Wojna na słupki parkingowe w Kluczborku

Polska

Mieszkańcy osiedla w Kluczborku (woj. opolskie) walczą z administracją, która chciała uniemożliwić kierowcom parkowanie na chodnikach, bo niedawno obok powstał parking z prawdziwego zdarzenia. Gdy tylko robotnicy zaczęli montować słupki, jeden z mieszkańców bloku wybiegł i je powyrywał.

Na osiedlu "Przyszłość" w Kluczborku samochody jeżdżą po chodniku, a piesi muszą czekać na swoją kolej i to mimo, że część mieszkańców bardzo to denerwuje.


- Chodnik jest przeznaczony raczej dla wózków, dla ludzi, żeby mogli sobie spokojnie przejść - przekonywała jedna z mieszkanek osiedla.
 

Ale nie mogą, bo kilku mieszkańców zrobiło sobie na chodniku parking przed wejściem do bloku. Mimo, że dwa tygodnie temu, tuż obok, wybudowano parking.  


- Cały czas jeżdżą, parkują samochody - potwierdza Andrzej Nowak, prezes spółdzielni "Przyszłość" w Kluczborku.

 

Zaczęli montować słupki. Mieszkaniec je powyrywał


Prezes chciał zablokować wjazd na chodnik, ale gdy tylko robotnicy zaczęli montować w tym miejscu słupki, jeden z mieszkańców bloku wybiegł i je powyrywał. 


- Puenta jest taka, że słupków nie będzie, bo mieszkańcy sobie nie życzą - stwierdza prezes Nowak.


Nie wszyscy mieszkańcy, bo wniosek o to, by nie blokować wjazdu samochodom na chodnik, podpisała połowa mieszkańców bloku. Część twierdzi, że ma prawo jeździć i parkować, bo są współwłaścicielami terenu.

 

"Będziemy decydować o prawie do naszego gruntu"


- To my będziemy decydować o prawie do naszego gruntu - twierdzi jeden z mieszkańców osiedla.
 

Do prezesa spółdzielni ten argument nie przemawia. Bo obok chodnika, po którym jeżdżą samochody, jest plac zabaw.


- Co się stanie, i ja zadaję to pytanie wszystkim, kiedy zostanie potrącone dziecko przebiegające z placu zabaw przez chodnik przed własnym domem - zauważa prezes spółdzielni.

 

Mieszkaniec: nie obowiązują przepisy ruchu drogowego


Mieszkaniec, który prowadzi walkę o wolny wjazd samochodów na chodnik, twierdzi, że to ułatwia życie np. osobom niepełnosprawnym. Sam nie jest niepełnosprawny, ale też tam parkuje.  

 

- Jest to teren prywatny, na którym nie obowiązują przepisy ruchu drogowego - przekonuje zwolennik jeżdżenia samochodami po chodnikach.

 

Nikt z parkujących na chodniku nie dostał mandatu


Co innego o osiedlowym chodniku mówią jednak policjanci z kluczborskiej drogówki. 


- Kierujący pojazdem ma prawo wyjechać samochodem, przejechać po chodniku, jedynie w momencie, gdy jest to wyjazd z jego posesji - podkreśla Dawid Gierczyk z policji w Kluczborku.


Szef spółdzielni twierdzi, że policja jednak nie zareagowała, gdy wezwano ją na miejsce. Nikt z parkujących na chodniku nie dostał mandatu.


- I z tym się nie zgadzam - stwierdza prezes spółdzielni Andrzej Nowak.


polsatnews.pl

grz/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze