Sprzeczne doniesienia zza oceanu. Biały Dom zaprzecza słowom Trumpa
Kolejna runda negocjacji USA z Iranem odbędzie się w poniedziałek w Islamabadzie - zapowiedział Donald Trump. Irańczycy nie potwierdzili jednak swojego udziału. Sprzeczne informacje pojawiły się również ws. udziału w negocjacjach J.D. Vance'a. Donald Trump twierdził, że nie nie weźmie on udziału w rozmowach. Chwilę później Biały Dom zapowiedział jednak, że wiceprezydent poleci do Pakistanu.

"Iran zdecydował się wczoraj wystrzelić pociski w cieśninie Ormuz - całkowite naruszenie naszego porozumienia o zawieszeniu broni! Wiele z nich było wycelowanych we francuski statek i frachtowiec z Wielkiej Brytanii. To nie było miłe, prawda?" - napisał Trump na Truth Social.
Nie jest do końca jasne, kiedy rozpocznie się druga runda rozmów z Iranem. Trump zapowiedział, że będzie to poniedziałek wieczorem, lecz według "New York Post", rozmowy odbędą się we wtorek.
Irańskie media państwowe przekazały z kolei, że Iran nie podjął jeszcze decyzji o wysłaniu delegacji na negocjacje z USA do Pakistanu, ponieważ wciąż trwa amerykańska blokada irańskich portów. Godzinę wcześniej portal CNN podał, że irańska delegacja ma przybyć do Pakistanu we wtorek.
ZOBACZ: Teheran odpowiada na groźby Donalda Trumpa. "Kim on jest?"
CNN, powołując się na irańskie źródła zaznajomione z negocjacjami, przekazał, że - podobnie jak w poprzedniej rundzie rozmów - w skład irańskiej delegacji mają wejść szef MSZ Abbas Aragczi oraz przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf.
Według tych samych źródeł strona irańska oczekuje, że w środę zostanie ogłoszone symboliczne przedłużenie zawieszenia broni. Jeśli rozmowy przebiegną bez zakłóceń i prezydent USA Donald Trump zgodzi się udać do Islamabadu, do Pakistanu miałby przyjechać także prezydent Iranu Masud Pezeszkian. Mogłoby wtedy dojść do wspólnego spotkania i podpisania „deklaracji islamabadzkiej”.
Doniesienia CNN nie zostały potwierdzone przez żadną ze stron.
Negocjacje USA z Iranem. Trump: Koniec z byciem miłym gościem
W dalszej części wpisu na Truth Social prezydent wyraził zdziwienie ogłoszeniem przez Iran ponownego zamknięcia cieśniny Ormuz. Podkreślił, że ten szlak w rzeczywistości został już zamknięty przez blokadę USA. Trump dodał, że Iran traci na tym najwięcej, nie mogąc eksportować ropy naftowej - podał kwotę 500 mln dolarów dziennie.
"Stany Zjednoczone nic nie tracą. W rzeczywistości wiele statków zmierza właśnie do Stanów Zjednoczonych, Teksasu, Luizjany i na Alaskę, aby się załadować, dzięki uprzejmości Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który zawsze chce być 'twardzielem!'" - skomentował amerykański przywódca.
ZOBACZ: Media: Chiny z propozycją dla Iranu. W tle negocjacje z USA
Trump powtórzył, że jeśli Iran nie przyjmie "bardzo uczciwej i rozsądnej umowy", Stany Zjednoczone zniszczą każdą elektrownię i port w Iranie.
"KONIEC Z BYCIEM MIŁYM GOŚCIEM! Szybko i łatwo ustąpią, a jeśli nie przyjmą UMOWY, będę miał zaszczyt zrobić to, co trzeba, co inni prezydenci powinni byli zrobić Iranowi przez ostatnie 47 lat" - napisał. "CZAS, ŻEBY IRAŃSKA MASZYNA DO ZABIJANIA SIĘ SKOŃCZYŁA!" - zakończył.
Trump podobne przesłanie przekazał w krótkim wywiadzie telefonicznym z telewizją ABC, zapowiadając, że zakończy wojnę "w miły lub trudny sposób".
J.D. Vance jednak poleci do Islamabadu. Trump wcześniej zaprzeczył
Na czele delegacji USA stanie wiceprezydent J.D. Vance obok specjalnego wysłannika Steve'a Witkoffa i zięcia prezydenta Jareda Kushnera - powiedział mediom wysoki rangą przedstawiciel Białego Domu.
Informacje te przekazano tuż po tym, jak Trump powiedział w rozmowach telefonicznych z szeregiem mediów, że Vance nie poleci do Islamabadu "ze względów bezpieczeństwa". Miał tłumaczyć, że Secret Service nie może zapewnić bezpieczeństwa wiceprezydentowi z zaledwie 24-godzinnym wyprzedzeniem.
W odpowiedzi na pytanie CNN o ten zwrot, urzędnik Białego Domu powiedział stacji, że "sytuacja się zmieniła".
- J.D. jest świetny - zapewnił Trump w rozmowie z ABC. Jeszcze chwilę wcześniej w wywiadzie dla tej samej stacji ambasador USA przy ONZ Mike Waltz twierdził, że Vance poleci do Pakistanu.
ZOBACZ: Trump oskarża Iran o szantaż. "Zaczęli zgrywać twardziela"
Pytany przez "NYP", czy sam nie jest gotowy udać się do Pakistanu - co prezydent sugerował już wcześniej - Trump odparł, że "może w późniejszym terminie", zależnie od przebiegu rozmów. W piątek mówił, że byłby skłonny udać się do Pakistanu na podpisanie porozumienia.
Vance był szefem delegacji USA podczas pierwszej rundy rozmów w Islamabadzie w poprzedni weekend, która zakończyła się fiaskiem. Według CNN Trump w ostatnich dniach wypytywał przyjaciół o ocenę działań Vance'a w najważniejszej dotąd powierzonej mu misji. Ma to znaczenie m.in. w kontekście potencjalnej sukcesji i spekulacjach o jego rywalizacji o schedę po Trumpie z sekretarzem stanu Marco Rubio.
Porozumienie między USA a Iranem wisi na włosku. Cieśnina Ormuz zamknięta
W ostatnich dniach Trump sugerował, że jest bliski zawarcia z Iranem porozumienia, które trwale zakończyłoby trwającą od 28 lutego wojnę, w której obecnie trwa zawieszenie broni. Rozejm upływa w nocy z wtorku na środę. Stanowiska amerykańskiego prezydenta nie potwierdzały sygnały płynące z Teheranu.
Jeszcze w piątek Trump mówił o tym, że Iran zgodził się na "wszystko", w tym pozbycie się wzbogaconego uranu i zlikwidowanie programu nuklearnego, twierdząc nawet, że "ma teraz dobre stosunki" z Iranem.
ZOBACZ: Cieśnina Ormuz znów zamknięta. "Statki będą atakowane"
W wywiadzie dla ABC ambasador Waltz zapewniał, że Trump jest w pełni zdecydowany zrealizować swoją groźbę zniszczenia wszystkich mostów i elektrowni Iranu, jeśli nie dojdzie do porozumienia. Twierdził, że taki atak nie byłby zbrodnią wojenną, lecz "kolejnym szczeblem na drabinie eskalacyjnej", wskazując na przykłady uderzeń w niemiecką infrastrukturę podczas II wojny światowej.
Irańscy urzędnicy wypowiadający się anonimowo dla mediów zaprzeczali, by osiągnięto porozumienie w kwestii programu nuklearnego. Jeden z nich powiedział w sobotę, że pozostają znaczące różnice dotyczące warunków zawieszenia broni.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi ogłosił w piątek otwarcie cieśniny Ormuz. USA nie zniosły jednak własnej blokady irańskich portów. W sobotę irańska armia ogłosiła ponowne zamknięcie tego szlaku. Pojawiły się informacje o kolejnych irańskich atakach na statki.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej