Odpowiedź na koronawirusa. Tatrzański Park Narodowy chce pokazać ludziom krokusy przez internet

Polska
Odpowiedź na koronawirusa. Tatrzański Park Narodowy chce pokazać ludziom krokusy przez internet
commons.wikimedia.org/AlexGro/CC BY 3.0

Cały obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego został zamknięty dla turystów z powodu epidemii koronawirusa. Także nadleśnictwa w Małopolsce wydały zakazy wstępu na tereny leśne. W Tatrach zaczynają już kwitnąć pierwsze krokusy, w Dolinie Chochołowskiej jest ich w kwietniu nawet 50 mln. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku tatrzańskie liliowe murawy będzie można obejrzeć wyłącznie przez internet.

Wiosną na tatrzańskich łąkach pojawiają się krokusy, które z przyciągają na szlaki rzesze miłośników. W tym roku jednak z uwagi na niebezpieczeństwo rozprzestrzeniania się koronawirusa turyści zostali zmuszeni do pozostania w domach.

 

Krokusy w internetowowej ankiecie

 

Decyzją władz Tatrzańskiego Parku Narodowego od 13 marca został zamknięty dla odwiedzających cały obszar polskich Tatr. Władze parku w internetowej ankiecie zapytały jednak turystów, czy chcieliby oglądać kwieciste łąki za pośrednictwem Facebooka.

 

"Zbliża się kwiecień, a wraz z nim - krokusy, które co roku cieszą się ogromną popularnością. Tym razem będą zakwitać w samotności. Szlaki w Tatrzańskim Parku Narodowym pozostają zamknięte, a my apelujemy #zostańwdomu! Czy chcecie, abyśmy w tym okresie pokazywali Wam za pośrednictwem naszego profilu tegoroczny rozkwit krokusów?" - pyta Tatrzański Park Narodowy.

 

Wielu internautom pomysł się podoba.

 

ZOBACZ: Do wielu lasów wejść nie wolno. Ale to może lepiej - budzą się żmije

 

"Na pewno większość uziemionych miłośników gór chętnie obejrzy choć na zdjęciach, co słychać teraz w opustoszałych Tatrach" - napisał Gromisław.

 

"Tak! Musi być coś kolorowego w tych szarych czasach" - odpowiedziała Małgorzata.

 

"W tym roku w końcu po raz pierwszy w życiu miałam je zobaczyć na żywo. Mam nadzieję, że za rok ta możliwość będzie realna. Póki co chętnie pooglądam na odległość" - napisała Katarzyna.

 

 

Przyroda odpoczywa od turystów

 

Przyrodnicy zdają sobie sprawę, że podziwianie kwiatów z perspektywy monitora będzie doświadczeniem zupełnie innym niż oglądanie pokrytych milionami kwiatów łąk tatrzańskich. Ale, jak zaznaczają, przymusowa kwarantanna może mieć także swoje dobre strony - "odrobina odpoczynku" kwiatom nie zaszkodzi.

 

ZOBACZ: Zakaz wstępu do lasów. Będą kary finansowe

 

W poprzednich latach władze parku musiały wysyłać na szlaki turystyczne grupy wolontariuszy, które pilnowały kwiaty przed zadeptaniem. Dla tysięcy gości trzeba było tworzyć naprędce parkingi polowe. Amatorzy małych fioletowych kwiatków stali w długich korkach na drogach prowadzących do tatrzańskich dolin.

 

W tym roku zdjęcia mają robić krokusom edukatorzy, którzy zazwyczaj odwiedzali szkoły na Podhalu, aby prowadzić lekcje z uczniami.

 

W Zakopanem pierwsze krokusy, przykrył padający na Podhalu w niedzielę i poniedziałek śnieg. W stolicy Tatr leży już ponad 30 cm białego puchu.

emi/hlk/ polsatnews.pl

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze