Na wniosek ZNP Rada Dialogu Społecznego zbierze się w czwartek. "Chcemy rozmawiać wcześniej"

Polska

Na wniosek ZNP na czwartek zwołano posiedzenie Rady Dialogu Społecznego - poinformował związek na Twitterze. - Przyjęliśmy zaproszenie na spotkanie prezydium Rady Dialogu Społecznego w najbliższy czwartek o godz. 10; będziemy mieli ze sobą porozumienie, do którego przystąpiła już "Solidarność" – poinformował szef kancelarii premiera Michał Dworczyk.

"Na nasz wniosek @ZNP_ZG zostało zwołane posiedzenie Rady Dialogu Społecznego. Wracamy do stołu rozmów w czwartek, 17 kwietnia o godz. 10:00. Chcemy rozmawiać wcześniej, bo strajk trwa tu i teraz!" - brzmi wpis ZNP na Twitterze.

 

 

- Rząd jest zawsze otwarty na dialog, w związku z tym będziemy w czwartek uczestniczyć w tym spotkaniu - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk.

 

- Będziemy mieli również ze sobą porozumienie, do którego przystąpiła już "Solidarność", z nadzieją na to, że pozostałe centrale związkowe zdecydują się na jego podpisanie - dodał.

 

Dworczyk poinformował również, że w spotkaniu poza nim weźmie udział wicepremier Beata Szydło jako przewodnicząca delegacji rządowej.

 

"Nie ma szansy, żebyśmy to podpisali"

 

O tym, że w czwartek ma być posiedzenie Prezydium Rady Dialogu Społecznego przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz mówił we wtorek w Olsztynie. - Taki wniosek złożyłem do pani Doroty Gardias i dostałem potwierdzenie - przekazał. - My jesteśmy do rozmów gotowi, pytanie, z czym przyjdzie strona rządowa. Jeżeli przyjdzie ponownie z porozumieniem w wersji solidarnościowej, trudno będzie o jakiekolwiek porozumienie - ocenił.

 

Broniarz powiedział dziennikarzom, że będzie to ciąg dalszych rozmów prowadzonych w ramach RDS. - One właściwie nie są takimi typowymi negocjacjami. Związek upiera się przy tym, że musi być mediator, który będzie między tymi stronami próbował zawrzeć jakiekolwiek porozumienie - dodał.

 

- Na wersję porozumienia z Solidarnością nie ma absolutnie jakiejkolwiek szansy, żebyśmy to podpisali - podkreślił. Powtórzył, że ZNP ma niezmiennie propozycję, która jest "daleko idącą modyfikacją pierwotnego postulatu". - Nie ma żadnej innej propozycji, czekamy teraz na krok ze strony rządu - podkreślił.

 

Okrągły stół najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu

 

Premier Mateusz Morawiecki poinformował we wtorek, że w czwartek zaproponowana zostanie konkretna formuła dotycząca okrągłego stołu w sprawie oświaty. Pierwsza sesja ma odbyć się w przyszłą środę, czwartek lub w piątek. Szef rządu przekazał, że zaproszenie do udziału otrzymają m.in. związkowcy, organizacje pozarządowe, pedagodzy, rodzice i osoby z opozycji.

 

W poniedziałek 8 kwietnia rozpoczął się zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych strajk w szkołach. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności. W ubiegłym tygodniu - mimo strajku - przeprowadzono egzamin gimnazjalny, w tym trwa egzamin ósmoklasisty.

 

ZNP i FZZ początkowo upominały się o tysiąc zł podwyżki, obecnie postulują 30 proc. podwyżki rozłożonej na dwie tury - 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br. Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" negocjowała m.in. podwyżkę wynagrodzeń w wysokości 15 proc. od stycznia 2019 r. oraz zmianę systemu wynagradzania, według którego pensje nauczycieli byłyby bezpośrednio powiązane z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce narodowej.

 

7 kwietnia porozumienie z rządem zawarła tylko oświatowa Solidarność. ZNP i FZZ je odrzuciły. Porozumienie zawarte przez rząd z "S" zakłada w sumie prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. - 9,6 proc. we wrześniu (pierwotnie ten etap podwyżek miał wynieść 5 proc. i być wypłacony w styczniu 2020 r., rząd zaproponował przyspieszenie i wzrost) plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia. Porozumienie zakłada też m.in. skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiany w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

 

Podczas negocjacji rząd zaproponował także związkom zawodowym kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy. Nauczyciel dyplomowany po wprowadzeniu zmian otrzymałby w kolejnych latach, w wariancie pensum 22 h w 2020 - 6128 zł, 2021 - 6653 zł, 2022 - 7179 zł, 2023 - 7704 zł. W przypadku ustalenia pensum na poziomie 24 h (poziom średniej OECD) nauczyciel dyplomowany mógłby liczyć średnio na następujący wzrost wynagrodzenia 2020 - 6335 zł, 2021 - 7434 zł, 2022 - 7800 zł, 2023 - 8100 zł.

 

Zwiększenie pensum byłoby kroczące i obejmowało cykliczne jego podnoszenie co roku, wraz z przyznaną podwyżką, aż do osiągnięcia pułapu 22 (lub 24) godzin przy tablicy w 2023 r. Założenia obejmują także prognozę naturalnych odejść nauczycieli z zawodu (m.in. w związku z emeryturą). Średnia odejść z lat 2010-2018 wynosi w granicach 25-30 tys. rocznie, a 80 proc. odchodzących nauczycieli nie jest zastępowana. Rząd ocenia, że szacunki sugerują, że pozwala to na wprowadzenie zmian bez jakiejkolwiek dodatkowej redukcji kadry.

prz/ PAP

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze