Wielkie cięcie komunikacji miejskiej w Krakowie. A inne miasto chciało ją całkiem zawiesić

Polska
Wielkie cięcie komunikacji miejskiej w Krakowie. A inne miasto chciało ją całkiem zawiesić
Wikimedia Commons/Zyxist
Kraków na czas epidemii wyraźnie ogranicza komunikację miejską.

Władze Krakowa zdecydowały, że po Wielkanocy na ulice stolicy Małopolski wyjedzie znacznie mniej autobusów i tramwajów. Częstotliwość wielu z nich będzie ograniczona do jednego odjazdu w godzinie, a linie nocne całkiem znikną z rozkładów jazdy. Tymczasem w Wałbrzychu na czas świąt transport publiczny miał zostać zawieszony. Interweniował prezydent miasta.

W całym kraju wiele miejscowości, zwłaszcza tych mniejszych, ograniczyło w marcu funkcjonowanie komunikacji miejskiej. Samorządy argumentują, że podczas epidemii koronawirusa korzysta z niej znacznie mniej osób. W stolicach województw zazwyczaj wprowadzono rozkład sobotni, uzupełniony w szczytach komunikacyjnych o dodatkowe połączenia na najważniejszych liniach.

 

W Warszawie spotkało się to z kontrowersjami i krytyką wobec władz miasta. Nasiliła się zwłaszcza zaraz po tym, jak 24 marca rząd zdecydował się na ograniczenie liczby pasażerów w pojazdach. W mediach społecznościowych wskazywano, że niektóre autobusy jeżdżą przepełnione, bo warszawiacy mają do dyspozycji mniej kursów. Prezydent stolicy Rafał Trzaskowski zdecydował więc o przywróceniu rozkładu dnia powszedniego, bez linii "szkolnych".

 

Kraków bez komunikacji miejskiej w nocy

 

W tym samym czasie władze Krakowa zapowiedziały, że na ulice będą wyjeżdżać wszystkie dostępne autobusy i tramwaje. Po ponad dwóch tygodniach miasto zdecydowało jednak o znacznym ograniczeniu komunikacji miejskiej. Zmiany wejdą w życie 12 kwietnia.

 

W godzinach porannego i popołudniowego szczytu wiele się nie zmieni - częstotliwość odjazdów w stolicy Małopolski zostanie zachowana. Jednak w równocześnie, oprócz dotychczasowych ograniczeń, zostaną wprowadzone następne. Kilkadziesiąt linii autobusowych pojawi się na przystankach co 60 minut, często tylko w dni powszednie i na skróconej trasie.

 

Również co godzinę będą odjeżdżać tramwaje linii 1, 3, 4, 8, 20, 21, 50, 52 i 70. Siedem kolejnych połączeń tramwajowych (5, 16, 17, 49, 71, 76, 78) będzie zawieszonych przez cały dzień. Z kolei tramwaje oznaczone numerami 2, 9, 11, 14, 18 oraz 24 zabiorą pasażerów tylko w godzinach szczytu oraz późnym wieczorem.

 

Władze Krakowa zdecydowały też o tymczasowej rezygnacji z komunikacji nocnej. Realizowano ją liniami autobusowymi oraz tramwajami oznaczonymi trzycyfrowymi numerami rozpoczynającymi się od "szóstki".

 

Prezydent Wałbrzycha: będą autobusy w Wielkanoc

 

Cięcia zamierzał wprowadzić też Wałbrzych (woj. dolnośląskie): w dwa dni świąt wielkanocnych komunikacja miejska miała w ogóle tam nie funkcjonować, o czym poinformowano w czwartek rano. Z pomysłu wycofano się po czterech godzinach, ponieważ do magistratu spłynęło wiele skarg. Interweniował również prezydent Roman Szełemej.

 

Zarówno 12 jak i 13 kwietnia autobusy kursować będą zgodnie ze świątecznym rozkładem jazdy - obiecał mieszkańcom na Facebooku.

 

Jego zdaniem, zasada "zostań w domu" powinna szczególnie obowiązywać w okresie świątecznym, a zawieszenie komunikacji miejskiej było podyktowane "chęcią ograniczenia przemieszczania się w tym ważnym dla wszystkich czasie".

 

- Po sygnałach i natężeniu krytycznych uwag, podjąłem decyzję o utrzymaniu komunikacji autobusowej w okresie świątecznym. To wyraźny komunikat dla osób pracujących w MOPS-ie, opiekunów seniorów, pielęgniarek i wszystkich tych, którzy używają komunikacji do celów zawodowych - stwierdził prezydent Wałbrzycha.

 

wka/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze