Nie tylko cieśnina Ormuz. Nowym newralgicznym punktem może być Brama Łez

Biznes Maciej Olanicki / polsatnews.pl

Jemeński ruch Huti jest gotowy, by dołączyć do wojny w Iranie - podała agencja Reutera. Według jednego z liderów organizacja może otworzyć nowy front w konflikcie i przejąć kontrolę nad cieśniną Bab al-Mandab, nazywaną Bramą Łez - kolejnym po Ormuz przesmyku o strategicznym dla handlu ropą znaczeniu.

Mapa Bliskiego Wschodu z zaznaczonymi strategicznymi cieśninami oraz panorama miasta z masajtem i flagą.
USGS/Unsplash, Vincent M.A. Janssen/Pexels
Ruch Huti deklaruje gotowość do zaangażowania w wojnę, co może poskutkować blokadą kolejnej cieśniny

- Jesteśmy w pełni gotowi militarnie, uwzględniając wszystkie opcje. Jeśli chodzi o inne szczegóły związane z ustaleniem godziny "zero", pozostawiamy je dowództwu, a my monitorujemy i śledzimy rozwój sytuacji - powiedział jeden z liderów Huti agencji Reutera. 


Finansowany przez Iran szyicki ruch uznawany przez Stany Zjednoczone, Arabię Saudyjską i Zjednoczone Emiraty Arabskie za organizację terrorystyczną. 

 

ZOBACZ: Nowy ruch Chin na Bliskim Wschodzie. Wzywają do natychmiastowych działań

Huti czekają na wezwanie Iranu. "Jesteśmy w pełni gotowi militarnie"

Według jednego z przywódców, który ze względu na zagrożenie izraelskimi atakami chce zachować anonimowość, dotychczasowych brak zaangażowania Huti w wojnę wynika wyłącznie z tego, że Teheran dostateczne dobrze radzi sobie sam.

 

ZOBACZ: Donald ostro skrytykował NATO i Iran. "Błagają nas o zawarcie umowy"


"Do tej pory Iran radzi sobie dobrze i każdego dnia pokonuje wroga, a bitwa idzie w jego kierunku. Jeśli wydarzy się coś sprzecznego z tym, będziemy mogli to ocenić" - powiedział jeden z przywódców ruch.

 

Huti mają doświadczenie w blokowaniu handlu morskiego i atakowali statki m.in. podczas kulminacji izraelskich bombardowań Strefy Gazy, co według agencji stwarza ryzyko "otwarcia nowego frontu" na Morzu Czerwonym

 

ZOBACZ: Kolejny cios Izraela. Dowódca marynarki wojennej Iranu zginął w ataku


"Huti czekają na dogodny moment, by włączyć się do konfliktu, we współpracy z Iranem i wywrzeć maksymalną presję. Skuteczne zamknięcie cieśniny Ormuz dla eksportu węglowodorów z Zatoki Perskiej i przejście na silne uzależnienie od Morza Czerwonego może stworzyć taką okazję" - podał Reuters. 

Nie tylko cieśnina Ormuz. Nowy newralgiczny punkt to Bab al-Mandab

Jeśli Huti zostaną wezwani przez Iran do walki, do kryzysu w cieśninie Ormuz dojdzie kolejny, tym razem dotyczący Cieśniny Bab al-Mandab, nazywanej Bramą Łez.


Bab al-Mandab to kolejne po Ormuz wąskie gardło w światowym handlu ropą naftową dzielące Zatokę Adeńską od Morza Czerwonego. Wybrzeża cieśniny należą do Dzibuti, Erytrei i Jemenu, z którego operują Huti. 

 

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie