456 pracowników przedszkoli z podejrzeniem koronawirusa. "Nie wiem, ilu tragedii uniknęliśmy"

Polska
456 pracowników przedszkoli z podejrzeniem koronawirusa. "Nie wiem, ilu tragedii uniknęliśmy"
Polsat News
Na 3337 przebadanych pracowników żłobków i przedszkoli w Łodzi, osób z podejrzeniem jest 456. To blisko 14 procent

- Na 3337 osób przeciwciała COVID-19 stwierdzono u 456 - powiedziała prezydent Łodzi Hanna Zdanowska przedstawiając w poniedziałek wyniki badań przeprowadzonych wśród pracowników przedszkoli i żłóbków. - Dziwię się, jak można było podejmować decyzje o otwieraniu żłobków i przedszkoli bez przebadania ich pracowników - dodała. W poniedziałek w Łodzi otwarto tylko jeden żłobek i 31 przedszkoli.

Prezydent Zdanowska wyjaśniła, że wyniki oznaczają, że 456 osób "przeszły chorobę bezobjawowo lub właśnie teraz chorują".

 

"Wyjaśnią to dodatkowe testy. Do tego czasu wszystkie przedszkola i żłobki, w których pracuje choćby jedna osoba z podejrzanym wynikiem, pozostaną zamknięte" - poinformowała Hanna Zdanowska.  

 

ZOBACZ: Zasiłek opiekuńczy przedłużony. Wiemy, do kiedy

W ubiegłym tygodniu władze Łodzi podjęły decyzję, że w poniedziałek 18 maja, łódzkie żłobki i przedszkola wznowią działalność. Wcześniej wszyscy pracownicy mający kontakt z dziećmi zostali poddani testom przesiewowym na obecność koronawirusa.

 

Mieli styczność z chorobą lub są aktualnie zarażeni

 

- Decyzja o przebadaniu wszystkich pracowników żłobków i przedszkoli przed ich otwarciem była dobrą decyzją. Dziwię się, jak można było podejmować decyzje o otwieraniu żłobków i przedszkoli bez przebadania ich pracowników. Nie wiem, ilu tragedii uniknęliśmy, bo to pokażą ostatecznie badania prowadzone przez sanepid. Na 3337 przebadanych pracowników żłobków i przedszkoli, osób z podejrzeniem mamy 456. To blisko 14 procent - poinformowała w poniedziałek prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.

 

Podczas badania u tych pracowników wykryto przeciwciała koronawirusa, co oznacza, że prawdopodobnie mieli styczność z chorobą lub są aktualnie zarażeni. Obecnie są oni kierowani przez sanepid na dokładniejsze badania genetyczne.

 

 

Przedszkola zostaną otwarte, kiedy wszyscy pracownicy będą mieli wynik negatywny

 

Zdanowska poinformowała, że wśród pracowników żłobków pozytywny lub wątpliwy wynik testu stwierdzono u 132 osób na 556 przebadanych. W związku z tym zamiast planowanego otwarcia w poniedziałek 28 żłobków, uruchomiono tylko jeden. - W pozostałych placówka minimum jedna osoba uzyskała wynik dodatni bądź wątpliwy - tłumaczyła.

 

Z kolei w przedszkolach dzieci przyjęto w 31 placówkach ze 146 znajdujących się na terenie miasta. Podejrzane wyniki stwierdzono u 324 pracowników na 2781 przebadanych osób.

 

ZOBACZ: Wracają zajęcia w szkołach podstawowych. Ministerstwo podało wytyczne

 

- Dopiero w chwili, kiedy wszyscy pracownicy będą mieli wynik negatywny będziemy uruchamiali kolejne żłobki i przedszkola. Podjęliśmy bowiem decyzję, że nawet w przypadku jednej osoby z podejrzeniem zakażenia z danej placówki do chwili otrzymania negatywnego wyniki badania genetycznego nie dopuścimy tych osób do pracy z dziećmi i otwarcia przedszkola lub żłobka - wyjaśniła prezydent Łodzi.

 

850 miejsc w żłobkach i ok. 3 tysiące w przedszkolach   

 

W otwartym żłobku przebywało w poniedziałek rano siedmioro dzieci, a w 31 przedszkolach - ok. 160. To oznacza, że nie zostały wypełnione wszystkie miejsca przygotowane w tych placówkach w nowym reżimie sanitarnym.

 

Wszyscy rodzice, którzy deklarowali chęć przyprowadzenia dzieci do przedszkoli zostali powiadomieni telefonicznie, by tego nie robić.

 

W Łodzi po uwzględnieniu nowych norm GIS przygotowano ok. 850 miejsc dla dzieci w żłobkach i ok. 3 tysiące miejsc w przedszkolach. 

grz/ PAP, polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze