Turyści filmowali ataki na Dubaj. Teraz grozi im więzienie

Świat Maciej Olanicki / wka / polsatnews.pl

Zjednoczone Emiraty Arabskie przedstawiły zarzuty co najmniej 20 osobom w związku z filmowaniem ataków na Dubaj - podał "The Guardian". Gromadzenie i publikacja materiałów, które mogłyby zaszkodzić wizerunkowi miasta, jest w ZEA ścigane jako naruszenie prawa o cyberbezpieczeństwie. Turystom publikującym niewygodne dla władz filmy w internecie grozi do dwóch lat więzienia.

Fragment fasady nowoczesnego wieżowca w Dubaju z widocznymi uszkodzeniami na wyższych piętrach.
PAP/EPA/STRINGER
Turyści w Dubaju, którzy nagrywali irańskie ataki, usłyszeli zarzuty. Grozi im do dwóch lat więzienia

Turystom postawiono zarzuty publikowania "nieprawdziwych informacji, plotek lub prowokacyjnej propagandy, która może podburzać opinię publiczną i naruszać bezpieczeństwo publiczne" - podał brytyjski dziennik. 

 

ZOBACZ: Seria potężnych wybuchów w Dubaju. Odłamki drona uszkodziły wieżowiec

 

Najniższą przewidzianą karą za przewinienia jest grzywna w wysokości 20 tys. dihramów (ok. 20 tys. złotych). Najwyższa grzywna może wynieść 200 tys. dihramów, ale za publikowanie nagrań z ataków na Dubaj można także trafić do więzienia nawet na dwa lata.

Dubaj. Wysoka grzywna lub dwa lata więzienia za nagrywanie ataków na miasto

Dziennik przytacza przypadek 60-letniego Brytyjczyka, który jest oskarżony o naruszenie prawa o cyberbezpieczeństwie.

 

"Pochodzący z Londynu mężczyzna został oskarżony wraz z 20 innymi osobami po tym, jak policja znalazła na jego telefonie nagranie irańskiego ataku rakietowego w Dubaju, pomimo faktu, że najwyraźniej natychmiast usunął nagranie z telefonu, gdy tylko został o to poproszony" - podał "The Guardian".

 

ZOBACZ: Amerykanie zdejmują sankcje na rosyjską ropę. Kreml potwierdza i się cieszy

 

"Sprawa przyciągnęła uwagę ze względu na reputację Zjednoczonych Emiratów Arabskich jako magnesu dla influencerów, których źródła utrzymania zależą od ciągłego filmowania i publikowania" - przekazała gazeta.

Turyści w Dubaju ścigani za informowanie o atakach

Oświadczenie w sprawie zarzutów postawionych turystom filmującym ataki opublikowała Radha Stirling z organizacji Detained in Dubai. Prawnik zwróciła uwagę, że zarzuty mogą otrzymać nie tylko autorzy nagrań, ale też przebywający w Dubaju turyści, które je rozpowszechniają

 

ZOBACZ: Francuski żołnierz zginął w Iraku. Macron: Wojna w Iranie nie może usprawiedliwiać

 

"Zgodnie z prawem dotyczącym cyberprzestępczości obowiązującym w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, osoba, która pierwotnie opublikowała treść, może zostać oskarżona, ale może to zrobić również każdy, kto ją przekształca, ponownie publikuje lub komentuje" - podała Stirling.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie