100 tys. zł w półtorej doby. Niepełnosprawny Marcin pomógł mamie niepełnosprawnego Kamila

Polska

Ta historia przywraca wiarę w ludzi. Niepełnosprawny Marcin pospieszył z pomocą mamie Kamila z dystrofią mięśni, która od 20 lat walczy o poprawę warunków mieszkaniowych dla swojego dziecka. Sprawą zajęła się "Interwencja", reportaż pokazały także "Wydarzenia". Efekt jest taki, że po dwóch dniach udało się zebrać ponad 100 tys. zł na nowy dom.

- Człowiek, który ma sam problemy, zostawił je gdzieś z tyłu i poszedł spełniać marzenie kogoś innego - zauważyła Irmina Brachacz-Przesmycka, dziennikarka "Interwencji".

 

"Stuletnia chata z cieknącym dachem"

 

Krystyna Kielar marzyła o nowym domu dla siebie i swojego niepełnosprawnego syna. Kamil ma podkorowy zanik mózgu, dystrofię mięśni, nie mówi. Rodzina mieszka w rozpadającej się stuletniej chacie, z cieknącym dachem i bez toalety.

 

Tydzień temu historię zbiórki pieniędzy, którą pan Marcin zorganizował na nowy dom dla Kielarów, pokazała "Interwencja" i "Wydarzenia". Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.

 

- Cel udało się osiągnąć w ciągu półtorej doby, to było dla mnie niesamowite przeżycie, kiedy ja zobaczyłem te 100 tys. na tej zbiórce - powiedział Marcin Góral.

 

"Pokazać kawałek swojego serca"


- To było naprawdę niesamowite przeżycie, kiedy na naszych oczach ta kwota rosła i widzieliśmy, że do budowy tego nowego domu jest taki mały krok - powiedziała Irmina Brachacz-Przesmycka.

 

Do pani Krystyny zgłaszają się też chętni do pomocy przy budowie domu.  

 

- W życiu bym nie pomyślała, że ludzie tacy dobrzy są, szlachetni - powiedziała Krystyna Kielar, mama Kamila.

 

Chcących pomagać nie brakuje. - Ludzie są generalnie dobrzy - jeśli mają szansę, żeby pokazać kawałek swojego serca, to to robią - przekonuje Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat.

 

"Marzenie? Wyjść z długów"

 

Często wystarczy wysłany SMS, kilka złotych, które potem przełożą się na sfinansowanie operacji, czy rehabilitacji potrzebującej osoby, ale nie zawsze pomoc musi mieć wymiar finansowy.

 

- Może być również pomocą to, że pomoże się dziecku niepełnosprawnemu np. wnieść wózek na schody, albo dojechać do jakiegoś miejsca - przypomina Krystyna Aldridge-Holc.  

 

Marzenia mają również ci, którzy pomagają, choć często boją się mówić o tym głośno. Marcin Góral zapytany, o czym marzy odparł: - Przepraszam, że to powiem... ale wyjść z długów.

 

"Wydarzenia", polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze