Polski żołnierz ranny w Libanie. Wiceszef MSZ podał informacje o jego stanie

Polska

- Odniósł poważne obnażenia głowy, wymagało to założenia szwów, ale jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo - mówił wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski o polskim żołnierzu z PKW UNIFIL, który został ranny w Libanie. Wiceminister skomentował też wizytę prezydenta Karola Nawrockiego w USA i ocenił jego wystąpienie podczas konferencji CPAC.

Mężczyzna w garniturze i krawacie siedzi w studiu telewizyjnym na tle nocnego miasta.
Polsat News
Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski o sytuacji polskiego kontyngentu w Libanie

Podczas przemieszczania się pojazdem wojskowym patrolu polskich żołnierzy PKW UNIFIL, doszło do wybuchu miny pułapki. Do zdarzenia doszło w niedzielę w Libanie

 

Władysław Teofil Bartoszewski zwrócił uwagę, że ładunek, który ranił polskiego wojskowego prawdopodobnie należał do "pozostałości z poprzednich konfliktów". - Te miny pułapki są bardzo niebezpieczne, bo w Afganistanie zabiły całą masę żołnierzy, w tym polskich - zaznaczył. 

 

- Biorąc pod uwagę sytuację na Belskim Wschodzie, to te misje w Libanie i na Wzgórzach Golan są bardziej zagrożone - stwierdził.

 

Wiceminister spraw zagranicznych, zapytany o możliwe wycofanie polskiego kontyngentu z Libanu przekazał, że Ministerstwo Obrony Narodowej uważnie przygląda się sytuacji. - Nie słyszałem, żeby taka decyzja zapadała, ale jeżeli tak, to natychmiast ich ewakuujemy - powiedział. 

Liban. Polski Kontyngent Wojskowy UNIFIL

Polski Kontyngent Wojskowy UNIFIL w Tymczasowych Siłach ONZ UNIFIL w Libanie rozpoczął działalność w listopadzie 2019 r. Rejon, w którym PKW wykonuje swoje zadania, to południowo-wschodnia część Sektora Zachodniego - granica Libanu z Izraelem.

 

Głównymi zadaniami polskich żołnierzy jest ochrona ludności cywilnej, monitorowanie strefy rozgraniczenia tzw. "blue line" oraz wsparcie libańskiego rządu w utrzymaniu pokoju i bezpieczeństwa, zgodnie z Rezolucją Rady Bezpieczeństwa ONZ.

 

ZOBACZ: "To nie jest wybór między mamusią i tatusiem". Wiceszef MSZ o relacjach z USA

 

Zgodnie z Postanowieniem Prezydenta RP kontyngent liczy do 250 żołnierzy. Trzon XII zmiany PKW UNIFIL stanowią żołnierze 12 Brygady Zmechanizowanej ze Szczecina wspierani przez specjalistów z innych jednostek wojskowych.

Prezydent na konferencji CPAC w USA. Wiceszef MSZ ocenił wystąpienie

Karol Nawrocki przemawiał w sobotę podczas konferencji amerykańskich środowisk konserwatywnych CPAC w Dallas. Prowadzący Grzegorz Kępka poprosił swojego gościa o ocenę wystąpienia głowy państwa. - Skoro pan prezydent pojechał i mówił, że NATO jest bardzo ważne i ze Rosja jest głównym wrogiem cywilizowanego świata, to ja bym tutaj klaskał - stwierdził Bartoszewski.  

 

Natomiast zaznaczył, że "oskarżanie Unii Europejskiej o całe możliwe zło, kiedy UE po raz pierwszy w historii dzięki polskiej prezydencji zdecydowała się wziąć wspólny dług, żeby inwestować w rozwijanie zdolności zbrojeniowych państw członowych i z tej puli 150 mld euro, przeznaczyła dla nas prawie 44 mld, a pan prezydent Nawrocki to zawetował, to nie bardzo wiem,  jak chce pomacać polskiemu wojsku". 

 

ZOBACZ: Niższe ceny paliw. Prezydent Nawrocki zdecydował o losie ustaw

 

Wiceminister przekazał, że gdyby doradzał prezydentowi, to negatywnie odniósłby się do wizyty w Stanach Zjednoczonych dla uczestnictwa w CPAC. - Ja bym powiedział, żeby nie jechać, dlatego że ta konferencja, która kiedyś była absolutnie jedyną i najważniejszą konferencją Partii Republikańskiej, w tej chwili jest jedną z wielu i nie jest najważniejsza - ocenił, wskazując na nieobecność prezydenta USA Donalda Trumpa, jego zastępcy J.D. Vance'a i sekretarza stanu Marco Rubio.

 

WIDEO: Wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski w programie "Gość Wydarzeń"

 

 

- Nie było tam nikogo ważnego z Partii Republikańskiej, ani z innych państw. Pan prezydent Nawrocki był tam gwiazdą, był najwyższym rangą politykiem - mówił. 

 

Wskazał też, że wydarzenie nie cieszyło się dużym zainteresowaniem, a kiedy Nawrocki mówił o NATO "reakcje były raczej negatywne". - Więc nie wiem, czy tam dużo osiągnął. Nie spotkał się też z nikim ważnym podczas tej podróży - skwitował. 

Prezydent o UE i NATO. "Polska jest zaangażowana w transatlantycki ideał silnych krajów i narodów"

Nawrocki podczas sobotniego przemówienia mówił, że "wyzwania, z którymi mamy do czynienia, biorą się nie tylko z zewnątrz". - Biorą się także z wewnątrz, od naszych własnych społeczeństw. Polska dokonała właściwej decyzji, dołączając do Unii Europejskiej, i chcemy być częścią Unii. Wierzę, że większość moich rodaków podziela ten pogląd - że Polska ma głos i prawo do mówienia głośno - mówił prezydent.

 

Jak mówił, Polska jest członkiem UE już od ponad 20 lat, ale teraz Unia - jak ocenił - "potrzebuje ona szybkich napraw". - Widzimy politykę, która - jakkolwiek dobra w zamyśle - ryzykuje osłabieniem podstaw naszej siły. Widzimy potężnych biurokratów, którzy podejmują decyzje przeczące zdrowemu rozsądkowi, które zamiast wzmacniać Europę, osłabiają ją - dodał Nawrocki.

 

Wskazał, że chodzi m.in o politykę energetyczną, migracyjną czy dążenia do centralizacji. - Czasami widzimy też projekty ideologiczne, które odciągają nas od wartości, które stanowią podstawę naszej cywilizacji chrześcijańskiej. Wierzę, że Europa i Ameryka są najsilniejsze, gdy szanują swoje narody i swą tradycję, słuchają swoich ludzi - powiedział.

 

- Polska jest zaangażowana w transatlantycki ideał silnych krajów i narodów - takich, które pamiętają, skąd bierze się ich prawdziwa siła. Polska jest historią sukcesu wolności - mówił, przypominając historię XX wieku w Polsce, w tym okupację i rządy komunistów, a następnie szybki rozwój po transformacji ustrojowej.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie