"Rejestratorki dzwonią do lekarzy i błagają". Niepełnosprawni sprawdzali, jak działa nowa ustawa

Polska

W poniedziałek niepełnosprawni sprawdzali, jak działa nowa ustawa, według której od 1 lipca osoby z orzeczeniem o znacznym stopniu niepełnosprawności m.in. bez kolejek dostaną się do lekarzy specjalistów. - Rząd nas kolejny raz oszukał - twierdzi Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego Jakuba. Ministerstwo zdrowia przekonuje, że "bez kolejki, nie oznacza w tym samym dniu".

Od 1 lipca 2018 r. osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności mogą poza kolejnością skorzystać ze świadczeń opieki zdrowotnej. Dotyczy to świadczeń udzielanych w poradniach specjalistycznych, szpitalach i aptekach. W placówkach, które mają umowy z NFZ, bez limitu dostępna jest także rehabilitacja.


- Tu w tym ośrodku już brakuje rehabilitantów, a oni powinni być, bo leży 10 pacjentów i tak naprawdę ciężko zaopiekować się jednemu, czy dwóm rehabilitantom dziesięciorgiem pacjentów. Nie udźwigną tego i każdy pozostaje sam sobie - mówiła w poniedziałek w Toruniu Iwona Hartwich, matka niepełnosprawnego Jakuba.


- Nie czekajmy do tego, że tu nas będzie więcej, bo nas będzie więcej. Rząd nas kolejny raz oszukał. Sprawdziliśmy to, nie było żadnego naboru rehabilitantów - dodała.

 

"Ośrodki nie są przygotowane"


Działanie ustawy w praktyce sprawdzała też Aneta Rzepka, mama niepełnosprawnego 19-letniego Rafała. - Ortopeda jest na jutro, ale nie obyło się bez problemów - relacjonowała w rozmowie z Polsat News.


- Najpierw pani była mocno zdziwiona, zrobiła wielkie oczy i powiedziała, że lekarze są na urlopach. Dopiero po telefonie okazało się, że syn będzie przyjęty przez lekarza, który normalnie na NFZ nie przyjmuje, no więc nie ma tych specjalistów. Wizyta do neurologa jest za trzy tygodnie, więc tutaj ten termin siedmiu dni jest przekroczony - powiedziała.


Jak dodała, "powiedzmy, że jest iskierka, bo wcześniej na wizytę czekało się rok". - Ale nie ma tych wolnych terminów. Wygląda to tak, że panie rejestratorki dzwonią do lekarzy i proszą ich, błagają, żeby przyjęli te konkretne osoby. A co będzie jutro, jeśli przyjdzie 30 niepełnosprawnych? Tu nie ma się z czego cieszyć. Ośrodki nie są przygotowane - podkreśliła Rzepka.

 

  

Bez kolejki też krwiodawcy i kombatanci

 

- Trzeba pamiętać, że grup uprawnionych do świadczeń bez kolejki jest kilka, chociażby krwiodawcy i kombatanci - powiedziała w poniedziałek wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko. Dodała, że "świadczenia będą zapewne udzielane w trybie pilnym, ale nie jest to równoznaczne z tym, że w tym samym dniu".

Wiceminister przypomniała, że NFZ przygotował aneksy dla placówek, które udzielają świadczeń osobom niepełnosprawnym. - Na bazie tych umów placówki otrzymają dodatkowe środki - zaznaczyła. Dodała, że przygotowywane są też kolejne konkursy dla świadczeniodawców, którzy nie mają umów z NFZ, a spełniają standardy.

 

Świadczenia dla dzieci do 16 roku życia


Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalik w liście do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej zwrócił uwagę, że ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby o znacznym stopniu niepełnosprawności nie obejmuje dzieci z niepełnosprawnością, które nie ukończyły 16 roku życia.

 

Wskazał, że o stopniu niepełnosprawności orzeka się w stosunku do osób, które ukończyły 16 lat. "Natomiast osoby, które nie ukończyły 16 roku życia zaliczane są do osób niepełnosprawnych, jeżeli mają naruszoną sprawność fizyczną lub psychiczną o przewidywanym okresie trwania powyżej 12 miesięcy, z powodu wady wrodzonej, długotrwałej choroby lub uszkodzenia organizmu, powodującą konieczność zapewnienia im całkowitej opieki lub pomocy w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych w sposób przewyższający wsparcie potrzebne osobie w danym wieku" - wyjaśnił w liście do szefowej resortu rodziny.

 

Ministerstwo zdrowia uspakaja: obowiązujące prawo takie przywileje dzieciom niepełnosprawnym zapewnia. 

 

 

Protest w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca

 

Wieczorem niepełnosprawni wraz z rodzinami protestowali m.in. w Toruniu. Tam manifestacja odbyła się pod hasłem "Systemowa dyskryminacja niesamodzielnych osób niepełnosprawnych i ich rodzin". Uczestniczyło w nim kilkadziesiąt osób.

 

- To, co przeżyliśmy w Sejmie podczas naszego protestu - poniżenie i odarcie z godności, nie tylko nas, bo my, dorośli, możemy dużo znieść, ale osób niepełnosprawnych, dało nam do myślenia po wyjściu stamtąd. Mamy plan. Będziemy dalej walczyć o minimum socjalne dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym. 500 zł, o których mówiliśmy, to tylko troszeczkę. Chcieliśmy pokazać, że trzeba tym osobom pomóc. Tak naprawdę tylko kwoty większe pozwoliłyby na godne życie w naszym kraju osób niepełnosprawnych - mówiła na toruńskiej Starówce Hartwich.

 

Zadeklarowała, że osoby niepełnosprawne i ich rodziny będą się spotykały w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca o godz. 18 w tym samym miejscu w Toruniu. Akcja rozpocznie się od września.

 

"Dalej musimy żebrać o godne życie dla naszych dzieci"

 

- Będziemy mówić, że dalej musimy żebrać o godne życie dla naszych dzieci. Wiemy wszyscy, że niepełnosprawne osoby żyją dzisiaj w naszym kraju za niecałe 900 zł. Nigdy nie zrozumiemy, dlaczego zostaliśmy tak mocno upokorzeni, a rząd PiS nie chciał rozłożyć tej drobnej kwoty 500 zł na raty. Nie zrozumiemy tego. Widzimy jedno, że takim osobom w Polsce nie chce się pomagać - dodała Hartwich.

 

Inna z protestujących w Sejmie, Aneta Rzepka, wskazywała, że rząd chwali się wieloma programami "plus" skierowanymi do różnych grup społecznych i z dużym dochodem.

 

- Niestety dla osób niepełnosprawnych zamiast gotówki została uchwalona "ustawa 520", którą dzisiaj od rana sprawdzaliśmy - z różnymi efektami. Ona podobno gwarantuje dostęp do lekarzy specjalistów bez kolejki, bez skierowań, do rehabilitacji od ręki, co okazało się nieprawdą. Nielimitowany dostęp do wyrobów medycznych będziemy jeszcze sprawdzać. Rząd daje obietnice i nazywa ją mapą drogową, traktuje osoby z niepełnosprawnościami jako niezdolne do myślenia i samostanowienia. Świadczą o tym słowa minister Elżbiety Rafalskiej w trakcie inauguracji programu "wyprawka 300 Plus", kiedy powiedziała, że rodzice dzieci najlepiej wiedzą, jak i na co przeznaczyć pieniądze. Rodzice zdrowych dzieci. Do nich rząd ma zaufanie. Natomiast do rodziców dzieci z niepełnosprawnościami i samych osób z niepełnosprawnościami takiego zaufania nie ma - powiedziała Rzepka.

 

"Traktuje się zwykłych obywateli w sposób brutalny"

 

Niepełnosprawny Jakub Hartwich podziękował za przybycie na protest i wsparcie podczas protestu w Sejmie.

 

- Mamy nadzieję, że uda się przełamać mur i butę rządu. To, jak nas traktowano w Sejmie, pokazuje, jaką mamy władzę u nas w kraju. Nie dość, że się nie chce pomagać takim osobom, to się jeszcze traktuje zwykłych obywateli w sposób brutalny. To pokazał ten protest. Dzisiaj weszła w życie ustawa, która, moim zdaniem, nie działa. W wielu obszarach są dziury. Dostałem niedawno informację, że pacjent, który uczęszczał trzy lata do endokrynologa, nie może się dostać bez kolejki. Pytam więc dzisiaj - o co chodzi? Czy to jest tylko jednorazowa wizyta u lekarza? Ta pierwsza? Będziemy to nadal sprawdzać - zapowiedział.

 

Jego matka dodała, że osoby niepełnosprawne mają swoje potrzeby, chcą m.in. wyjść do kawiarni z kolegami, do kina, teatru, ale nie mogą, bo ich na to nie stać. Dodała, że Toruń powinien wprowadzić kartę osoby niepełnosprawnej, a sytuacja finansowa miasta pozwalałaby również - jej zdaniem - na wypłacanie osobom niepełnosprawnym po 500 zł na poprawę warunków życia.

 

Wśród ułatwień dla niepełnosprawnych pojawiło się także zniesienie limitów na dofinansowanie wyrobów medycznych - co to oznacza w praktyce i o jaki sprzet chodzi, te informacje zebrał reporter Polsat News Bartosz Kwiatek.

 


Odpowiedź na protest


Narodowy Fundusz Zdrowia wyjaśniał w ostatnich dniach, że świadczenia opieki zdrowotnej dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności będą udzielane poza kolejnością przyjęć wynikającą z prowadzonych list oczekujących. Placówki mają udzielać świadczeń w dniu zgłoszenia, a jeżeli nie jest to możliwe, będą wyznaczały inny termin. Świadczenie z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej nie może być udzielone później niż w ciągu siedmiu dni roboczych od zgłoszenia.


Ustawa o szczególnych rozwiązaniach wspierających osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności została uchwalona w odpowiedzi na protest w Sejmie opiekunów osób niepełnosprawnych i ich dorosłych podopiecznych. Protest trwał od 18 kwietnia do 27 maja. Protestujący uważają, że zrealizowano jeden ich postulat - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy.


Wprowadzenie szczególnych uprawnień w dostępie do świadczeń opieki zdrowotnej, usług farmaceutycznych i wyrobów medycznych dla osób ze znacznym stopniem niepełnosprawności ich nie satysfakcjonowało, domagali się wsparcia w formie pieniężnej - 500 zł - wprowadzanego etapami.

 

Polsat News, polsatnews.pl, PAP

prz/grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze