 2021 r. ich pracodawcy nie będą mogli już oferować umów o dzieło. W ostatnich tygodniach liczne przypadki zachorowań na COVID-19 wśród tamtejszych robotników ujawniły skandalicznie warunki zatrudnienia.

W środę rząd w Berlinie zdecydował o tym, by zaostrzyć przepisy ws. zatrudnienia w branży mięsnej. Obecnie pracownicy rzeźni muszą zmagać się z trudnymi warunkami pracy. Większość osób zatrudniona w tym sektorze w Niemczech pochodzi z Europy Wschodniej, wśród nich są również Polacy - informuje "Deutsche Welle".

 

ZOBACZ: Tarcza antykryzysowa 4.0. Będzie można wysłać pracownika na zaległy urlop - bez jego zgody

 

Zgodnie z nowymi regułami, które mają wejść w życie od stycznia 2021 r. umowy o dzieło  będą zakazane. To koniec zatrudniania pracowników przez firmy podwykonawcze. Za złamanie nowych zasad będą grozić wysokie grzywny - nawet do 30 tys. euro. Pomysł ma być receptą m.in. na dumpingowe płace.

 

Złe warunki mieszkalne

 

To pokłosie sytuacji, do których doszło w ostatnim czasie w wielu niemieckich ubojniach. Liczne przypadki zakażenia koronawirusem wśród tamtejszych robotników zwróciły uwagę na skandaliczne warunki, w jakich żyją.

 

W ostatnim czasie w Niemczech koronawirusem zaraziło się ponad 600 osób pracujących w rzeźni. W rejonie Osnabrück w Dolnej Saksonii produkcja została wstrzymana w poniedziałek po tym, jak u 92 pracowników wynik testu na COVID-19 okazał się pozytywny - poinformował serwis "Bloomberg".

 

ZOBACZ: 456 pracowników przedszkoli z podejrzeniem koronawirusa. "Nie wiem, ilu tragedii uniknęliśmy"

 

Minister zdrowia Nadrenii Północnej-Westfalii Karl-Josef Laumann wskazał, że jednym z możliwych powodów tak szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa wśród zatrudnionych w tej branży, są warunki zakwaterowania. Większość kwater nie spełniają standardów higieny. Dodatkowo są przepełnione. Według nowego prawa kontrolerzy mają częściej sprawdzać, czy pracodawca przestrzega w tej kwestii wszystkich wymogów.

 

"Czas posprzątać w tym przemyśle"

 

- Czas, by poszczególne zakłady przejęły odpowiedzialność za swoich pracowników - podkreśliła minister rolnictwa Julia Klöckner (CDU). - Nie mogą one tak po prostu zrzucić z siebie odpowiedzialności i ukrywać się za podwykonawcami - dodała minister. Klöckner wskazała także na przewidziane projektem nowej ustawy wyjątki w kwestii cechu wędliniarzy i rzeźników.

 

- Czas posprzątać w tym przemyśle – powiedział z kolei minister pracy Hubertus Heil (SPD), który również zapowiedział zmiany w branży mięsnej.

 

ZOBACZ: Niemcy uratują polską branżę turystyczną?

 

Z nowym pomysłem rządu nie zgadza się Friedrich-Otto Ripke, przewodniczący Centralnego Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu Drobiarskiego. Ripke zwraca uwagę, że wprowadzenie takiego zakazu, wyłącznie w przemyśle mięsnym, jest niezgodne z konstytucją, ponieważ obecnie taki rodzaj zatrudnienia istnieje też w innych sektorach – np. branży budowlanej.

 

Ripke chce innego rozwiązania. Jego zdaniem powinno dojść do zwołania okrągłego stołu, by opracować nowe zasady. Zapowiada także zaskarżenie nowych przepisów do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.

 

ms/prz/ dw.com, bloomberg.com, pulshr.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze