Nowacka: Banaś idzie w zaparte, co jest dość dziecinne

Polska
Nowacka: Banaś idzie w zaparte, co jest dość dziecinne
Polsat News
Barbara Nowacka i Kamil Bortniczuk

- Marian Banaś nie mówi wcale, że nie wiedział, co się dzieje. Idzie, za przeproszeniem, w zaparte, co jest dość dziecinną metodą. (…) Robi ogromną szkodę NIK-owi - mówiła w środowych "Wydarzeniach i Opiniach" Barbara Nowacka (KO). - Każdy ma prawo do obrony i każdy ma prawo do stosowania zasady domniemania niewinności - zaznaczył Kamil Bortniczuk (klub PiS, Porozumienie).

Środowe "Wydarzenia i Opinie" rozpoczęły się od dyskusji na temat obecności prezesa NIK na posiedzeniu sejmowej komisji ds. kontroli państwowej.

 

Po kilku godzinach, Marian Banaś odczytał oświadczenie i wyszedł z sali zaraz po tym, jak przewodniczący komisji Wojciech Szarama (PiS) zakończył posiedzenie.

 

- Kłamie się na mój temat, że jestem powiązany z przestępcami i unikałem płacenia podatków. Sugeruje się, że w naganny sposób zostałem właścicielem nieruchomości i wykorzystywałem stanowisko publiczne do celów prywatnych. Nic z tego nie jest prawdą - mówił w Sejmie.

 

ZOBACZ: Marian Banaś w Sejmie. Opozycja stawiała mu pytania [WIDEO]

 

"Nie wierzę Banasiowi"

 

Do jego słów odniosła się Barbara Nowacka. - Nie wierzę Banasiowi. (…) Jeśli nie miałby realnie żadnych wątpliwości co do swojego działania, to odpowiadałby na pytania, a nie wygłaszał oświadczenie. (…) Premier Morawiecki mógłby oczyścić swojego człowieka, z którym idzie przez dobrych kilka lat, czytając raport, ale tego nie robi - zaznaczyła na antenie Polsat News, odnosząc się do tego, że szef rządu do tej pory nie zapoznał się z raportem CBA na temat obecnego prezesa NIK.

 

- Premier ma bardzo dużo zadań, ma bardzo wypełniony kalendarz. (…) Niezależnie od wyników raportu, pozycja prezesa Banasia zakotwiczona jest konstytucyjnie - odpowiedział Kamil Bortniczuk.

 

Dodał, że "sam dość ostro zawsze wypowiadałem się o prezesie NIK, uważałem, że to dla nas (Zjednoczonej Prawicy - red.) wizerunkowe obciążenie".

 

- Wiem, że gdyby to dotyczyło osoby, której stanowisko nie jest chronione konstytucyjnie, to pewnie byłyby poczynione - w trosce o dobre imię Zjednoczonej Prawicy, niezależnie od tego, jakby to się skończyło - dalej idące kroki - podkreślił.

 

- Uważam, że nic się nie stanie, jeśli poczekamy kilka dni czy tygodni, aż wszelkie służby do tego powołane zakończą prace i zostanie opublikowany ich efekt - stwierdził poseł PiS.

 

ZOBACZ: Przepychanka w Sejmie. Nitras kontra Banaś [WIDEO]

 

"Rozumiem, że wątpliwości nie ma?"

 

- Jestem zdumiona, że cały czas mamy czekać. (…) Marian Banaś pojawił się w Sejmie w trakcie dyskusji nad tym, kim będą jego nowi zastępcy. Jeśli PiS ma wątpliwości, to nie dopuszczalibyście państwo do tego, żeby Banaś wybierał swoich zastępców. Rozumiem, że wątpliwości nie ma? - pytała Bortniczuka Nowacka.

 

- W normalnej firmie pracownik, jeśli są podejrzenia, jeśli nawet nie można go w danej chwili zwolnić, nie powinien sam wybierać sobie współpracowników - dodała posłanka.

 

- Marian Banaś zachował się bardzo roztropnie w tej sprawie i wskazał takich zastępców, którzy nie budzą wśród posłów PiS żadnych wątpliwości, z ogromnym dorobkiem. (…) Mądrość prezesa Banasia, że wskazał takich ludzi - skontrował Bortniczuk.

 

"Marszałek powinien wydać oświadczenie"

 

Radny pomorski PiS Karol Guzikiewicz złożył w środę w delegaturze CBA w Gdańsku zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez marszałka Senatu. Samorządowiec dostał maila, w którym mieszkanka Szczecina twierdzi, że Tomasz Grodzki jako lekarz wziął w 2009 r. łapówkę za operację.

 

Barbara Nowacka stwierdziła na antenie Polsat News, że w takiej sytuacji marszałek Senatu powinien wydać oświadczenie. - Ale jest różnica pomiędzy dość dobrze udokumentowanym materiałem w telewizji, pokazującym nieprawidłowości wokół kamienicy, a anonimowym donosem - mówiła.

 

- Nie będę stopniować, co jest bardziej, a co mniej wiarygodne. Każdy, kto nie jest osądzony, ma prawo do domniemania niewinności - odpowiedział Bortniczuk.

 

"To nie temat na sztandary"

 

W "Wydarzeniach i Opiniach" Bogdan Rymanowski poruszył sprawę wypowiedzi wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja, który ponownie zapowiedział: tak dla związków partnerskich, małżeństw homoseksualnych i adopcji dzieci przez pary homoseksualne. Dziennikarz zapytał, czy kandydat wystawiony przez Koalicję Obywatelską w wyborach prezydenckich będzie wspierać te hasła?

 

- Adopcja nie jest tematem do kampanii. Zdecydowana większość środowisk LGBT mówi: "dajcie nam bezpiecznie żyć". Zajmijmy się tym, żeby dzieci, które są z poprzednich związków, były bezpieczne. To nie temat na sztandary - powiedziała Nowacka.

 

- Nie macie adopcji na sztandarach, bo znacie wyniki badań opinii publicznej i jest to przez absolutną większość Polaków nieakceptowalne - skontrował poseł PiS.

 

WIDEO: Barbara Nowacka i Kamil Bortniczuk w "Wydarzeniach i Opiniach":

  

Poprzednie odcinki programu dostępne są tutaj

ac/grz/ Polsat News

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze