Nie żyje Janusz Ratajczak. Ceniony śpiewak operowy zginął w wypadku
Artysta operowy Janusz Ratajczak zginął w wypadku, do którego doszło w poniedziałkowe popołudnie w miejscowości Przyłubie (woj. kujawsko-pomorskie). Ciężarówka zderzyła się tam z kilkoma samochodami osobowymi. Jak potwierdziła polsatnews.pl nadkom. Lidia Kowalska z bydgoskiej policji, kierowca jednego z nich poniósł śmierć.

Informacją o śmierci Janusza Ratajczaka podzieliła się m.in. Akademia Muzyczna im. Grażyny i Kiejstuta Bacewiczów w Łodzi, wskazując, że był to "znakomity śpiewak operowy", który od 2009 roku pracował w Katedrze Wokalistyki łódzkiej Akademii Muzycznej. Artystę pożegnała również Orkiestra Salonowa Moderato.
ZOBACZ: Groźny wypadek pod Warszawą. Cztery osoby ranne, lądował śmigłowiec LPR
Głos w sprawie tragedii zabrała także żona śpiewaka - Małgorzata Ratajczak. Jak stwierdziła, mężczyzna "został zaatakowany przez wielkiego tira, z którym nie miał żadnych szans". "Byłeś dla mnie wszystkim, a teraz tchu mi brak…. I wciąż czekam ze wrócisz do domu i jak zawsze będziesz śpiewał" - napisała.
Nie żyje Janusz Ratajczak. Tragiczny wypadek w Przyłubiu koło Bydgoszczy
Nadkom. Lidia Kowalska z Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy potwierdziła polsatnews.pl, że w wypadku, do którego doszło w poniedziałek w miejscowości Przyłubie w woj. kujawsko-pomorskim, zginęła jedna osoba. - To człowiek mający 63 lata - powiedziała policjantka.
ZOBACZ: Tragiczny finał polowania. Nie żyje 47-latek
Jak przekazała nadkom. Kowalska, w poniedziałek po godz. 16 do komendy wpłynęło zawiadomienie o zdarzeniu drogowym z udziałem ciężarówki oraz trzech pojazdów samochodowych. - Wszystko zaczęło się od samochodu ciężarowego marki Mercedes z naczepą, który z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zahaczył o pojazd marki Skoda - opisywała.
Następnie auto osobowe miało uderzyć w jadącego za ciężarówką seata. - Ciężarówka uderzyła następnie w samochód marki Audi, którego kierowca zmarł - dodała policjantka, wskazując, że wszyscy pozostali kierujący zostali poddani badaniu na obecność alkoholu w organizmie, które wykazało, że byli oni trzeźwi.
Janusz Ratajczak zginął w wypadku. "Został zaatakowany przez wielkiego tira"
Janusz Ratajczak był absolwentem Akademii Muzycznej w Bydgoszczy oraz solistą tamtejszej Opery Nova. W trakcie swojej kariery współpracował z wieloma polskimi teatrami oraz koncertował w kraju i za granicą, chociażby w Danii, Beneluksie, Austrii, Włoszech, Francji, Niemczech, Szwajcarii oraz na Malcie i Sycylii. W swoim repertuarze posiadał 60 różnych ról scenicznych, w tym m.in. Stefana w "Strasznym dworze", Jontka w "Halce", Don Joségo w "Carmen" oraz Hoffmanna w "Opowieściach Hoffmanna".
ZOBACZ: Wypadek autobusu szkolnego. Są ranni, w akcji śmigłowce LPR
Wziął udział w nagraniu DVD opery Manru Jana Ignacego Paderewskiego jako odtwórca roli tytułowej. W roku 2013 nagranie otrzymało "Złotego Orfeusza" Academie du Disque Lyrique w Paryżu jako najlepsza inicjatywa audiowizualna. Tenor w setną rocznicę urodzin Stanisława Moniuszki wraz z Operą Krakowską wziął udział w nagraniu opery Beata, w której wykonał partię Hansa.
Dodatkowo od wielu lat Ratajczak był czynnym pedagogiem i przyczyniał się do wykształcenia kolejnych zdolnych wokalistów. Od 2009 roku uczył śpiewu klasycznego w Akademii Muzycznej w Łodzi. W 2016 roku za całokształt działalności artystycznej został odznaczony Brązowym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej