Maszynista zatrzymał pociąg i zostawił pasażerów. Bo skończył mu się czas pracy

Polska

Maszynista pociągu PKP Intercity, jadącego do Suwałk, zostawił pasażerów na stacji Tłuszcz (Mazowieckie) i wysiadł z pociągu, bo skończył mu się czas pracy. - PKP Intercity wyjaśnia sprawę - powiedziała rzeczniczka tej instytucji Agnieszka Serbeńska. PKP Intercity sprowadzało nowego maszynistę z Białegostoku. Z relacji jednej z pasażerek wynika, że oczekujący nie otrzymali ciepłego posiłku.

Jak powiedziała rzeczniczka PKP Intercity, zmiany maszynistów standardowo występują na zakładkę i jest to niezauważalne dla pasażerów. W tym przypadku nie wiadomo, dlaczego nie było zmiennika. Dodała, że została już podjęta interwencja i lada moment na miejscu będzie maszynista, który poprowadzi skład pociągu. 


Zdarzenie miało miejsce w pociągu "Podlasiak", jadącego ze Szczecina przez Warszawę do Białegostoku i Suwałk. Skład mieści ok. 250 pasażerów.


- Wszystkich pasażerów za to zdarzenie przepraszamy i postaramy się, by dostali oni jakiś drobny poczęstunek, aby poprawić trudy podróży - powiedziała.

 

Relacja jednej z pasażerek

 

- Miałam bilet na pociag relacji Szczecin-Suwałki. Wybierałam się do Białegostoku. Pociąg planowo miał ruszyć o godz. 17, natomaist dostałam na dworcu informację o 70-minutowym opóźnieniu. Opóźnienie to uległo wydłużeniu do 100 min. Ze stuminutowym opóźnieniem wyruszyliśmy z Warszawy. Po 54 km pociąg został zatrzymany na stacji Tłuszcz, to jest powiat wołomiński, i pan maszynista ogłosił przez megafony, że nie pojedziemy dalej wcześniej niż za 1,5 godziny, a może później. Dowiedzieliśmy się, że przyczyną tej sytuacji jest to, że pan maszynista pracował 12 godz. i właśnie nie może już jechać dalej, no co jest zrozumiałe. Natomiast zupełnie szokującym faktem jest to, że nie było żadnego zastępczego maszynisty. Ale to jeszcze nie koniec, bo dowiedzieliśmy się z pasażerami, że to wcześniejsze 100-minutowe opóźnienie było spowodowane dokładnie taką samą sytuacją. Wcześniejszy maszynista też pracował już ponad 12 godz. i też pociąg oczekiwał na zmianę maszynisty - opowiedziała Polsat News pasażerka feralnego pociągu.


PAP, Polsat News

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze