Jarosław Kaczyński wskazał kandydata PiS na premiera

Polska

Przemysław Czarnek będzie kandydatem PiS na premiera - poinformował prezes partii Jarosław Kaczyński podczas konwencji w Krakowie. - Mam być maszynistą w tym pociągu, ale kierownikiem pociągu jest i będzie prezes Jarosław Kaczyński - oświadczył Przemysław Czarnek.

Jarosław Kaczyński przemawia za mównicą podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości.
PAP/Łukasz Gągulski
Jarosław Kaczyński ogłosił kandydata PiS na premiera

Trwa konwencja Prawa i Sprawiedliwości pod hasłem "Czas Polski. Program Polaków", na której prezes partii wskazał nazwisko kandydat na premiera. Został nim Przemysław Czarnek.

 

Wydarzenie odbywa się w Polskim Towarzystwie Gimnastycznym "Sokół" w Krakowie, w tym samym miejscu, gdzie PiS ogłaszał swoich kandydatów na prezydentów: Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.

 

ZOBACZ: Kosiniak-Kamysz chce ukarać Suskiego. Wniosek trafił do komisji etyki

 

- Jeżeli chcemy wejść na drogę naprawy, a musimy wejść na drogę naprawy, jeżeli chcemy uniknąć tych wszystkich niebezpieczeństw, to musimy mieć nowy rząd. Rząd dobry, bardzo dobry. Musimy mieć rząd, który będzie miał tę dobrą patriotyczną wolę, ale także będzie miał umiejętność, to jest niezwykle ważne, ale także możliwość działania, działania w jednym kierunku, w kierunku wielkiej naprawy, naprawy Rzeczypospolitej - mówił Jarosław Kaczyński.

Przemysław Czarnek kandydatem PiS na premiera

- Życie publiczne wielu narodów w państwach demokratycznych zwykle wymaga także kogoś, kto reprezentuje, jakby integruje to wszystko. W tych okolicznościach, które mamy dzisiaj w Polsce, w tej sytuacji, którą uważam za trudną, wyzywającą dla nas - ale my musimy to wyzwanie podjąć - musimy zwyciężyć, musimy tworzyć nowe rządy - mówił Jarosław Kaczyński.

 

- Jestem głęboko przekonany, że takim człowiekiem w tym momencie jest pan profesor Przemysław Czarnek. Zapraszam na salę, moja rola już się skończyła - oświadczył prezes PiS.

 

ZOBACZ: Alarm dla PiS i dwóch koalicjantów. Znamy wyniki nowego sondażu

 

Głos podczas konwencji zabrał również Przemysław Czarnek. - W końcu musimy zrozumieć jedną rzecz, jest nas 60 milionów. Nie 37-38, 60 milionów. Jesteśmy my tutaj w domu i są Polacy rozsiani po całym świecie, nieraz niemówiący po polsku, ale noszący Polskę w sercu, przyznający się do swoich barw narodowych i kultywujących tradycje polskie. Wszystkich Polaków pozdrawiamy - mówił polityk.

Czarnek wskazał Szydło i Morawieckiego. "Wszyscy mają swoje miejsce"

- Słyszałem, że mam być maszynistą w tym pociągu, ale kierownikiem pociągu jest i będzie prezes Jarosław Kaczyński. W tym pociągu wszyscy mają swoje miejsce, całe Prawo i Sprawiedliwość - powiedziałCzarnek.

 

Jak stwierdził, "w tym pociągu szybkich prędkości, który będzie jechał po zwycięstwo dla Polski, na pierwszych miejscach muszą siedzieć ludzie niezwykle doświadczeni". Czarnek wspomniał tu byłych premierów Beatę Szydło i Mateusza Morawickiego oraz byłą marszałek Sejmu Elżbietę Witek.

 

ZOBACZ: "Wstęp do wprowadzenia euro w Polsce". Były wicepremier o planie rządu

 

Rzecznik PiS Rafał Bochenek zapowiedział, że po zakończeniu oficjalnej części dla mediów rozpocznie się posiedzenie komitetu politycznego partii, którego decyzja w zgodzie ze statutem jest konieczna do zatwierdzenia wyboru prezesa.

Konflikt w PiS. "Napięcia mogą wzrosnąć"

Od końca listopada zeszłego roku w PiS trwa konflikt między zwolennikami byłego premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi "harcerzami" a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną "maślarzami", czy frakcją byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry.

 

W nieoficjalnych rozmowach politycy PiS przyznawali, że Morawiecki i jego frakcja "harcerzy zachowują się z punktu widzenia spoistości partii niedopuszczalnie, kwestionując nawet przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego i robiąc wszystko, by ich wyrzucono.

 

ZOBACZ: Kaczyński przedstawi kandydata na premiera. Miejsce nie jest przypadkowe

 

Pod koniec lutego rozmówca związany z grupą Morawieckiego przekazał, że frakcja zabiegała, by potencjalnym kandydatem na premiera nie został "ktoś, kto jest kompletnie jawnie wrogiem 'harcerzy'". Inny parlamentarzysta PiS związany z byłym premierem - pytany czy napięcia w partii mogą wzrosnąć po oficjalnym wskazaniu przez Kaczyńskiego kandydata na premiera - potwierdził.

 

- Te napięcia mogą wzrosnąć, zwłaszcza jeżeli prezes wybierze kogoś, kto będzie dzielił, czyli na przykład Tobiasza Bocheńskiego. Jeżeli prezes chce spokoju, to nie może wybierać Bocheńskiego, chyba że chce zaognić sytuację, a Kaczyński czasami tak lubi - przyznał. Rozmówca podkreślił jednak, że w tej sytuacji prezesowi raczej nie zależy na zaognieniu sporu.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / Marta Stępień / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie