Nowa decyzja Orlenu. Ceny hurtowe paliw w dół
Orlen wprowadził we wtorek nowe, niższe ceny paliw w hurcie. Benzyna bezołowiowa 95 potaniała o 45 zł, a olej napędowy o 87 zł za m sześc. To pierwsza zmiana stawek od minionej soboty, która może wpłynąć na ceny na stacjach.

Według aktualnego cennika hurtowego Orlenu, we wtorek benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztuje tam 5 688 zł za metr sześc., o 45 zł mniej niż w sobotę, gdy było to 5 733 zł za metr sześc., z kolei olej napędowy kosztuje 7 171 zł za metr sześc., o 87 zł mniej niż w sobotę, gdy było to 7 258 zł za metr sześc.
Wahania cen paliw. Po wzrostach pojawiły się pierwsze spadki
Ostatnia, sobotnia zmiana cen hurtowych Orlenu dla obu tych podstawowych paliw, w porównaniu do dnia poprzedniego, czyli piątku, 20 marca, obejmowała niewielki spadek w przypadku benzyny bezołowiowej Eurosuper 95, wynoszący 6 zł - z 5 739 zł do 5 733 zł za metr sześc., natomiast w przypadku oleju napędowego Ekodiesel był to znaczny wzrost, bo aż o 521 zł - z 6 737 zł do 7 258 zł za metr sześc.
Znacząca obniżka cen hurtowych paliw w Orlenie po raz ostatni miała miejsce z 10 na 11 marca. Wtedy benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 staniała tam o 94 zł - z 5 272 zł do 5 178 zł za metr sześc., a olej napędowy Ekodiesel o 164 zł - z 6 359 zł do 6 195 zł za metr sześc.
Była to pierwsza obniżka w koncernie od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie 28 lutego, gdy w kolejnych dniach po ataku USA i Izraela na Iran oraz w związku blokadą Cieśniny Ormuz ceny ropy naftowej na świecie, a także paliw gotowych, zaczęły rosnąć.
ZOBACZ: Orlen obniża ceny hurtowe paliw. "Po raz pierwszy od początku wojny"
Po korekcie z 10 na 11 marca Orlen obniżał jeszcze ceny paliw, ale spadki były już niewielkie, w przypadku benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 z 17 na 18 marca o 14 zł - z 5 562 zł do 5 548 zł za metr sześc., i w tym samym czasie oleju napędowego Ekodiesel o 12 zł - z 6 577 do 6 565 zł za metr sześc., a wcześniej, z 11 na 12 marca o 3 zł - z 6 195 zł do 6 192 zł za metr sześc.
Według hurtowego cennika paliw Orlenu, 28 lutego, czyli w dniu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, benzyna bezołowiowa Eurosuper 95 kosztowała tam 4 466 zł, a olej napędowy Ekodiesel 4 809 zł za metr sześc.
Orlen ogranicza marże. "Nie może działać na szkodę firm"
W poniedziałek minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w wypowiedzi dla Polsat News zwrócił uwagę, że Orlen minimalizuje marżę na paliwach na tyle, ile się da, nie mogąc działać na szkodę firmy, natomiast inne instrumenty kształtowania ceny są w rękach państwa. Wskazał przy tym, że potencjalnie rozpatrywana jest kwestia akcyzy czy VAT.
- Nie mieliśmy do czynienia z takim zamieszaniem, z tak wielkim kryzysem chyba nigdy - stwierdził Balczun. Zapytany, czy w związku z tym Orlen zostanie obłożony specjalnym podatkiem, czy zejdzie z marży, stwierdził, że Orlen cały czas podejmuje działania takie, żeby minimalizować skutki dla społeczeństwa tych wzrostów (cen paliw).
ZOBACZ: Kryzys na rynku paliw. "Przygotowujemy się na wszystkie scenariusze"
- W związku z tym minimalizuje swoją marżę detaliczną na tyle, ile się da, oczywiście nie mogąc działać na szkodę firmy. Inne instrumenty są w rękach państwa - podkreślił szef resortu aktywów państwowych, odnosząc się do Orlenu. I dodał: - To, co dla nas jest kluczowe to zabezpieczenie dostaw, stabilności tego, żeby nie było braków na stacjach benzynowych.
Po ataku USA i Izraela na Iran Orlen zapewnił, że dostawy ropy naftowej trafiają do jego rafinerii zgodnie z harmonogramem. Podkreślił przy tym, że dzięki dywersyfikacji kierunków dostaw ograniczył ryzyko związane z niestabilną sytuacją na Bliskim Wschodzie. Koncern ogłosił też 9 marca, że jego marża na olej napędowy została obniżona z 25 gr, "niemal do zera", aby ograniczyć skutki gwałtownego wzrostu cen paliw na świecie.
W tym czasie Orlen podał też, że od 12 marca do 3 maja każdy kierowca korzystający z aplikacji Orlen Vitay przez kolejnych osiem weekendów kupi na stacjach paliw koncernu do 50 litrów benzyny lub oleju napędowego w cenie obniżonej o maksymalnie 35 gr po spełnieniu określonych warunków.
Ceny ropy znów rosną. Obawy o eskalację konfliktu z Iranem
We wtorek, jak informują maklerzy, ceny ropy naftowej znów rosną, odrabiając poniedziałkowe gwałtowne spadki - powodem wzrostów są obawy o możliwe wciągnięcie innych państwa na Bliskim Wschodzie w wojnę z Iranem.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na V kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 91,08 USD - wyżej o 3,35 proc. Z kolei ropa Brent na ICE na V jest wyceniana po 102,71 USD za baryłkę, wyżej o 2,77 USD.
ZOBACZ: Kluczowa decyzja o cenach paliw przed rządem. Minister kreśli czasowy horyzont
"The Wall Street Journal" podał, że Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie podjęły kroki, które mogą zmierzać do przyłączenia się do wojny z Iranem, a to może potencjalnie sygnalizować nasilenie walk.
W poniedziałek ropa Brent staniała o 11 proc. po tym, jak prezydent USA Donald Trump zdecydował o odroczeniu o pięć dni zapowiadanych wcześniej ataków na irańskie elektrownie w związku z blokadą cieśniny Ormuz.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej