Poroszenko dla Polsat News: Polska i Polacy są najlepszymi adwokatami suwerenności Ukrainy

Świat

Parlament Europejski w Strasburgu przyjął krytyczną rezolucję dotyczącą Rosji. Żąda w niej m.in. uwolnienia ukraińskich więźniów politycznych przetrzymywanych w Rosji. - To jest pierwsza rezolucja Parlamentu Europejskiego, który okazuje zdecydowaną wolę polityczną, silną jedność we wspieraniu Ukrainy - powiedział b. prezydent Petro Poroszenko w rozmowie z korespondentką Polsat News Dorotą Bawołek.

Na pytanie, czy rezolucja PE może coś zmienić, były prezydent Ukrainy odpowiedział: "zdecydowanie tak".


- Ukraina jest wysoko w agendzie Unii Europejskiej, bo pokonanie rosyjskiej agresji nie jest tylko kwestią suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy. To jest kwestia bezpieczeństwa Europy, a jedność Unii Europejskiej jest dla nas zdecydowanie kluczowa - podkreślił były prezydent.


Jak tłumaczył, "tu nie chodzi tylko o więźniów politycznych, których Rosja nielegalnie przetrzymuje w swoich więzieniach".


- Tu chodzi o to, że w rezolucji nazywamy Rosję państwem-agresorem, że incydent, który wydarzył się w Cieśninie Kerczeńskiej był aktem agresji przeciw marynarce wojennej Ukrainy, że wzywamy do natychmiastowego uwolnienia wszystkich marynarzy i wszystkich więźniów politycznych z więzień w Rosji i w okupowanym Donbasie i na okupowanym Krymie - dodał.


"Specjalne podziękowania dla Polski"


Były prezydent podkreślił, że "jest bardzo dumny, że 458 europarlamentarzystów, rekordowa liczba, wsparła te rezolucję".


- Specjalne podziękowania kieruję do polskich kolegów: czterech byłych premierów, trzech byłych ministrów spraw zagranicznych z Polski było obecnych na spotkaniu grupy "przyjaciół Ukrainy" i cała polska delegacja z różnych ugrupowań poparła Ukrainę. Bardzo to doceniamy, dziękujemy Polsce. To najlepszy dowód, że Polska i Polacy są wspaniałymi adwokatami suwerenności Ukrainy w Unii Europejskiej - dodał.


"Sankcje są skuteczne"


Na uwagę Doroty Bawołek, że "Rosja niewiele robi sobie z rezolucji PE", Poroszenko odpowiedział: "myślę, że to nieprawda. Przede wszystkim sankcje są skuteczne. Rosja płaci wysoką cenę za sankcje, kiedy nie wycofuje swoich wojsk z ukraińskiego terytorium. Bloomberg właśnie obliczył, że Rosja traci 180 miliardów dolarów. Rosja straciła 10 proc. PKB. i dziś Putin zdecydowanie próbuje szukać sposobu, żeby uratować twarz i uwolnić jednocześnie naszych marynarzy".


Jego zdaniem "to jest teraz wyjątkowy moment, "jeśli zademonstrujemy jedność Unii Europejskiej, nie tak jak to stało się w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy, która zniosła sankcje".


- Zniesienie sankcji to zwycięstwo Putina. Pokonanie Rosji jako agresora - to zwycięstwo Unii Europejskiej, zwycięstwo naszej jedności, zwycięstwo naszej solidarności. I na sali obrad Parlamentu Europejskiego miało miejsce to zwycięstwo. I jestem za to wdzięczny wszystkim Europejczykom, w tym i Polakom - powiedział Poroszenko.


"Zapłaciliśmy zbyt wysoką cenę"


Były ukraiński prezydent zapytany, czy w związku ze zmianą władzy na Ukrainie, "Europa może wciąż wierzyć, ufać nowemu prezydentowi Wołodomyrowi Zełenskiemu", odpowiedział: "trzymam kciuki za niedzielne wybory parlamentarne, ale ponieważ nie znamy ich wyników, muszę uczciwie powiedzieć - nie wiem".


- Naprawdę robię co w mojej mocy, żeby europejski rozwój mojego kraju był kontynuowany. Będziemy zdecydowanie przeciwdziałać, jeśli ktokolwiek spróbuje wciągnąć Ukrainę z powrotem w orbitę rosyjskiego imperium - zaznaczył Poroszenko.


Według niego "zapłaciliśmy zbyt wysoką cenę - 13 tys. Ukraińców, w tym trzy tysiące żołnierzy oddało życie za wolność w trakcie rosyjskiej agresji".


- Teraz najważniejsze zmiany, jakich dokonaliśmy w ciągu pięciu ostatnich lat to po pierwsze reformy, znacznie głębsze niż przez całe wcześniejsze ćwierćwiecze i na pewno będziemy je kontynuować, bo 58 proc. ukraińskiego społeczeństwa wspiera integrację z NATO i prawie 70 proc. Ukraińców wspiera integrację europejską - podkreślił Poroszenko.


- Nie pozwolimy nikomu: z Rosji, z piątej kolumny Putina, zawrócić Ukrainy z powrotem ku Rosji. To jest w naszym wspólnym interesie: Ukrainy, Polski, Europy i świata - dodał.


Przetrzymywani więźniowie


W przyjętym w czwartek dokumencie Parlament Europejski ponowił swoje zdecydowane stanowisko wspierania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy, w tym nieuznawania nielegalnie zaanektowanego Krymu oraz wezwał Federację Rosyjską do pełnego wdrożenia rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w sprawie Ukrainy i Krymu.


W rezolucji zaznaczono, że od początku czerwca 2018 r. ponad 70 obywateli Ukrainy zostało zatrzymanych z powodów politycznych w różnych regionach Federacji Rosyjskiej i na okupowanym Krymie, wymieniając wszystkie znane nazwiska więźniów politycznych i żądając ich uwolnienia.


Dodatkowo europosłowie wskazali, iż siły separatystyczne wspierane przez Rosję przetrzymują w regionie Donbasu co najmniej 130 ukraińskich więźniów, w tym co najmniej 25 żołnierzy. Wezwali Rosję do opublikowania pełnej listy więźniów przetrzymywanych na okupowanych terytoriach ukraińskich w Donbasie i Ługańsku oraz do ułatwienia im kontaktów z rodzinami i prawnikami.


Parlament odniósł się także do przeprowadzonych w ostatnich tygodniach przez Rosję na okupowanym Krymie rewizji 26 domów, a następnie aresztowania 24 osób, z których większość to Tatarzy krymscy - działacze, którym obecnie grozi nielegalne pozbawienie wolności do 20 lat. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2019 r. co najmniej 37 obywateli Ukrainy zostało bezprawnie aresztowanych przez Rosję na nielegalnie okupowanym Krymie, a prawie wszyscy z nich są przedstawicielami Tatarów krymskich.

 

"Cieszę się, że rezolucja została uchwalona podczas pierwszej sesji Parlamentu"


Była polska minister spraw zagranicznych Anna Fotyga z PiS podczas debaty wyraziła satysfakcję, iż Parlament Europejski nowej kadencji podtrzymał swoją realistyczną ocenę rosyjskiej polityki praw człowieka wobec własnego społeczeństwa, jak również innych narodów i grup etnicznych.


- Sytuacja stała się szczególnie poważna po nielegalnej aneksji Krymu i agresji na wschodnią Ukrainę - mówiła koordynator spraw zagranicznych grupy EKR. Fotyga wskazała, iż społeczeństwo ukraińskie z uwagą śledzi dzisiejsze obrady Parlamentu, co wpływa na jego stosunek do Europy.


Fotyga ponowiła apel o natychmiastowe uwolnienie więźniów oraz potępiła działania i opresje wobec okupowanych narodów, w szczególności Tatarów krymskich.


- Cieszę się, że rezolucja została uchwalona podczas pierwszej roboczej sesji Parlamentu. Ten fakt, jak i przebieg negocjacji nad wspólnym tekstem, dają satysfakcję i pokazują, że kwestia rosyjskiej agresji pozostanie wysoko na agendzie nowego Parlamentu - oceniła współautorka przyjętej dzisiaj rezolucji.


"Potrzeba więcej konsekwencji"


Głos w debacie zabrał m.in. prof. Zdzisław Krasnodębski.


- Rzeczywiście od 2014 r. po nielegalnej aneksji Krymu i agresji militarnej na wschodniej Ukrainie mamy wiele przypadków łamania praw człowieka, zaginięć, prześladowań, bezprawnych zatrzymań Ukraińców i przedstawicieli innych mniejszości. Dlatego popieramy sankcje - powiedział.


Europoseł zwrócił jednak uwagę na to, że część krajów członkowskich nie uznaje za priorytetowe przestrzeganie sankcji, lecz własne interesy handlowe.


- Jak jest możliwe, że Austriacki Koncern Naftowy (OMV) porozumiał się w zeszłym miesiącu z Gazpromem co do wykupu jego udziału w syberyjskich polach gazowych za 900 mln euro? Jak wytłumaczyć, że niemieckie inwestycje bezpośrednie w Rosji zanotowały w 2019 roku 33-procentowy wzrost w stosunku do ubiegłego roku? Potrzeba więcej konsekwencji w polityce unijnej wobec Rosji - podkreślił Krasnodębski.


Grupa EKR domaga się bezwarunkowego uwolnienia więźniów politycznych i jeńców wojennych, w pełni popiera suwerenność i integralność terytorialnej Ukrainy oraz potępia trwającą agresję Rosji na wschodzie Ukrainy.

prz/ml/ Polsat News, PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze