"Przyjaciele są za siedmioma górami". Łukaszenka z wizytą w Korei Północnej

Świat

Alaksandr Łukaszenka rozpoczął w środę swoją pierwszą oficjalną wizytę w Korei Północnej - przekazała agencja AFP. Białoruska agencja informacyjna Belta opisała, że zamierza on w Pjongjang podpisać z Kim Dzong Unem traktat o przyjaźni i współpracy. - Przyjaciele są może za siedmioma górami, ale to bardzo oddani, niezawodni i szanujący nas partnerzy - mówił szef białoruskiego MSZ Maksim Ryżenkow.

Portrety Kim Dzong Una i Alaksandra Łukaszenki na tle mapy świata.
Mapy Google / Mil.ru/Wikimedia Commons / PAP/EPA/BELARUSIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT
Alaksandr Łukaszenka z wizytą w Korei Północnej u Kim Dzong Una

Agencja AFP przekazała, że jest to pierwsza oficjalna wizyta Alaksandra Łukaszenki w Korei Północnej. Dziennikarze opisali, że przywódca Białorusi przybył tam na zaproszenie swojego północnokoreańskiego odpowiednika, Kim Dzong Una.

 

We wrześniu obaj liderzy mieli okazję spotkać się w Pekinie, gdzie uczestniczyli w paradzie wojskowej na placu Tiananmen. To właśnie tam Łukaszenka miał otrzymać oficjalne zaproszenie od Kima. W wywiadzie udzielonym pod koniec ubiegłego roku białoruski lider komplementował północnokoreańskiego przywódcę, określając go mianem "przyzwoitego i uczciwego człowieka, z którym można robić interesy".

 

ZOBACZ: Kim Dzong Un zapowiada "nieodwracalny kurs" i grozi sąsiadom. "Zapłacą bezlitośnie cenę"

 

Historyczne relacje obu państw sięgają 1984 roku, gdy ówczesną Białoruską Socjalistyczną Republikę Radziecką odwiedził Kim Ir Sen.

Łukaszenka poleciał do Korei Północnej. Ma podpisać specjalny traktat

Jak poinformowała białoruska agencja informacyjna Belta, celem wizyty Łukaszenki jest podpisanie przez obu przywódców traktatu o przyjaźni i współpracy. O szczegółach tej inicjatywy mówił w rozmowie z agencją minister spraw zagranicznych Białorusi Maksim Ryżenkow, wskazując, że jego krajowi zależy na "umacnianiu prawdziwie przyjacielskich, partnerskich stosunków" z Koreą Północną.

 

- Nadszedł czas, by bardziej aktywnie rozwijać nasze relacje. Jest wiele kierunków, które interesują zarówno stronę białoruską, jak i koreańską. Wszystkie są odzwierciedlone w odpowiednim traktacie o przyjaźni, który podpiszą przywódcy naszych krajów. I na podstawie tego traktatu będziemy już rozwijać kontakty na linii resortów - powiedział Ryżenkow.

 

ZOBACZ: Białoruś szkoli migrantów do walki w obozach treningowych. Łotewski wywiad ostrzega

 

Białoruski minister mówił także o relacjach handlowych między oboma krajami. Jak stwierdził, są one obecnie "skromne", ale istnieje szereg sektorów, w ramach których można pogłębić te więzi. - To farmakologia, dostawy produktów żywnościowych. Dostawy z Korei Północnej różnych produktów kosmetycznych, najwyższej jakości i w bardzo przystępnej cenie - wymieniał.

 

Mówiąc o rozwijaniu więzi pomiędzy Białorusią a Koreą Północną, Ryżenkow stwierdził, że "obecna sytuacja po prostu popycha te kraje w swoje objęcia". - Szukamy przyjaciół. Przyjaciele są może za siedmioma górami, ale to bardzo oddani, niezawodni i szanujący nas partnerzy - dodał.

"Sprzeciwiają się porządkowi zachodniemu". Analitycy o Białorusi i Korei Północnej

Jak stwierdziła w rozmowie z AFP Lee Ho-ryung z Koreańskiego Instytutu Analiz Obronnych, wizyta Łukaszenki w Pjongjangu ma także na celu "okazanie solidarności między państwami sprzeciwiającymi się porządkowi zachodniemu". Agencja przypomina, że oba państwa udzieliły Moskwie wsparcia w wojnie w Ukrainie.

 

Południowokoreańskie i zachodnie agencje wywiadowcze szacują, że Korea Północna wysłała tysiące żołnierzy do Rosji, głównie do obwodu kurskiego, wraz z pociskami artyleryjskimi i systemami rakietowymi. W zamian kraj ten ma otrzymywać m.in. pomoc finansową, żywność oraz dostawy energii.

 

ZOBACZ: Wojskowy dron rozbił się na Łotwie. Nadleciał z Rosji

 

Dodatkowo na Koreę Północną nałożono szereg międzynarodowych sankcji, głównie z powodu rozwijania programu nuklearnego przez Pjongjang. Zachodnie sankcje na Białoruś mają z kolei związek m.in. z rolą, jaką Mińsk odegrał w ułatwianiu Rosji kontynuowania ataków na Ukrainę. Zdaniem ekspertów rosyjscy operatorzy bezzałogowych statków powietrznych korzystają z infrastruktury na terenie Białorusi.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Alicja Krause / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie