2,5-letnia Oliwia umrze, jeśli wkrótce nie zostanie zoperowana. Zbiórka na zabieg w USA

Polska

Choć jeszcze tydzień temu wydawało się to niemożliwe, udało się zebrać pieniądze na operację w Stanach Zjednoczonych 2,5-letniego Dawida. To dla niego jedyna szansa na przeżycie. Na takie wsparcie czeka też mała Oliwka. Jej rodzice zrobili już wiele i nadal walczą o życie córki. Pomoc zaoferowała też Fundacja Polsat. W ciągu doby zebrano milion złotych. Brakuje mniej niż 1,9 ml zł.

To była jedna z największych takich zbiórek publicznych w Polsce. Od końca kwietnia udało się zebrać ponad 5,6 mln zł.

 

Wada serca i problem z płucami

 

U chłopca już podczas badań prenatalnych stwierdzono poważną wadę serca. Po narodzinach okazało się, że jest jeszcze gorzej niż przypuszczali lekarze.

 

Dziecko przeszło już dwie operacje w Polsce, jednak potrzebna jest kolejna. Dawid oprócz wady serca ma też problem z płucami - tak poważny, że żaden europejski ośrodek nie chce się podjąć operacji.

 

Pozytywnie na prośbę rodziców odpowiedział światowej sławy amerykański kardiochirurg prof. Frank Hanley z Lucile Packard Children’s Hospital w Stanford USA. - Będzie się musiał dostać głęboko do płuc i zrekonstruować drobne naczynka - wyjaśnił Sławomir Drapacz, tata Dawida.

 

Profesor Hanley od 20 lat koryguje takie wady. Uratował już m.in. siedmioletniego dziś Emila z Krakowa. Chłopiec jeszcze półtora roku temu jeździł na wózku, dziś biega i gra w piłkę.

 

"Ta wada będzie się pogłębiać cały czas"

 

W pomoc Emilowi zaangażowała się Fundacja Polsat, która teraz wsparła 2-letnią Oliwię. Dziewczynka ma taka samą wadę jak Dawid, Emil i też potrzebuje pieniędzy na operację. 

 

- Ma niedotleniony organizm po prostu. Niestety, ale ta wada będzie się pogłębiać cały czas, jeżeli Oliwka nie dostanie w odpowiednim czasie ratunku - powiedziała Dorota Dąbrowska, mama dziewczynki.

 

Zebrano już ponad 3 miliony zł. Rodzice mają niespełna trzy tygodnie by zebrać jeszcze dwa. - Operacja za granicą nie jest jakimś naszym wymysłem, bo liczyliśmy, że córkę uda się zoperować w Polsce. Okazało się jednak, że nie ma takiej możliwości. Operacje może wykonać prof. Frank L. Hanley.

 

- To operacja ratująca jej życie. Potrzeba na nią pięć milionów, więc trzymamy kciuki i apelujemy do wszystkich. Liczy się każda złotówka, a nawet 50 groszy - powiedziała Krystyna Aldridge-Holc, prezes Fundacji Polsat.

 

Polsat News, polsatnews.pl

dk/ml/dro/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze