"My się Polski nie wstydzimy, my za Polskę nie przepraszamy". Premier na spotkaniu wyborczym PiS

Polska

- Niech oni pokażą, jaki mają program, chcemy się spierać na programy, ich program to jest cofnąć wszystko, co my zrobiliśmy - mówił Mateusz Morawiecki podczas niedzielnego spotkania PiS w Sandomierzu. - Oni mówią - wszystko cofniemy, chcą zlikwidować 500+, zamknąć CBA, a nie byłoby tych wszystkich miliardów m.in. na 500+, gdyby nie nasze służby specjalne, których oni się boją - dodał premier.

- Chciałbym, abyśmy w wyniku kampanii wyborczej byli numerem jeden; dzięki temu w samorządzie będziemy mogli zmieniać Polskę na lepsze - przekonywał premier na spotkaniu przedwyborczym w Sandomierzu. Zapowiedział, że PiS wprowadzi ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz kilkukrotnie zwiększy środki na budowę dróg lokalnych.

 

Premier przybył na spotkanie na sandomierskim rynku pieszo. Po drodze witał się ze zgromadzonymi.

 

- Nie znam jeszcze numeru listy (wyborczej) jaką wylosujemy, ale chciałbym, żeby w wyniku tej kampanii, w wyniku tego, co powiemy naszym obywatelom, żebyśmy byli numerem jeden. Dzięki temu, będziemy mogli zmieniać w samorządzie Polskę na lepsze, tak jak zmieniamy ją rządzie - mówił Morawiecki.

 

Premier o opozycji: wariactwo jakieś kompletne!

 

- Niech oni (opozycja - red.) pokażą, jaki mają program, co mają do zaoferowania ludziom - podkreślił. - Wiecie, jaki jest ich program? Ich program, to cofnąć wszystko to, co my zrobiliśmy - powiedział premier.

 

- A czy to, że jest 500 zł dla rodziny, to źle czy dobrze? Czy to, że jest wyprawka dla dzieci w tym sezonie przedszkolnym, to źle czy dobrze? Czy to, że przeznaczamy sześć, siedem razy więcej na drogi lokalne, to źle czy dobrze? I 75 plus i obniżenie wieku emerytalnego zgodnie z naszą obietnicą, to źle czy dobrze? - pytał premier, a zgromadzeni każdorazowo odpowiadali: "Dobrze!".

 

- A jaki jest ich program? Szanowni państwo, kilka dni temu po defiladzie, tej wielkiej defiladzie w dniu Wojska Polskiego, jeden z głównych działaczy Platformy Obywatelskiej wyśmiewał grupy rekonstrukcyjne, wspaniałych naszych rodaków, którzy w ten sposób pokazują, jaką piękną mieliśmy historię. Inny kandydat Platformy na prezydenta Warszawy w tym czasie demonstracyjnie poszedł na zakupy, chwalił się, że kupuje dżemik. A jeszcze inna działaczka stwierdziła, że takie obchody to faszyzm. Szanowni państwo, wariactwo jakieś kompletne! - powiedział premier.

 

"Rozmawiałem z panem Henrykiem, sadownikiem spod Radomia"

 

- Ja ostatnio rozmawiałem (...) z panem Henrykiem, sadownikiem spod Radomia; powiedział mi taką orzeźwiającą troszeczkę radę dla opozycji. Mogę ją tu powiedzieć? "Weźcie wy sobie kubeł zimnej wody i wylejcie na te wasze rozpalone głowy, bo brzydko się bawicie, bo brzydko się bawicie naszą kochaną ojczyzną" - powiedział.

 

- To, że my tego nie rozumiemy - bo ja takiego zachowania nie rozumiem - to dlatego, że my się Polski nie wstydzimy, my Polskę kochamy, my za Polskę nie przepraszamy, my za Polskę dziękujemy - dodał.

 

"Sześć razy więcej środków na drogi lokalne"

 

Przypomniał też o wzroście wpływów do budżetu, jakie udało się osiągnąć w wyniku uszczelnienia podatku VAT. Premier zapewnił ponadto, że rząd PiS chce wprowadzić kolejne ułatwienia w prowadzeniu działalności gospodarczej oraz zwiększyć budżet na budowę dróg lokalnych.

 

- Będzie sześć razy więcej środków na drogi lokalne niż w czasach PO-PSL - oświadczył. Wskazał, że oczekują tego wyborcy Prawa i Sprawiedliwości.

 

- Jesteśmy wiarygodni w rządzie i będziemy wiarygodni w samorządzie - przekonywał premier. - My mamy nasz program, nasz program to jest Polska - podkreślał.

 

Premier uderza w PSL i obiecuje rolnikom

 

- PSL rządziło w ciągu tych 27 lat przez 16 lat i to oni wyprzedali polskie spożywcze zakłady przetwórcze, zakłady mięsne i przez nich dzisiaj zachodni monopoliści za często dyktują nam ceny, gdy staramy się ustabilizować sytuację na rynku rolnym - mówił premier Mateusz Morawiecki.


- To dlatego dzisiaj minister rolnictwa, który jest tu ze mną, nie ma tak łatwo w skupie, w stabilizacji cen. Ale będziemy to robić, rok po roku angażować coraz więcej środków w stabilizację cen na rynkach rolnych - zadeklarował premier podczas spotkania wyborczego PiS w Sandomierzu.


- Ale drodzy rolnicy pamiętajcie - to PSL wyprzedało zakłady przetwórstwa rolnego, zakłady mięsne, przez nich dzisiaj monopoliści zachodni za często dyktują nam ceny. Nie może tak być - powiedział do zgromadzonych na sandomierskim rynku. - To jest skandal - dodał.

 

Zapowiedź większych pieniędzy na ubezpieczenia upraw


Powiedział, że przez ostatnie dni i tygodnie rozmawiał z rolnikami i tak jak oni modlił się o deszcz, patrzył w niebo. - Nie da się przewidzieć deszczu, nie da się przewidzieć czasami chorób jakichś - pomoru i tak dalej, ale na pewno można zaproponować realny program dla wsi - podkreślił premier.


- To jest to, co zaproponowaliśmy - 8 punktów dla wsi - dodał.


Przypomniał, że zakłada on program z dodatkowymi pieniędzmi na ubezpieczenia - dwa razy więcej środków na ubezpieczenia upraw rolnych niż PSL z Platformą, polska ziemia ma być w polskich rękach, zwiększenie dopłaty do paliwa rolniczego, zwiększenie dopłat do dużych jednostek przeliczeniowych - wyliczył.


- Dla różnych gospodarstw rolnych mamy ofertę dla wsi. A co oni mieli? Co PSL miał? - pytał. - Karanie grzywnami rolników za handel detaliczny wyrobami rolnymi wytworzonymi w miejscu przez rolnika. Karali grzywną rolników, a minister rolnictwa PSL-u nazwał rolników, że są frajerami - mówił. "Hańba" - krzyczeli zgromadzeni.

 

Czarna trumna z głową świni

 

W Sandomierzu, oprócz premiera, są m.in. szef sztabu wyborczego PiS Tomasz Poręba, minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin, szef gabinetu premiera Marek Suski, rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska a także lokalni politycy PiS.

 

Na sandomierskim rynku pojawili też przeciwnicy polityki rolnej rządu. Przed przybyciem premiera próbowali wnieść czarną trumnę z głową świni; trzymali transparenty, na których było napisane m.in.: "Wolni w niewoli. Zniewoleni przez UE i Ukrainę. Rolnicy ziemi sandomiersko-opatowskiej", "stop ASF".

 

Zgodnie z rozporządzeniem premiera wybory samorządowe odbędą się 21 października; druga tura wyborów bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów miast - 4 listopada.

 

PAP, fot. PAP/Piotr Polak

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze