Lejesz tak wodę, to słono zapłacisz. Policja ostrzega w śmigus-dyngus

Polska

Śmigus-dyngus kojarzy się z beztroską zabawą i symbolicznym oblewaniem bliskich. Policja co roku przypomina jednak, że nie każda forma tej "zabawy" jest dozwolona, a część zachowań może skończyć się odpowiedzialnością prawną.

Zbliżenie na czapkę policjanta z napisem POLICJA na tle niewyraźnego tłumu osób, na okrągłej wstawce widoczni są ludzie oblewający się wodą z wiadra.
iStock
Policja przypomina o odpowiedzialności prawnej za wybryki podczas śmigusa-dyngusa
  • Policja przypomina, że śmigus-dyngus powinien być symboliczny i odbywać się za zgodą, aby uniknąć odpowiedzialności prawnej
  • Nadmierne oblewanie przypadkowych osób może być traktowane jako wykroczenie z Kodeksu wykroczeń
  • Zachowania takie jak rzucanie balonami w pojazdy lub niszczenie mienia mogą prowadzić do poważniejszych konsekwencji prawnych
  • Tradycja śmigusa-dyngusa ma korzenie w dawnych obrzędach wiosennych, symbolizując odrodzenie i płodność

Komenda policji w województwie świętokrzyskim opublikowała tuż przed świętami materiał "Śmigus-dyngus z głową - tradycja tak, wybryki nie".

 

W nagraniu, przygotowanym wspólnie z uczniami klasy I Szkoły Podstawowej we Włostowie, przypominano, że polewanie wodą powinno być symboliczne i odbywać się za zgodą drugiej osoby. 

"Tradycja tak, wybryki nie" - w innym przypadku odpowiedzialność prawna 

Funkcjonariusze podkreślają, że nadmierne oblewanie przypadkowych osób w miejscach publicznych może zostać potraktowane jako wykroczenie 

 

"Używanie wiader z wodą, oblewanie przypadkowych przechodniów, rzucanie balonami z wodą, czy wlewanie jej do mieszkań, pojazdów lub sklepów może zostać potraktowane jako wykroczenie. Takie zachowanie może narazić sprawcę na odpowiedzialność prawną" - poinformowano. 

 

ZOBACZ: Przywódcy ośmiu państw, w tym Polski skierowali list do KE. Chodzi o rosyjskich żołnierzy

 

Szczególnie ryzykowne są sytuacje w pobliżu ruchu drogowego. Oblanie kierowcy lub rowerzysty może stworzyć realne zagrożenie i skończyć się poważniejszymi konsekwencjami.

Za co grozi mandat? Konkretne przepisy 

Sam śmigus-dyngus nie jest zakazany, ale niektóre zachowania mogą podpadać pod przepisy Kodeksu wykroczeń. Najczęściej wskazuje się: 

  • art. 51 KW - zakłócanie spokoju i porządku publicznego. Za to jest mandat od 20 do 500 zł, jeśli jednak sprawa trafi do sądu, grzywna może wzrosnąć nawet do 30 tys. zł 
  • art. 140 KW - nieobyczajny wybryk. W tym przypadku możliwa jest kara aresztu, ograniczenia wolności, grzywna do 1500 zł lub nagana 
  • art. 76 KW - rzucanie przedmiotami mogącymi zagrażać bezpieczeństwu, np. balonami z wodą w jadące pojazdy. Za to grozi grzywna do 5 tys. zł 

ZOBACZ: Maksymalne ceny paliw na Wielkanoc. Minister energii ogłosił

 

Jeżeli w wyniku oblewania wodą dojdzie do poważnego uszkodzenia mienia, np. zniszczenia telefonu o wartości powyżej 800 zł, na wniosek poszkodowanego sprawa może zostać zakwalifikowana jako przestępstwo z art. 288 Kodeksu karnego: 

 

"Kto cudzą rzecz niszczy, uszkadza lub czyni niezdatną do użytku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku"  

Tradycja tak, ale z głową 

Śmigus-dyngus nie jest zakazany, ale warto trzymać się kilku prostych zasad, żeby uniknąć nieprzyjemnych sytuacji.  

 

Przede wszystkim można oblewać tylko osoby, które wyrażają na to zgodę. W praktyce oznacza to zabawę w gronie rodziny lub znajomych, a nie zaczepianie przypadkowych przechodniów. 

 

ZOBACZ: Wrzuć do pralki, poczujesz różnicę. Pranie nigdy nie było tak tanie i proste

 

Warto unikać miejsc, gdzie może dojść do zagrożenia, zwłaszcza w pobliżu jezdni, przystanków czy ruchu rowerowego. Oblewanie kierowcy lub rowerzysty może skończyć się nie tylko mandatem, ale też realnym niebezpieczeństwem.  

 

Do tego dobrze jest pamiętać o umiarze. Symboliczne polanie wodą to tradycja, wylewanie wiader czy rzucanie balonami z wysokości już nią nie jest. 

Lany Poniedziałek to nie przypadek. Ta tradycja ma głębokie korzenie 

Śmigus-dyngus, znany też jako Śmiergust (głównie na Śląsku Cieszyńskim) czy Dziady Śmigustne (południowa Małopolska) ma korzenie jeszcze w dawnych, przedchrześcijańskich obrzędach związanych z nadejściem wiosny i oczyszczeniem. Woda symbolizowała odrodzenie, płodność i nowy początek. 

 

ZOBACZ: Polsatnews.pl przed tvn24.pl w kategorii "Informacje i Publicystyka"

 

Z czasem zwyczaj został włączony do tradycji wielkanocnych i połączony z radością związaną ze zmartwychwstaniem. Dawniej polewanie wodą miało też przynosić szczęście oraz zdrowie na cały rok. 

 

Policja przypomina o zasadach bezpiecznego śmigus-dyngus

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

red. / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie